Głupi i głupszy

kontekstowa-reklama-141129-1100500

W Warszawie mamy Gronkiewicz i Sasina, ale prawie każdy z was gdzieś tam w Polsce ma takich swoich własnych Gronkiewiczów i Sasinów. I każdy staje przed koniecznością zdecydowania co jest lepsze, dżuma czy cholera.

Nikogo do niczego nie namawiam, bo każdy sam musi zdecydować na którą z tych chorób chce zdechnąć. Sondaże jednak wskazują, że w większości miast gdzie dochodzi do II tury prezydenckiego starcia, góra są dotychczasowi władcy. Z wyłączeniem Poznania, gdzie malutki z puntu widzenia wzrostu i dokonań prezydent Grobelny, przegrywa z kandydatem szeroko rozumianej lewicy zdaje się. Nie jest to szczególnym zaskoczeniem, acz wielkim zaskoczenie jest, że ten dupowłaźny konus rządził Poznaniem przez tyle długich lat. To ich problem w sumie, mam nadzieje ze jakoś z tym dadzą sobie radę.

W Warszawie sprawa wygląda na przesądzoną, no bo trudno będzie przegrać Gronkiewiczowej z mentalnym woźnicą spod Wołomina.

Tępi i na dodatek ślepi analfabeci z obozu Sasina, zdają się tego nie przyjmować do wiadomości, co dobrze świadczy o ich wyobraźni, zaś nie najlepiej o trzeźwości. No bo nie może zostać prezydentem ktoś, dla którego głównym puntem wyborczego programu dla stolicy jest budowa wyjebistego pomnika dla prezydenta samobójcy. Prezydent stolicy bowiem, musi rozwiązywać problemy dwóch milionów jej mieszkanców, a nie osobisty problem jednego tylko jej obywatela. O bezpłatnej komunikacji Sasina nie wspominam, bo jest to tak samo wydumany i fantazyjny pomysł, jak próba zbudowania w Łodzi portu pełnomorskiego.

Innymi słowy, zmierzam do tego, by tępić przy urnach, wszelakich fantastów i wariatów. My w Warszawie wiemy o kogo chodzi, wy u siebie pewnie też. Powodzenia.