Karol co tydzień po polsku

Teza przyszłego imama chrześcijaństwa Tomasza Terlikowskiego jest taka: „Autorzy Charlie Hebdo z pasją równą tej, z jaką walczyli z islamem, a kto wie, czy nie mocniejszą, zwalczali także chrześcijaństwo, bez którego nie byłoby naszej cywilizacji. Okładki z Trójcą Świętą w trakcie stosunku homoseksualnego, z roznegliżowanym papieżem Franciszkiem czy kpinami z Najświętszego Sakramentu to absolutny standard tego tytułu”. Jeśli tak jest, to ja jak najbardziej „Jestem Charlie Hebdo“.

icon-kreska

Ale zostawmy Terlika w spokoju, bo to miał być tylko wstęp. Poza tym Terlik jak zawsze się myli, czyli błądzi, gdyż gazeta w żaden sposób i w żadnym wypadku nie zwalcza chrześcijaństwa, tylko najzwyczajniej w świecie z niego kpi. A to jest zasadnicza różnica. Jednak nie wymagajmy jasności umysłu od zaczadzonego chrześcijańskiego przumuła.

Problem jest dziś zupełnie inny.

Jeśli uznamy (a ja uznaję), że prawo do bluźnierstwa i szyderstw z religii, jest jednym z fundamentów liberalnego porządku, to wypada się zastanowić czy, gazeta taka jak Charlie Hebdo, byłaby możliwa w Polsce. Wedle mnie nie, bo Polska wbrew pozorom krajem liberalnym nie jest. Polska to konserwatywny zaścianek, rządzony przez konserwatywnych i strachliwych polityków, którymi z drugiego rzędu sterują zaczadzeni nienawiścią do wszystkiego co inne biskupi.
newhebdo-150114-400
okładka najnowszego wydania (14.01.2015) Charlie Hebdo. Nakład: 3 mln. egz.

Czyli „Charlie Hebdo” za swoje okładki dawno miałby problemy z prawem w związku z niedorzecznymi przepisami dotyczącymi obrazy uczuć religijnych. Nie byłoby więc najmniejszych szans, by gazeta przetrwała więcej niż miesiąc, a jej twórcy, a zwłaszcza naczelny, mieli by z pewnością zapewnione całkiem miłe wakacje na Rakowieckiej.

Pewne doświadczenia na tym polu ma Jerzy Urban, którego pismo, przy całym szacunku, jednak nawet do pięt nie dorasta Charlie Hebdo. Chodzi i o odwagę i bezkompromisowość, jak również otwartość i wyjątkowa wyrazistość języka jakim się posługuje Charlie. W Polsce wolność słowa jest jednak świadomie ograniczana, przez zmanipulowane i kompletnie nie przystające do rzeczywistości prawo,  a bezkompromisowe krytykowanie także religii, leży w zakresie wolności słowa, więc tego tupu gazeta nie ma póki co szans.

Karol co Tydzień

Wyobraźmy sobie przeto, że pojawia się nagle w kioskach taki powiedzmy „Karol Co Tydzień“, gdzie papież Franciszek w kusych gatkach bawi się na karnawale w Rio, wkładając rękę w majtki tancerek, a ulubiony narodowy klown papa Wojtyła zabawia się z dziećmi, instruując przy okazji Wesołowskiego jak ma robić i gdzie wkładać, by odnieść sukces (ostatecznie tytuł patrona do czegoś zobowiązuje). Da się? Nie da się!

Idźmy dalej jednak i obok Wojtyły, postawmy też  nieocenionego w swej mądrości biskupa Hosera organizującego  eksport czarnych małolatów z Afryki wprost do zdobnych komnat Watykanu.

Ale żeby równowaga była, to i panu Kaczyńskiemu pewnie by się dostało, sprawiedliwie i bez ogródek. Wiedzielibyśmy nareszcie, kto kiedy i z jaką częstotliwością w który otwór palce mu wsadza. A komuszki konwertyci, czołowy aktyw Sojuszy Lewicy Dewocjonalnej (SLD), czyż to nie byłby wdzięczny temat do drwin? Tylko że o ile jaja z kaczorowatych i komuchowatych jeszcze by jako tako strawiono (przynajmniej do czasu), o tyle jaja z purpurowo-czarnej mafii już nie za bardzo. (Od razu nadmieniam, że o islamie raczej byłoby mało, bo islam w przeciwieństwie do Francji Polski jeszcze szczęśliwie nie dotyczy). A gdyby jeszcze ten tytuł brzmiał Karol Wojtyła co Tydzień, to…

Karol Co Tydzień skończyłby marnie w tydzień.

Nad czystością klimatu poza wszechobecną autocenzurą, hipokryzja i usłużnością, czuwa bowiem słynny artykuł 196.

„Art. 196. Obraza uczuć religijnych —- Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2“.

I tym się właśnie zasadniczo różni Polska od Francji i od reszty wolnej Europy. Tam gazeta taka jak Charlie Hebdo powstać może. W Polsce zaś już ni chuja. I to pewnie przez następne 50 lat. A może trzeba po prostu zrobić kolejną rewolucję?

