Wpis stosowny, problem nieistotny

semka-cover-141228-1100550

Okazuje się, że nie wszyscy ministrowie pani premier Ewy „Fotoszop“ Kopacz, to udawani mistrzowie politycznej poprawności. Niektórzy z nich potrafią iść pod prąd i nie boją się powiedzieć prawdy, nawet jeśli jest ona bolesna.

icon-kreska

tweetChodzi o minister nauki Lenę Kolarską Bobińską, która szczęśliwie wyzbyła się chorobliwego odruchu, że niby nie wypada i wywaliła prosto z mostu.

     „W trosce o zdrowie dziennikarzy w 2015 cała Polska odchudza redaktora Semkę” – napisała na Twitterze.

Żeby ocenić ten gest i wagę tego tweetu, należy wpierw spojrzeć na szanownego redaktora Semkę. Dla ułatwienia (gdyby ktoś nie wiedział lub nie pamiętał) zdjęcie redaktora Semki zamieszczam poniżej.

Tak ten gość wygląda, i jest to raczej zdjęcie z tych lajtowych bardziej, bo w rzeczywistości wygląda jeszcze gorzej. Więc łatwo zrozumieć, skąd troska minister Kolarskiej o zdrowie i aparycję redaktora.

fatsemka-141228-670

To sama prawda a nawet gest dobrej woli, więc nie ma podstaw na panią minister się obrażać. Wolę ministrę tak bezpośrednią, niż ministrę oślizgłą glizdę, co to wije się i śluz wydziela, byle by tylko prawdy nie powiedzieć. Ale to jedna strona medalu.

Wydaje mi się bowiem, że o ile wpis na tweeterze jest stosowny, to wyjątkowo niestosowny i nieistotny jest problem. Bo kompletnie nie rozumiem, dlaczego to cała Polska ma się przejmować zdrowiem i tuszą jednego, skądinąd marnego dość dziennikarzyny.

Dlaczego ja, tudzież stado odwiedzających mnie tu codziennie Bywalców, mamy sobie zawracać dupę, jednym chrypiącym, charczącym, prychającym i sapiącym grubym bucem? Nie wiem jak wy, ale ja to mam serdecznie w dupie. Stąd tweet pani minister wydaje mi się niestosowny, bo zawraca mi głowę jakąś nieistotną beką.

A chuj z nim pani minister!