Katechizm starego Wolaka

Szok przeżył Ryszard Czarnecki. Zwierzył się z tego gadzinówce Niezależna.pl. W czym rzecz? Ano w tym, że pan poseł postanowić zabrać się za patriotyczne wychowanie swojego 4,5 letniego syna. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem.

icon-kreska

Plan zaś był taki, żeby tego młodego Czarneckiego nauczyć „Katechizmu polskiego dziecka” Władysława Bełzy. No i się zaczęło.

Oto szanowny pan poseł Czarnecki zadał ledwie pierwsze pytanie z Katechizmu i natychmiast zdębiał. Bo na owe pytanie „Kto ty jesteś?”, ów syn Staś rezolutnie odpowiedział:  „Kurdupel“. Ze strachu o ewentualną odpowiedź zestresowany ojciec o nic więcej już nie pytał. Przeto nie dowiedział się „Jaki znak twój”, ani „Czym ta ziemia”, ani nawet „Czym zdobyta”.

Natomiast kiedy szok nieco minął, zaczął się Czarnecki zastanawiać nad przyczynami takiego obrotu sprawy. A sprawa jest naprawdę poważna.

Pamiętajcie bowiem, że niewinne dla was słowo „kurdupel”, w środowisku pisowskim i okołopisowskim, jest słowem zakazanym, a za jego używanie, nawet bezwiedne, grozi banicja i wykluczenie z zakonu. Gdyby się więc towarzysze Czarneckiego dowiedzieli co jego syn mówi i jak brzydkich i wulgarnie obraźliwych słów używa, to Rychu miałby autentycznie przejebane.

W zaciszu domowym Czarneckich trwa więc intensywne śledztwo, skąd kilkuletni szkrab, który przed chwila dopiero przestał srać w pieluchy, zna tak strasznie niecenzuralne słowo.

Wedle wszędobylskich rudych wiewiórek, na razie podejrzenia kierują się w stronę szanownego teścia Rycha, kosmonauty Hermaszewskiego. Stary komuch, przyjaciel Jaruzela, ruski kosmonauta i kumpel innych ruskich kosmonautów, chłodny raczej fan szefa swojego zięcia. Wszystko logicznie się układa, ale jeszcze nic nie jest przesądzone.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

8 thoughts on “Katechizm starego Wolaka

  1. Swoją drogą, to ten Hermaszewski to ma litościwe serduszko. Gdyby moja córka chciała się wydać za Czarneckiego, wydziedziczyłbym.

  2. Czarnecki?
    Ja tego prymitywnego palanta mam powyżej uszu! Ostatnio tak się złożyło, że jaką stację tv. ” otworzyłem”, a tam ciągle jąkała-czarnecki; pierwszy wyznawca i chorobliwy: wlazidup – Kaczyńskiego!
    Dlatego, żeby dosadnie przedstawić moje zdanie na temat tego debila, posłużę się ” zamiennikami ” – zamiast przekleństw…
    Oto i komentarz
    Hm, hm, hm, hm, hm, dupa, hm, hm,hm. Hm, hm, kutas, hm, hm… Hm, hm? ,Hm, hm, hm, czarnecki, hm, hm!

    Już się boję w kiblu wodę spuszczać, bo znowu zagada ” czarneckim „…:(((

    Pozdrawiam
    Stanisław

  3. Czy ktoś pamięta jeszcze taką sektę którą był ZCHN ? To były czasy początków 25-lecia złodziei i solidarnościowych kolesi . Zawiązała się taka kościelno-prawicowa paczka przygłupów i oszołomów , że aż strach wspominać . Byli to – Łopuszański , Marek Jurek , Niesiołowski , Piłka , Kamiński , Czarnecki i wielu tego typu mend . Od tamtego czasu , Czarnecki przeleciał przez prawie wszystkie partie , łącznie z oborą ,,Samoobrony ”, taki to mąż stanu . Nie ma chyba w Polsce człowieka , który by na widok Czarneckiego nie miał odruchu wymiotnego i razem z PiS-owskim ,,Kurduplem ” Kaczyńskim i jego nienażartą babą Pawłowicz , tworzą zgraną paczkę najbardziej znienawidzonych ludzi w Polsce . Niestety , menda Czarnecka poznała tajemnice ,,Kurdupla ” i dzięki temu , obecnie jest we wszystkich zarządach i różnych interesach , prowadzonych przez największych złodziejskich cwaniaków PiS-owskich . Współczuję Hermaszewskiemu , bo prawdopodobnie , nie miał nic do powiedzenia . Czasami baba myśli dupą , a nie głową , chociaż nie wydaje mi się , żeby ten ,,Ryży chuj ” Czarnecki , był obiektem seksualnym i trzeba być porządnie zboczonym aby zainteresować się takim …Czarneckim . Ale całe szczęście , że wnuk Hermaszewskiego wrodził się w dziadka , jeszcze 15 lat i Czarnecki na kopach wyleci z domu , popędzony przez własnego ,,Kurdupla ” ,bo ile czasu można znosić taką obrzydliwą mendę Czarnecką ….