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

8 thoughts on “Karol co tydzień po polsku

  1. Urban znowu ma sprawę sądową , za pokazanie w ,,NIE ” Jezusa ze znakiem zakazu ruchu na twarzy . Polska jest zniewolona przez garstkę idiotów , bo według sondażu , to katoli jest tylko 28,7 %. A winić za to , można tylko głupich polityków , że dopuścili do stosowania art.196 , dotyczący obrazy uczuć religijnych . A chuj mnie obchodzą czyjeś uczucia …w dodatku religijne …

  2. Do Mruk
    A teraz twarzą tego Sojuszu będzie (nieco podstarzała) panienka, która z reprezentuje (Miller dixit) nowe, światłe, wykształcone pokolenie lewicy, a zarazem broni Chazana i na dodatek – jak wieść gminna niesie – przespała się z pewnym dość obleśnym, ale wpływowym celebrytą dziennikarskim, żeby dostać swój program w TVN. Oto kwintesencja polskiego świętoszkostwa. Zaiste, ta pani, jak mało kto, godnie mogłaby reprezentować nasz kraj.

    1. wielki mi tam celebryta. Węglarczyk śpi nawet z własnym psem. to może też i z Ogórkiem

  3. 3 zabory i 2-ostatnie WWI,WWII utwierdziły w genach że bez religii nie ma zwycięstw.Zwycięstw żadnych,były raczej szczęśliwe(nieszczęśliwe)przypadki,które uformowały granice III RP,pomijając że Stalin w ostatnim momencie zmienił wariant linii Curzona na najbardziej niekorzystny-E(który wymyślił w 5 minut),przy zatwierdzeniu i sprzedaniu przez zachód bez słowa,zwłaszcza F.Delano Roosvelta
    Tak więc Polska popadła w kolejny zabór-wschodnich Słowian.
    W owej sytuacji co mogło na nowo kwitnąć?-no tylko religia,>jaka?-katolicka,>przeciwna niby czemu?>ano złu,>jakiemu złu>-wschodniemu.
    Tak historia ukształtowała pozycję Kościoła,czy się zgadzasz,czy nie >wyrósł na potęgę.
    A wszystkie potęgi kiedyś kończą marnie.
    …….nie chciał bym by Polska skończyła jak Rzeczypospolita Obojga Narodów za sprawą Kościoła.

  4. A pro po art 196, a dotyczącego obrazy uczuć religijnych. Jest najnowsza Petycja Nr.11052 – podaną przez Ruch Racjonalny, Wojciecha Krzysztofiaka, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów i Telewizję Racjonalista TV.
    Petycja w sprawie likwidacji art.196 (mówiący o obrazie uczuć religijnych). Podpisujmy i przekażmy innym: http://www.petycje.pl/petycja/11052/petycja_do_rzsdzscych_o_likwidacje_z_kodeksu_karnego_artykulu_o_obrazaniu_uczuc_religijnych.html

  5. Dziś wyszedł pierwszy, po bandyckim napadzie – tygodnik ” Charlie Hebdo „‚ Nakład w ilości 700000 egzemplarzy rozszedł się w 5 minut, a na czarnym rynku, u ” koników ” osiągnął cenę… 300 euro. Cena sprzedaży to: 3 euro:)
    Jutro następny rzut drugi – w ilości miliona sztuk, potem następne, aż do 7 milionów. To symbol zwycięstwa rozumu i humanizmu, nad ciemnotą, zacofaniem, fanatyzmem.
    W Europie, w większości państw unijnych – wielkie manifestacje. Ta największa w Paryżu.
    Mnie ciekawi to co się NIE wydarzyło.. Mianowicie: cisza w Polsce:( Brak spontanicznych manifestacji, oprócz internetu i niektórych mediów – prawie całkowita cisza w ” temacie „…
    Zapewne dlatego, że ” Charlie ” nie szczędzi zdroworozsądkowego podejścia do wiary katolickiej i jej uzasadnionej krytyki.
    Założę się, że wydanie takiego tygodnika, w Polsce , byłoby niemożliwe. Prawo zabrania/ art. 196 / … Ale jakie to prawo? Prawo państwa wyznaniowego??
    Stanisław

    1. Stanisławie, daj spokój! To żaden symbol, żadnego zwycięstwa. Lud jak był skołowany tak jest a do pokonania ciemnoty i fanatyzmu mu daleko. Kupowanie najnowszego n-ru CH to rodzaj zaklinania rzeczywistości. Myśli sobie taki jeden z drugim, że jak wyda 3 euro i zwiększy popularność tej gazetki (dość durnej, przyznajmy) to Muzułmanie albo się przestraszą albo nagle zrozumieją, gdzie leży Prawda. (ta europejska liberalna i świecka Prawda) Otóż nic takiego nie nastąpi: tłumy w Paryżu sobie pomaszerowały i pokrzyczały albo godnie pomilczały. Piśmienni obrońcy wolności słowa (jak Revel) zaczernili setki stron papieru a tymczasem długobrodzi wyznawcy wiadomo kogo spokojnie czyszczą sobie kindżały. Szlachetnym duchem podszyta manifestacja europejskiej solidarności i poprawności politycznej po nich spływa. Nie pora jeszcze na wiwaty.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s