Satanista Maleńczuk…

maleńczuk-141125-1100650

… staje się oto dziś bohaterem mojej o nim notatki. A to za sprawą wywiadu udzielonego przez artystę portalowi Onet. Jak to u Maleńczuka, nie obyło się bez uszczypliwości, a nawet bezpardonowych jak to się mówi, ataków na kościół. Nic więc dziwnego, że rozkochani w wierze, po raz kolejny ochrzcili go satanistą.

maleńczuk-141125-1100650

Jednak jeśli spodziewacie się jakiś nowych, sensacyjnych opinii, czy wyjątkowo obrazoburczych wypowiedzi, to się srodze zawiedziecie, bo w wywiadzie tym Maleńczuk nie powiedział nic, czego byście już nie słyszeli. I z tego też powodu, trudno z tym dyskutować, wystarczy przyklasnąć. Oto wybrane fragmenty wypowiedzi artysty.

„Wydaje mi się, że według tej powszechnej moralności, którą próbuje nam wcisnąć między innymi ksiądz Oko, dzieci powinny się rodzić bez seksu, ewentualnie przy zgaszonym świetle w dniu owulacji. W ten sposób naprawdę doprowadzimy do wyginięcia tej populacji. Młody człowiek potrzebuje trochę rozrywki, nie może być tak, że z Bogiem na ustach i Bogiem w sercu po ciemku pod kołdrą płodzimy kolejnego potomka. Tyle lat walczyliśmy o swoją wolność, to dajcie nam tę wolność!”

„… przybiega kółko różańcowe i blokuje koncerty Nergalowi. Jaką on krzywdę komukolwiek robi? Śpiewa po angielsku teksty, których nikt nie rozumie. Mnie kółko różańcowe też straszyło i jeśli kiedykolwiek zobaczę ich przed swoim koncertem, pójdę do nich. Nie na zasadzie, żeby się z nimi bić, ale żeby się przywitać i z nimi porozmawiać”.

„Chciałbym zasiąść kiedyś z różnymi mądralami typu ksiądz Oko i podyskutować o tym, czym powinna być wiara i czym powinien być katolicyzm”.

Wszystko racja, acz mam dwie zasadnicze uwagi.

Po pierwsze, to po kiego spotykać z księdzem Oko, zwłaszcza w celu dyskusji? Przecież to kretyn w ciężkim stadium upośledzenia. A z ludźmi upośledzonymi w tym stopniu, a dodatkowo jeszcze nawiedzonymi, dyskutowanie po prostu nie ma najmniejszego sensu.

Po drugie, biorąc pod uwagę tak zwane powszechnie katolickie standardy, przypominam, że artysta Maleńczuk, może mieć co prawda swoje zdanie w każdej sprawie, byleby jednak nie dotyczyło ono kościoła. Inaczej z pewnością się natknie  na słuszną i pryncypialną krytykę. Okaże się że jest tytułowym satanistą właśnie, typem spod ciemnej gwiazdy, niby-polakiem i generalnie żenującym artysta dla poklasku i pieniędzy atakującym świętości wedle rozkazu.

Oczywiście nie zapominajmy przy okazji o pewnej specyficznej symetrii (też katolickiej), że z kolei kościół, może mieć jak najbardziej swoje zdanie dotyczące bez wyjątków wszystkich i wszystkiego, i głosić je bez ogródek i jakichkolwiek ograniczeń wszem i wobec. Reszta to tylko kwestia odpowiedniego doboru słów.