Szpiedzy tacy jak my

Aresztowanie szpiega Jedlińskiego wydaje mi się trochę dętą historią. To znaczy nie kwestionuję, przynajmniej na razie, że podpułkownik Zbigniew Jedliński współpracował z ruskim wywiadem, natomiast nie wierzę, że jest jakąś grubą rybą i w te niby wrażliwe dany które miał jakoby sprzedawać, też nie wierzę.

szpiedzy-141018-1100600

Tak samo zresztą nie wierzę, jakoby nagłe aresztowanie Jedlińskiego i rozdmuchanie tego do granic absurdu miało zakryć inną, ponoć poważniejsza aferę z honorowym konsulem Rosji i jego firmą Unizeto, która informatyzowała ważne instytucje państwowe. To zdaje się być sprawa jeszcze bardziej dęta niźli szpieg Jedliński.

Żeby było jasne… W żaden sposób nie pochwalam szpiegostwa, nawet tego z wyższych pobudek. Dlatego taki Kukliński nie jest dla mnie bohaterem, lecz zwykłym łasym na brudna kasę chujem. Chujom przeto nie stawia się pomników i nie mianuje się ich na narodowych bohaterów. Nie pochwalam też czynów Jedlińskiego, acz zestawianie go tu z Kuklińskim absolutnie nie ma sensu. Bo Kukliński to był ktoś, dobrze umiejscowiony i z olbrzymią wiedzą operacyjną, a Jedliński szczerze mówiąc to nikt, jedno starszy specjalista w oddziale kultury i oświaty departamentu wychowania i promocji obronności MON.

jedlinski-fakt-141018-650
zdjęcie opublikowane przez tabloid Fakt

Różni tacy którzy pieją od wczoraj o wielkim sukcesie i wielkim szpiegu schwytanym na gorącym uczynku, najzwyczajniej w świeci robią sobie jaja. Bo Jedliński miał co prawda dostęp do wiedzy poufnej (ma do niej de facto dostęp praktycznie każdy oficer), nie miał zaś dostępu wiedzy tajnej i potwierdzili to nawet członkowie sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Poza tym nie oszukujmy się, do jakich to wrażliwych danych, tajnych i wyjątkowo bezcennych, mógł mieć dostęp oficer, który jeździł po jednostkach, szkołach i patriotycznych wiecach, wręczając rutynowe medale i jeszcze bardziej rytynowe wiązanki kwiatów? Że niby co? Dowódca pułku w miejscowości X użyczył transportu burmistrzowi, a ten w zamian podrzucił mu wywrotkę cementu na budowę domu? Albo że pułkownik Kwiatkowski ma kochankę i potajemnie spotyka się z nią w leśniczówce? Albo, że pułkownik Nowak dowódca bazy rakietowej w Y chleje wódkę i jeździ na kurwy do miasta W.? To jest ta wrażliwa wiedza, której nie mieli Rosjanie i gotowi byli za nią płacić tysiące złotych. No bez jaj prosze? Oni to już dawno wiedzą, i wiedzą nieporównywalnie więcej bez pomocy Jedlińskiego. Mało rzeczy dzieje się najprawdopodobniej w polskiej armii, o której nie wiedzieli by Ruscy i jest to wiedza zdobyta nie tylko dzięki szpiegom.

Więc może i Jedliński coś tam chlapał komuś jęzorem, ale jego znaczenie było raczej marginalne i nie chodziło tu raczej o to, co miał do przekazania, tylko o sam fakt utrzymywania agenta ot, dla statystyk i na wszelki wypadek. Zobaczymy jak to ostatecznie oceni sąd, w ostatecznej rozprawie i jak próbę konfrontacji wytrzymają niby mocne dowody, którymi dysponuje wojskowa prokuratura. Szkoda mi w sumie Jedlińskiego, bo to fajny i towarzyski chłop był jedno zawsze z jakimiś z problemami. Ale któż nas nie ma problemów?

