Real w antychrześcijańskiej koalicji zła

real-141127-1100600

Więc żeby nie było tak, że nas to mało obchodzi i spływa po nas niczym woda po kaczce… Otóż obchodzi nas, bulwersuje, smuci, wkurwia, a nawet wkurwia do kwadratu. Bo nie może być tak mili państwo, że porządny klub z porządnego (kiedyś) katolickiego kraju, łaszcząc się na pieniądze jakiś poganiaczy wielbłądów, wymazuje ze swego herbu krzyż.

Na to, my obywatele katolickiej ciągle Europy, zdecydowanie nie możemy pozwolić. Wcielam się tu przeto w role zarezerwowaną dla Frondy, i nawołuje do totalnego bojkotu Realu Madryt. A swoja drogą to totalnie jestem zaskoczony że owa Fronda jeszcze o tym nie napisała, co oznaczać może, że albo mołojecką czujność zatraciła, albo jej redaktorzy jeszcze śpią i w dupie serdecznie mają, że znów katolicyzm i katolicy są na cenzurowanym.

real-kryz-141127-300W każdym razie sprawy mają się tak, że ów Real, podpisał nowy, 3-letni kontrakt ze sponsorem którym jest National Bank of Abu Dhabi. A ponieważ to kraj jak i bank pasterzy kóz, poganiaczy wielbłądów i właścicieli gorących piasków, przy okazji czcicieli Mahometa i przynajmniej 50-letniej whiskey, więc krzyż absolutnie im nie po drodze.

Co ciekawe, umowę z poganiaczami podpisano już we wrześniu, ale krzyż usunięto dopiero teraz, czyli na dniach. Wydało się to wczoraj, kiedy oficjalnie zaprezentowano nową kartę kredytową wydaną przez bank, a jednocześnie kartę kibica Realu. Na czarnym plastiku wyrysowano herb, ale bez krzyża na koronie. Wszystko po to, by nie drażnić muzułmańskich klientów sponsora. No i w ten oto sposób jest po zawodach.

Co w tej sytuacji może zrobić Polak-katolik, a przy okazji zagorzały kibic słynnego hiszpańskiego klubu?

Niewiele może zrobić, poza pocałowaniem się w dupę jeśli to potrafi. Może oczywiście zbojkotować Real, nie oglądając meczów i wypierdalając na śmietnik wszystkie gadżety, które jeszcze nieopatrznie trzyma w domu. Zresztą na ten temat w najbliższą niedzielę z ambon będą mówili do ludu księża. Do parafii bowiem dotrzeć powinien najdalej jutro list pasterski Episkopatu Polski, precyzyjnie instruujący, co wierzący i praktykujący Polak w tej żenującej sytuacji czynić powinien.

Poza zalecanym, a w zasadzie obowiązkowym wyrzuceniem klubowych pamiątek, winien się też czym prędzej wyspowiadać ze śmiertelnego grzechu kibicowania przez lata antychrystom i zdrajcom. Episkopat sugeruje również, że w ramach retorsji i w celu rozdrażnienia antykatolickiej koalicji sił zła, wszystkie polskie kluby piłkarskie czym prędzej do swoich herbów powinny wprowadzić święty znak krzyża. Czyli kto nie skacze ten Żyd. Albo muzułmanin.