Naprawdę jesteście aż takimi baranami?

andrzejki-141130-1100600

Słuchajcie otóż drodzy Bywalcy i całkiem przypadkowi turyści. W zasadzie to pieprzyć te dzisiejsze wybory. Jest dużo ważniejszy problem do rozważenia. Andrzejki mianowicie. I nim pójdziecie dziś lać wosk i chlać wódę, zastanówcie się wpierw, czy aby nie grzeszycie.

Andrzejki są bardzo niebezpieczne przynajmniej z trzech powodów. Oto budząca respekt i uznanie dla intelektu analiza księdza Sławomira Kostrzewy.

Po pierwsze, w przeszłości wieczór andrzejkowy był okazją do spotkania z przyjaciółmi, dobrej tanecznej zabawy. Lanie wosku było traktowane jako margines i traktowane z przymrużeniem oka. Dziś wszyscy wróżby traktują bardzo serio, a to już przykład zgubnych praktyk okultystycznych. Niestety, przeważnie kończy się to poważnymi problemami duchowymi, często pilną koniecznością spotkania z kapłanem – egzorcystą.

Po drugie, dzisiejsze andrzejki to zguba dla dzieci. Oswaja się bowiem je z rynkiem usług oferujących przewidywanie przyszłości. Chodzi zaś o uzależnienie ich od tego rodzaju usług. To wielki biznes a także cudowny przepis na zwolnienie się z odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Jak mi coś nie wyjdzie, mogę się łatwo „rozgrzeszyć”- to nie był mój błąd, ale wróżka się pomyliła, bo np. nie wyszło mi małżeństwo.

Po trzecie wreszcie Pismo Święte zabrania wszelkich praktyk okultystycznych. Idąc więc dziś na andrzejki, zajebiście grzeszycie i nie wiem czy starczy wam pieniędzy, by z tego ciężkiego grzechu się wykupić. Pamiętajcie, korzystanie z usług wróżek, czary oraz magię pan bóg traktuje jako jedno z najpoważniejszych wykroczeń przeciwko pierwszemu przykazaniu. Takie zabawy za chuja nie podobają się bogu.

No, to przemyślcie raz jeszcze swoje zachowanie i pamiętajcie, że kościół byłby niczym bez ciągłego traktowania was jako bezmózgich baranów. Naprawdę jesteście baranami?