PS. Opublikowane zdjęcie przez Fakt z niby zablurowanym fragmentem oczu, to oczywiście ściema, która nijak nie chroni wizerunku Jedlińskiego. Nawet nierozgarniętemu wystarczy minuta, by dotrzeć do oryginału tego zdjęcia, a potem już do innych zdjęć, takich jak tutaj i tutaj. I niech nikt nie mówi tu, że publikuję coś co nie może być publikowane, bo to już dawno zostało opublikowane a ja tylko gromadzę to w jednym miejscu.

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

12 thoughts on “Szpiedzy tacy jak my

  1. Ja prędzej podejrzewałbym tego „kapelana ze zdjęcia” Ten to ma kontakty ,znajomości i wiedze przekazywaną „na ucho” A jeśli juz nie przekazuje jej Rosji to z cala pewnością Watykanowi.No ale ten „nasz sojusznik jest”

  2. Ne mogę zgodzić się z Autorem stawiającym znak równości pomiędzy płk Kuklińskim i aktualnie wykrytym szpiegiem-Jedlińskim. Wtedy nie byliśmy państwem suwerennym i wydaje mi się, że nie muszą TU tego faktu przypominać. Występowanie przeciwko ” systemowi zniewolenia ” – jest zdradą? Czy aktem patriotycznym? Kukliński – jak wiemy – nie pobierał wynagrodzenia, za to, co robił. Robił to właśnie z pobudek patriotycznych. Działania Jedlińskiego – nie wiem jakie – trudno usprawiedliwić. Bo dziś, choć czasem nas polskie ” niedoskonałości” mocno wkurzają, jesteśmy państwem suwerennym, wolnym. Wtedy – nie. Kukliński był tragiczną postacią tamtych, chujowych czasów. Zdrajcą – nie był. A może… nawet nie wiedząc wszystkiego – dużo mu zawdzięczamy? Ja go oceniam – pozytywnie:)
    Stanisław

    1. Stanisław ….! Ty o szpiegu Kuklińskim nic nie wiesz , tylko tyle wiesz co ci powiedzieli prawiczno-kościelni patrioci . Poczytaj trochę , wszystko jest w komputerze …zdziwisz się strasznie , tylko zawału nie dostań …

    2. Ej, Szanowny Stanisławie a co to znaczy „wiemy”? Widzę, że posiadłeś jakąś wiedzę tajemną, „my” wiemy to brał taką kasę, że we łbie się nie mieści. Poza tym, każdy żołnierz powie Ci co dla niego znaczy „zdrajca”. To służba obcemu państwu za cenę przysięgi lojalności wobec Polski. Czy ona czerwona czy biała, przysięga zobowiązuje. Kukliński był zdrajcą i to wielkiego formatu.

  3. Śmieszy mnie ta cała szpiegowska hucpa. Mendia państwowe i te prywatne gadają tekstami cesarsko-królewskiej propagandy, której pełno np. „W dzielnym wojaku Szwejku” albo w stalinowskiej nagonce pod hasłami „nie śpij, gdy wróg czuwa”. W XXI wieku MON i wszystkie polskie instytucje tajemnej władzy są od dawna shakowane przez rosyjskich, chińskich i natowskich czynowników. Poza tym dzisiaj tajemnice są w korporacjach a nie w instytucjach państwa pod nazwą „ch… d… i kamieni kupa”. Cała ta mendialna hucpa służy odwróceniu naszej uwagi od podskórnych zjawisk gospodarczych i finansowych, które wpływają na poziom naszego życia i na nasze coraz gorsze, nie dające się nawet w przybliżeniu oszacować, perspektywy. Najprostszym sposobem ucieczki przed mendialnym idiotyzmem szpiegowskim jest wypisdanie RTV za okno i powrót do posługiwania się własnym rozumem. Amen.
    PS.
    Nie widzę żadnej różnicy między złapanym szpionami a płk Kuklinowskim – i to bez względu na jakikolwiek kontekst historyczny, polityczny, społeczny i każdy -iczny.

