Czym się różni pies od górnika

gornicy-150113-1100550

Serial z górnikami rządzi się tymi samymi zasadami co serial z lekarzami. Jeden się kończy, drugi zaczyna. Jedni przestają terroryzować, drudzy natychmiast zaczynają. Nie ma pustki w przyrodzie. Nie mówię tu, że to wynik zmowy obu środowisk, mówię jedynie, że jedni i drudzy korzystają z uprzywilejowanej pozycji i szantażują przeto skuteczniej od innych.

icon-kreska

O ile nie bawi mnie może szczególnie sytuacja górników (choć z drugiej strony jak sobie ktoś taki zawód wybrał to niechaj cierpi), a szczególnie nie bawi mnie ich agresywna roszczeniowość i wyjątkowa bezczelność, to niektóre argumenty bardzo mnie bawią. Wczoraj na przykład do Warszawy dotarły panie górnikowe, aby bazarowymi metodami wesprzeć swoich strajkujących mężów. Były obowiązkowo z transparentami (opon i siekier nie zauważono), a jedno z haseł szczególnie mnie uwiodło;

„Śląsk to Polska. Górnicy to Polacy”

Przyznam szczerze, że to dla mnie pewne nowum i sytuacja mocno niezrozumiała. No, bo jak śląski przemysł numer jeden bankrutuje, ledwo przędzie i zdycha, i trzeba milionów jeśli nie miliardów od państwa, by tego trupa reanimować, to nagle, jak za dotknięciem czarodziejskie różdżki, wszyscy czują się Polakami i wszyscy oni są w Polsce.

Ale jak już te miliardy wyłudzą (a wyłudzą), to na drugi dzień dumnie zaczną paradować z flagami RAS i przekonywać, że Śląsk to jest Śląsk i taka tam Polska trochę przez przypadek, a oni żadni tam są Polacy, tylko śląska grupa etniczna. Ja to nazywam hipokryzją, wy możecie nazywać jak chcecie, nawet po imieniu.

Bieda co nie piszczy

Czyli taki jest mniej więcej scenariusz i taki jest przebieg akcji pod tytułem protest górniczy. Jego elementem jest owa podróż pań górnikowych do stolicy. Panie czasu wolnego mają od chuja, bo w większości nie pracują i nie mają zamiaru zmieniać tego stanu rzeczy, bo i po co. Ich facet (po ichniemu chop, czy coś w tym stylu), zapierdala pod ziemią za kasę, którą wy znacie jeno z opowieści i nigdy takiej nie widzieliście, do tego trzynastka, czternastka, deputat węglowy, mundurowy… więc po pierwsze po co pracować, a po drugie dlaczego tego stanu rzeczy nie bronić?

Więc bronią, tym bardziej, że wycieczkę do stolicy sponsoruje zdaje się  związek zawodowy.  Rzecz w tym po prostu, że ta słynna na całą Polskę górnicza bida wcale nie piszczy i chodzi o to i problem cały w tym, żeby nadal nie piszczała. I nie ważne kto za to zapłaci.

W ten sposób rodzą się święte krowy

Do owych świętych krów, do ich przywilejów i uprzywilejowanych zakładów, dokłada każdy z was, każdy kto płaci podatki i nikt się nawet nie zapyta, czy chcecie czy nie chcecie.

Oczywiście święte krowy za ten gest dobrej woli, są wam  niesłychanie i dozgonnie wręcz wdzięczne.  Z wdzięczności tej swoim dobroczyńcom blokują więc drogi, jeśli trzeba to też tory, tak abyście nie mogli dojechać do pracy i  zarabiać na na te ich przywileje.

Dodatkowo w geście solidarności i w podzięce, zniszczą wam pół miasta, wybiją trochę szyb, powyrywają wasze drzewa i obrzucą koktajlami Mołotowa wasze domy, by się wam nie daj boże nie nudziło. Znacie to powiedzenie: pies nie kąsa ręki która karmi. Pies nie kąsa, górnik zaś jak najbardziej!

gornicy-wynagrodzenie
Jak wynagradzani są górnicy! Jeszcze do niedawna ta lista była jawna, gdy rozgorzała jednak dyskusja o trudnej sytuacji Kompanii Węglowej, związkowcy zdjęli listę ze swoich stron. (do tego dochodzi jeszcze 13-tka, 14-tka plus deputaty)