Gessler. Fat girl, bad girl, ugly girl

fatgessler-141025-1100500

Czy sądownie można rozstrzygnąć dylemat otyłości? Można, a nawet jest na to całkiem świeży przykład. Rzecz w tym, że nieświeża pani żąda, by sąd ukarał tych którzy twierdzą że jest nieświeża.

fatgessler-141025-1100500
Magda Gessler może mieć świetne samopoczucie i twierdzić, iż jest rzadko spotykanym w świecie kucharek szczuplaczkiem, nie zaś zapasionym nieco prosiaczkiem, ale ja tego jej dobrego samopoczucia podzielać nie muszę.

A wszystko przez Wirtualną Polskę. Na tym bowiem portalu pojawiła się taka oto informacja:

Kulinarna gwiazda dostała od lekarzy konkretne zadanie – musi schudnąć, i to sporo. Kim jest owa „kulinarna gwiazda“?

To oczywiście Magdalena Gessler. Pani Magdalena przez wrogów i przyjaciół zwana Magdą, poczuła się bestialsko zaatakowaną i śmiertelnie obrażoną. No, bo jak to tak, jakiś portal może twierdzić, że ona jest gruba, skoro jest chuda? To wierutne kłamstwo, godzące w jej wizerunek. I pani Magda poszła do sądu. Ten zaś ma potwierdzić jak rozumiem, że i owszem jest ona chuda, a nawet nigdy chudsza nie była. W obronie tuszy (a w zasadzie jej braku) celebrytki występuje chudy niczym koń mecenas Giertych, co gwarantuje że proces może być tyleż długi co i widowiskowy.

Na tym w zasadzie notatkę mozna by zakończyć. Ale postawmy może kropkę nad „i“.

To, że pani Gessler powinna schudnąć, nie podlega najmniejszej dyskusji i nie trzeba po to żadnego lekarza, ani sądu, aby to stwierdzić. To po prostu widać. I wolno mi jak najbardziej o tym napisać, bo to jest moje zdanie, moja opinia, do której wyrażania mam święto prawo. I nie obchodzi mnie, czy była u lekarza i co jej ten zalecił lub co zakazał. Zaś formułując taką opinię, opieram się po prostu na własnych oczach i na tym co widzę, zdając sobie jednocześnie sprawę, że ja widzę w niej nieapetycznego grubasa, ale ktoś inny widzi wręcz anorektyczkę. De gustibus…

Rozumiem oczywiście, że Magda Gessler może mieć świetne samopoczucie i twierdzić, iż jest rzadko spotykanym w świecie kucharek szczuplaczkiem, nie zaś zapasionym nieco prosiaczkiem, ale ja tego jej dobrego samopoczucia podzielać nie muszę.

Sytuacja jednym słowem jest dość kuriozalna, bo po mojemu Magda Gessler jest bardziej grubasem niż Grodzka mężczyzną, tylko po co do rozstrzygania takich pierdół angażować sąd? Przecież nadwaga Gessler jest faktem obiektywnym, wynikającym ze zwykłego zestawienia jej wagi z jej wzrostem, co lepiej lub gorzej widać na załączonych zdjęciach.

Więcej już na ten temat nie chcę pisać, bo szczerze mówiąc gówno mnie obchodzi i kompletnie mnie nie rusza jaka jest Gessler. Niech se będzie jaka chce. Zaś wspominam o tym wszystkim dlatego, że sytuacja jest mocno niezdrowa. Może WP przesadziła, i nie powinna powoływać się na jakiegoś lekarza i jego ponoć opinie, ale napisać że kucharka Gessler jest gruba miała prawa, bo w ocenie i odczuciu portalu tak właśnie jest. Angażowani sądu nic tu nie zmieni. Niebezpieczeństwo zaś polega na tym, że za chwilę jak dobrze pójdzie, to po sądach będą nas ciągać świnie za to, że nazwaliśmy je świniami.