    1. Ale co mam niby przeczytać o Kuklińskim? Jakieś wskazówki poproszę:) Drugi już raz / poprzednio na innym blogu/ wystąpiłem w obronie Kuklińskiego. Tam też spotkałem się z krytyką – nie merytoryczną polemiką. Dlaczego? Czy brak ” lojalności” wobec narzuconego systemu – to zdrada? Czy działanie przeciwko ” okupantowi” można porównywać ze zdradą Ojczyzny? A może dzięki Niemu ustrzegliśmy się przed szaleńczymi planami Moskwy? Czy należy przypominać o planach inwazji Układu Warszawskiego na tak zwany Zachód? Ataku nuklearnego, który zakładał – lekką ręką licząc – w pierwszej fazie: śmierć ok, 3 mln Polaków? Po którym: Polska by zniknęła, wyparowała?Czy ujawnienie tych szaleńczych zamierzeń – można nazwać zdradą? Czy ujawnienie sowieckich jednostek, na terenie Polski z głowicami atomowymi oraz ich nośnikami … nie mogło zapobiec atakowi na ” zgniły zachód ” ? Bo… upadł efekt zaskoczenia?
      Chętnie zmienię zdanie o Ryszardzie Kuklińskim… jak będę miał odpowiednie argumenty. ” Zdrada ” systemu sowieckiego mnie nie przekonuje.
      Stanisław

  4. To faktycznie jest wielka zastępcza lipa ! Szanujący się wywiad , jak już złapie u siebie jakiegoś ,, szpiega ” to najpierw wchodzi w układy z jego mocodawcami . Czy Putin nie wie kto jest u niego szpiegiem z Polski ? wie tylko jako były agent ,wie że wystarczy takiemu polskiemu cwaniaczkowi podrzucić trochę ,,odpowiednich wiadomości ” i wcale nie trzeba go ruszać …Tu chodzi o co innego …zobaczycie że powiązane to będzie z Kaczyńskim , bo to on zaakceptował firmę Unizeto jakiegoś człowieczka powiązanego z ruskimi …a firma informatyzowała ministerstwa i takie różne tajne rzeczy ….

  5. I tak dla wyjaśnienia:
    Nie jestem Żydem, masonem, prwawctwo i sektę piso-katolską mam w dupie. Są dla Polski wielkim zagrożeniem. Nie należałem i nie należę do żadnej ” bandy” – partii, do kościelnych hipokrytów – też nie:) Kieruję się zdrowym rozsądkiem.
    A prawdziwych szpiegów/zagrożenia/ – radzę – poszukać w sekcie kaczyńskiego. Nie ma drugich takich – co wyrządzili Polsce tyle szkód. Rosyjskie ” sużby ” musiałyby , żeby osiągnąć ten sam efekt – wydać miliony dolców!. Macierewiczopodobni, z toruńskim grzybem zrobili to za free. Czy na pewno za darmo?
    Czym płaci rydzyk Rosjanom za możliwość użytkowania ich przekażników? Zgadzam się tu z wypowiedziami S. Bratkowskiego, W. Kuczyńskiego, którzy właśnie takie „zależności ” – wcześniej sugerowali…
    Stanisław

  6. Kukliński wydawał więcej niż zarabiał i czynił to w sposób ostentacyjny. Miał dostęp do danych o polskich planach mobilizacyjnych i rozmieszczeniu polskich wojsk. Pomagał więc tylko nakierowywać amerykańskie rakiety na polskich żołnierzy i polskie miasta.

  7. Czy coś wiadomo jak wygląda ta sprawa? W miarę śledzę media, ale nie natrafiłem jeszcze na informację jaka była decyzja sądu. Chyba, że jeszcze trwa rozprawa Zbysia i Stasia?
    Co do Kuklińskiego, to w zupełności zgadzam się z autorem i nie dam sobie wmówić, że mógłby być on bohaterem dlatego, że zdradził nasz Naród. Jeśli nawet uratował Polskę przed atakiem jądrowym ze strony USA (Sic!), to może być tylko dumny sam w sobie, ale oficjalnie za zdradę gloryfikować go nie można!

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s