Cisza ciszą, ale liczą się pomysły

tecza-141116-1100550

Czego to się nie obiecuje, kiedy myśli się o wyborach. I kiedy myśli się o ulubionym, wygrzanym i wypierdzianym przez lata fotelu, łaskawie pieszczącym prezydencką dupę. A ponieważ Hanna Gronkiewicz Waltz myśli, więc w ostatnich godzinach kampanii obiecała rzecz wręcz do niedawna niemożliwą.

tecza-141116-1100550

Obiecała mianowicie, że jak wygra ponownie te wybory, to usunięcie słynnej tęczy ze słynnego Placu Zbawiciela, będzie jej pierwszą decyzją nowej kadencji. W ten sposób ów Plac Zbawiciela zostanie zbawiony.

Ale nie powinniśmy z tego powodu popadać w przygnębienie. Tęcza tak całkowicie nie zniknie, żeby w depresje nie popadli ci którzy z jej podpalania ucznili swe życiowe kredo. Zostanie przeniesiona mianowicie do specjalnego warszawskiego skansenu („Warszawski skansen myśli i czynów“). Utworzenie takiego skansenu będzie drugą istotną decyzją nowej starej pani pani prezydent. Są już wszystkie potrzebne dokumenty, kosztorysy i analizy. Wystarczy tylko złożyć podpis.

Przeto tęcza będzie sobie tam właśnie stała, i każdy za odpowiednią opłatą będzie sobie mógł tę tęcze podpalić. Dla mniej zasobnych w gotówkę, na miejscu będzie można za dosłownie parę groszy kupić miniaturową tęczę, nie większą od paczki papierosów i spalić ją sobie na specjalnie przygotowanym do tego stanowisku.

Wedle informacji jakie posiadam, do skansenu zostanie przeniesione również kilka stołecznych pomników, w tym słynny inaczej pomnik Dmowskiego. Po opłaceniu biletu wstępu i kupieniu na stoisku obok porcji farby w foliowym woreczku, każdy chętny będzie mógł ochlapać pomnik tyle razy ile chce i na ile go stać. A jak się znudzi Dmowski, to obok będzie czekał pomnik Wojtyły, równie wdzięczny obiekt do farbowania i olewania.

Ponoć w dalszej części skansenu, najbardziej odległej od bramy głównej, stanie też kilka szubienic. To dla miłośników wieszania. Każdy przeto powiesi sobie na sznurze własnego komunistę, faszystę lub skina narodowca. O placu zabaw do ustawek z policją nawet nie wspominam, bo to przecież światowy standard i wymóg i zabraknąć go nie może.

Reasumując przeto: jak tu nie zagłosować na taką panią prezydent?

[*wszystkie informacje zawarte na tej stronie mogą zawierać elementy zmyślone i nie do końca prawdziwe, acz konieczne dla uatrakcyjnienia przekazu. Zalecane jest przeto czytanie ze zrozumieniem. Jeśli ten wpis ci się podobał, możesz lajknąć fanpejdż strony na Fejsbuku]