Czas patriotów

Doszło do małego skandalu towarzyskiego w tak zwanym łonie tak zwanej szerokiej prawicy. Miejsce zdarzenia: okolice Placu Zbawiciela. Czas: 11 listopada, późny wieczór. W rolach głównych wystąpili: Dawid Wildstein czyli Młody, oraz Jerzy Wasiukiewicz czyli Narodowiec.

dawid-141114-1100550

Oto skrócony zarys akcji.

Marsz Niepodległości właśnie kończy się pełnym sukcesem. Jerzy Wasiukiewicz, członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego, wraz ze swą niewątpliwie uroczą i narodową małżonką o nie znanym mi imieniu, udaje się do Śródmieścia, żeby – jak to się mówi – wrzucić coś na ruszt. Ich wybór pada na jeden z lokali tuż przy Placu Zbawiciela (po wygranych wyborach 2015, Placu Jarosława Zbawiciela). Jerzy Wasiukiewicz jest w kiepskiej formie, bo nie dość że zmęczony manifestowaniem przywiązania do ojczyzny, to jeszcze poturbowany przez brutalnie bezwzględnych bojówkarzy systemu, nie wiadomo czemu zwanych policją. Wasiukiewicz ma więc naruszony łeb i nieco krwawi.

Niestety w lokalu przy stoliku obok, już biwakowało mocno pijane towarzystwo spod znaku sierpa, młota, szpady i Gazety Polskiej Codziennie. A ci jak powszechnie wiadomo nie przepadają za bardzo za narodowcami z przyczyn czysto ideologicznych (narodowcy to sługusy Rosji). Muszkieterom przewodził Dawid Wildstein, krew z krwi i pała z pały nijakiego Bronisława Wildsteina.

Zapach krwi Wasiukiewicza, wywołał przeto zew krwi u Wilsteina.

Skracając opowieść… Młody Wildstein nie wiele myśląc, chwiejnie podszedł do stolika Wasiukiewicza i zaczął bez słowa wstępu napierdalać biednego, rannego narodowca, butelką po i tak mocno już pokiereszowanym łbie. Krew zaczęła sikac na prawo i lewo, choć ideologicznie bardziej na prawo. Przy okazji w oko strzała zaliczała biedna narodowa żona narodowca, co nie wpłynie zbytnio na jej atrakcyjność przynajmniej przez kilka następnych tygodni. Jednym słowem zrobił się chlew i bydło się zrobiło. I tu dowód na wyjątkową przewrotność losu. Ci sami, którzy nieco wcześniej pałkami i gazem przywracali Wasiukiewicza do pionu, tym razem uratowali mu dupę, a w zasadzie ciągle ten sam łeb, przed kompletną demolką, którą usiłował mu zafundować również patriota, tylko niewiadomego pochodzenia. (w zasadzie to wiadomego, tylko po co te sprawy przy okazji święta wyciągąć). Wildstein zakończył więc wieczór w suce a potem na Kolskiej, a Wasiukiewicz w szpitalu.

Wniosek z tego jest taki: doprawdy zdumiewa i wręcz dech zapiera ten rozmiar miłości, jaką wzajemnie daży się owa szeroko rozumiana prawica i sposób w jaki tą miłością się obdziela. To krew z krwi, sól z soli z domieszką kajeńskiego pieprzu. Szacunek też budzi no i podziw, krewkość młodego Wildsteina. To wykapany tatuś, te same geny, te same upodobania i ten sam nieco parszywy charakter. Jak ktoś zna historię i przeszłość starego Wildsteina, łatwo wywnioskuje jaka będzie historia i przyszłość młodego Wildsteina. W każdym razie drżyjcie koledzy!

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

3 thoughts on “Czas patriotów

  1. Ja tam, w tych meandrach: sympatii i wrogości, w łonie/ tfu/ wolskiej prawicy , się po prostu nie rozeznaję:))) Ogólnie uważam, że są chorzy z nienawiści i niedowartościowania. Bo jak można nie zauważać ich ogromniastego patriotyzmu?
    Choć to byłby mezalians dla psa:
    Jebał ich pies… co już doradzałem wcześniej:)
    Świetny komentarz, głęboki ukłon w stronę Autora:)
    Stanisław

  2. Gówniarz Wildstein już żyje jak jego ojciec , czyli nic nie robi . A stary Wildstein powinien zwrócić pieniądze solidarności , które przepił w Paryskich knajpach ,w których ukrywał się podobno przed siepaczami z Polski , tylko siepacze nawet tego nie wiedzieli . Wasiukiewicz , to raczej taka sama łajza jak Zawisza , Winnicki , czy Bosak , więc nie ma co żałować prawicowej mendy dotowanej i wzmacnianej duchowo przez kościół .

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s