Gdzieście byli skoro byliście?

muslem-141227-1100600

Wiadomość która nadeszła z Niemiec jest tyleż zastanawiająca, co na swój sposób zabawna. Jeśli w ogóle jest prawdziwa, a nie zmanipulowana. Bo przecież wierzyć się nie chce, że tak mogło być.

icon-kreska

W czym rzecz?

Ano w tym, że muzułmańscy wandale zniszczyli bożonarodzeniową szopkę w pewnym katolickim kościele w Niemczech. Na dodatek jeszcze obrażali zgromadzonych w kościele wiernych, których całkiem sporo tam było.

Co jest w tym zastanawiającego i śmiesznego?

To mianowicie, że ci wandale, to zaledwie czwórka… małolatów, po kilka i kilkanaście lat! Czworo dzieciaków! Włażą do kościoła, demolują dekoracje, ubliżają, wokół stoi kilkadziesiąt dorosłych i rosłych ludzi i temu się przygląda. Nikt nie reaguje, nikt nie bierze tych zasrańców w za łeb i kopem nie wypierdala na ulicę. Nawet ryja im porządnie nikt nie obił.

Rozumiecie to, bo ja nie rozumiem. Jak tylu dorosłych daje sie terroryzować czwórce zasmarkańców? Czy naprawdę nie było ich stać na nic więcej, niż na wezwanie policji i płakanie w mankiet jak to się obraża chrześcijan?

Parafia z Rheydt (bo tam to się stało) zapowiada, że odbędzie rozmowy z rodzicami dzieci, które zakłóciły celebrację Mszy świętej. „Obrażanie chrześcijan musi zostać natychmiast ukrócone” – powiedział ksiądz Manfred Riethdorf. Tamci że strachu pewnie srają w gacie. Tylko gdzie wyście byli jak was obrażano?