Czym powinien bawić się Terlikowski

terlik-141031-1100500

Chciałbym się utrzymać nieco w klimacie, stąd krótka notka dotycząca halloween. Powiem szczerze, ów halloween wisi mi i powiewa (jak pewnie większości), ale niestety nie mogę tegoż zignorować zupełnie, ze względu na Terlikowskiego. Bo jak Terlikowski zabiera głos, to świat rozdziawia gębę ze zdziwienia. 

Nadredaktor i zapewne przyszły papież Tomasz Terlikowski wystąpił bowiem w telewizji.

„Nie widzę żadnego powodu, żeby w przeddzień przepięknej uroczystości, jaką jest wspomnienie Wszystkich Świętych, urządzać przebieranki za rozmaite demoniczne siły. Dlatego że nawet nieświadomie możemy przywoływać takie duchy. Po co się bawić w niebezpieczne rzeczy?”

A są to rzeczywiście niebezpieczne rzeczy, bo jak rzecze dalej nad redaktor i przyszły papież:

„Znam historie ludzi, którzy bawili się w wywoływanie duchów i skończyli u egzorcysty”.

Nie muszę wam chyba szczególnie sugerować, kim jest dorosły facet, czy ogólnie kim jest człowiek, który wierzy w egzorcyzmy i zdaje się na pomoc egzorcysty? Napisać, że to idiota, to zdecydowanie za mało.

Terlikowskiego nie omieszkał też zauważyć, że bieganie w idiotycznych przebraniach, to nie tylko obciach, ale i kultywowanie obcej Polakom tradycji. Ale jak rozumiem, zalecane przez biskupów bieganie w przebraniach świętych, obciachem i skrajnym idiotyzmem już nie jest.

Generalnie zalecałbym Terlikowskiemu zrezygnowanie na wszelki wypadek ze wszelkich zabaw, bo nie daj boziu znów odkryje jakąś zdradę i zagrożenie i będzie nam truł dupę egzorcyzmami. Jeśli już musi, to co najwyżej niech się pod kołdrą bawi własnym siurkiem. Zawsze to lepsze, niż płodzenie kolejnych dzieci.