Brytyjscy potomkowie pasterzy kóz i wielbłądów

muslims-141120-1100600

To ponoć zaskakujące i wręcz szokujące dane. Oto wedle sondażu brytyjskiego instytutu Populus, co siódmy młody Brytyjczyk popiera Państwo Islamskie. Po pierwsze, to rodzi się pytanie na ile to wiarygodne badania, a po drugie jeśli nawet, to co w tym zaskakującego?

muslims-141120-1100600
mniej więcej co piąty Brytyjczyk to jest mniej więcej taki Brytyjczyk jak ja jestem Eskimos, a z obrazka wynika że raczej się nie mylę

 

Bo prawdę mówiąc moi mili, jak się patrzy na tę Brytanię, to szybko dochodzi się do wniosku, że mniej więcej co piąty Brytyjczyk to jest mniej więcej taki Brytyjczyk jak ja jestem Eskimos. Czyli z Brytanią ma on co najwyżej dwa punkty styczne: przez przypadek mieszka w tym kraju i przez przypadek zapewne (albo niedopatrzenie) dostał brytyjski paszport.

Z takiej perspektywy, wyniki sondażu instytutu wcale już nie szokują, i nawet nie zaskakują.  Jest to wniosek logiczny i nader oczywisty.

Zresztą podobne wyniki poparcia co Państwo Islamskie, otrzymały też ekstremistyczne organizacje Hamas i Hezbollah. I jak myślicie, kto na nich głosował? Młodociany potomek lordów w tweedowej marynarce, czy może młodociany potomek niedawnych pasterzy kóz i wielbłądów, w ramach przedziwnej coraz bardziej political correctness  łaskawie obdarzony brytyjskim paszportem?

Zmierzam też do tego, że jeżeli ktoś naiwnie sądzi, że wyniki sondażu to jedynie efekt wyjątkowej ignorancji młodych plus bunt przeciwko politycznemu establishmentowi,  to się najzwyczajniej w świecie myli. To żaden bunt, to głos pokolenia młodych „Brytyjczyków” z pustyni i stepów. Smaczku dodaje jeszcze taki oto fakt, że badania prowadzono w miastach, gdzie nasycenie rdzennymi Brytyjczykami jest odwrotnie proporcjonalnie do częstotliwości występowania tam mgły i opadów deszczu.

muslims-brein-141120-800