Wipler pijany ale na umyśle trzeźwy

wipler-141106-1000500

Niezawodnym w robienia wody z mózgu tabloidom,  udało się dotrzeć do tajnych jakoby nagrań, które pokazują faktyczny przebieg zajścia, w którym ucierpiał czas temu jakiś poseł Wipler. I po analizie tych nagrań wyrokują, że to nie Wipler bił policjantów, tylko policjanci Wiplera.

wipler-141106-1000500

Wniosek może być taki, że ten Wipler to żaden tam pijak i degenerat, tylko biedny obywatel pokiereszowany przez policjantów dla fanu.

Jak się poogląda te marnej jakości filmiki, a na dodatek jeszcze bez dźwięku, to w formułowaniu jakichkolwiek wniosków powinno się jednak być ostrożnym. Jako tako co prawda widać, że Wipler na policjantów się nie rzucił, ale musiał ich jakoś jednak sprowokować, skoro oni rzucili go na glebę. A jak już na tej glebie był, to kopał, kąsał i pluł, więc nic dziwnego, że potraktowano go tak jak potraktowano. Czyli w ryj i do suki.

Nie wiem przeto jaki to interes ma jeden z drugim tabloidem, by bronić Wiplera.

Daleki jestem też od kibicowania policji, bo to w wielu niestety przypadkach idioci i bezmózgi (acz nigdy chyba nie spadający tak nisko jak miejscy strażnicy), na siłę dodatkowo szukający zwady, ale też z drugiej strony uważam, że takie zjawiska jak Wipler od czasu do czasu powinny dostać pokazowy wpierdol, żeby za bardzo nie odlatywały i nie traciły kontaktu z rzeczywistością, wychodząc z założenia ze im to wszystko wolno, bo przecież immunitet mają. Niech mają, ale żaden immunitet nie chroni od wzięcia w ryj w jakimś ciemnym zaułku.