Jeszcze nie głosowali a już przegrali?

wybory-141115-1100550

Jeszcze nie doszło do wyborów, a już prawica obwieściła, że będą sfałszowane. To w sumie nawet zrozumiała taktyka, bowiem tłumaczy ona ewentualną jutrzejszą porażkę, jak również tłumaczy wszystkie byłe już porażki. Jak łatwo się domyśleć, że jeśli prawica nie daj boże wygra, to będzie znak, że fałszerstw nie było.

wybory-141115-1100550

Szare eminencje prawicowego dziennikarstwa brukowego, czyli bracia Karnowscy, nie tak dawno taką właśnie diagnozę postawili w telewizji. Uznali, że wybory da się sfałszować i nie ma żadnych wątpliwości, że będą sfałszowane. Wytłumaczyli przy okazji, że wszystkie dotychczasowe wybory prawica przegrywała nie dlatego że była słaba i miała zły program, ale dlatego że była mocna, program miała rewelacyjny, ale wrogowie czuwali i na potęgę przy urnach fałszowali.

Pojawienie się takich głosów ma na celu tylko jedno: przygotowanie gruntu pod spodziewaną porażkę.

wybory-141116-600A prawica spodziewa się porażki nie dlatego, że tak wychodzi z ostatnich sondaży (bo akurat w sondażach nie jest aż tak źle dla prawicy), ale dlatego, że mimo iż wszystko zapowiada się nieźle, to pewnie skończy się jak zawsze. Oni nie wierzę już w jakikolwiek sukces, i nieśmiało dla kurażu potrząsając szabelką, w głębi duszy zakładają porażkę. Bo swoją droga trzeba być kompletnym oszołomem i wyjątkowo miernym absolwentem podstawówki, żeby oddawać głos na dziwolągi, w tym na takiego mało apetycznego i wyjątkowego apatycznego typa jak Sasin. I żeby nie było warszawsko tylko, pamiętajcie, że takich głupkowatych Sasinów i sasinopodobnych, ma każdy z was pod dostatkiem w swoim okręgu.

Więc jeśli już ktoś ma takie ciśnienie i w domu nie może usiedzieć, to niechaj do tych urn idąc, poza długopisem zabierze też odrobinę rozum i zdrowego rozsądku. Zróbmy wszystko, aby nie zawieść oczekiwań prawicy.