    1. Wy byście Szanowny J.S. tylko obiady jedli, a tu Ojczyzna w potrzebie… Trza cierpieć i cierpliwie niedogodności znosić. PZDR

  4. Wielce Szanowny Jahu – Redaktorze Naczelny – etc.etc.etc.!!! Wprawdzie – doprowadzony niemal do szaleństwa – nadawanymi zewsząd kolędami i reklamami skarpetek z reniferem, postanowiłem odłączyć na okres świąteczny wszelkie „masmedia” i żyć w ciszy i spokoju, ale diabeł mnie pokusił i zajrzałem dzisiaj na Twój blog – aby się rozejrzeć co tam na tym „bożym” świecie się dzieje. I od razu zadrgały mi „korzonki nerwowe” a i czupryna się zjeżyła. Idzie mi o ten Twój komentarz na temat „ser” Richarda a nawet dwa komentarze. Bo to jest sposób aby mnie pobudzić do używania słów nieprzyzwoitych i najbardziej wulgarnych z wulgarnych. No jak mogłeś Jahu – na koniec roku wyzwalać w narodzie takie nastroje. Stare przepowiednie mówią, że jak klniesz ostatni tydzień w roku, będziesz klął przez cały następny rok. Trudno – mleko się wylało i coś by trzeba napisać na tą „okoliczność”. Mam nadzieję, że pan Hermaszewski ocali wnuka od zgubnych wpływów drugiego dziadka „po mieczu”, to jest od nic nieróbstwa i pier….dolenia trzy po trzy przed każda kamerą, co na co dzień czyni ten „polityczny wyskrobek”. Przecież jest to produkt aborcyjny ze wszystkich partii politycznych, jakie kręciły się w Sejmowni i najbliższej okolicy. Najwybitniejszy przedstawiciel nierobów wszelakich, polityczny „dzyndzel” albo bardziej po ludzku „pierdoła”. Tym, którzy go wybierali na posła i e-posła należy życzyć aby im „krowy wyzdychały” a zboże myszy zeżarły, bo tylko chyba na najbardziej zapadłych wiochach, ktoś na to „cóś” mógł glosować.
    Mimo wszystko – Jahu życzę Ci Nowym Roku końskiego zdrowia i wielu „płodnych” dni na blokowej niwie. Niech Ci się darzy !!!

    1. Drogi Sobiepanie…
      Za zyczenia dziękuje, zaś co do konca roku, to klnij sobie w najlepsze i słów nie oszczędzaj, nawet jesli to jest ostatni tydzien roku. Bo pomyśl sobie cóż wart byłby ten nowy rok bez jednej sążnistej kurwy? No nic nie byłby wart. Zdrowia.

  5. Panowie i Panie ! Ja znalazłem sposób na odreagowanie. Duszenie i opiekanie albo odwrotnie – opiekanie i duszenie. Już późną jesienią dogadałem się ze znajomym rolnikiem, że krótko przed świętami „zamachniemy” się na kaczora. Miał ów rolnik w swojej zagrodzie okazałego-wypasionego kaczora, który nic nie robił , tylko deptał i żarł oraz „kwaczył” w zagrodzie. Przeżerał ów kaczor biednemu rolnikowi dotacje unijne, tak, że nie wiele pozostawało mu na piwo w karczmie. Zawarliśmy koalicję aby z tym skończyć.Popełniłem telefon i wybrałem się do wsi – pogoda sprzyjała nadzwyczaj. Nie lubię ganiać ptactwa po obejściu ani oskubywać z piór – tedy tą „czarną robotę” wziął na siebie mój wiejski koalicjant. Wprawdzie kaczor oskubany nie był już taki reprezentacyjny – aliści był dobrze „odpasiony”. Gdyby nie te krótkie nóżki , mógł by nawet robić za małego indyka, co to w „USA” na Święto Dziękczynienia zarzynają. W domu okazało się, że taki kaczor nie bardzo jest zjadliwy, bo po wykrojeniu owych krótkich nóżek i filetów z piersi – cała reszta, to taka rura do przechowywania narządów trawiennych. Opiekanie i duszenie spowodowało, że kaczor zmalał o dalsze 30%. Sytuację ratowałem, dodając do pieczenia 1kg jabłek – wzgardzonych przez wiadomo kogo. Per saldo wyszedłem na swoje. Broń boże nie należy czynić z tego opisu żadnych politycznych asocjacji. Wszelkie podobieństwa są tylko przypadkowe.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s