Zaczyna być naprawdę śmiesznie

kandydaci-150202-1100500

Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, od kilkunastu lat występujące pod nieco mylącą nazwą PSL, zawsze i za wszelką stara się być oryginalne. Z zadowoleniem stwierdzam, że tym razem miło mnie zaskoczyli, bo wreszcie zrezygnowali z wystawiania na jakiekolwiek stanowisko starego pierdziela Zycha. Prezydent – Zych, naczelny rabin – Zych, prymas – oczywiście Zych, no i papież gdyby co, to też Zych. Teraz nadszedł czas na zmiany. Jak tu się nie cieszyć?

icon-kreska

Ale coś za coś. Bo nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. No bo o ile ciągłe wystawianie nie kojarzącego już otaczającej go rzeczywistości Zycha, było formą uporczywego znęcania się nad staruszkiem, o tyle nowy kandydat może wskazywać na poważne problemy psychiczne kierownictwa partii.

Jak wiecie ZSL/PSL kandydatem na urząd prezydenta Rzeczpospolitej uczynił Adama Jarubasa. To były marszałek województwa świętokrzyskiego, a od pewnego czasu członek rady naczelnej, oraz wiceprezes partii. Mister Nobody,  z naciskiem na no. Bo o ile taka nawet Ogórek wyróżnia się blond włosami i stosunkowo małą jeszcze ilością botoksu, to urok i wyrazistość Jarubasa niewiele się różni od kostki mydła. I to używanej.

Naprawdę zaczyna być śmiesznie. Duda, Ogórek, Jarubas, Braun…

W tej sytuacji zastanawiam się poważnie nad założeniem komitetu wyborczego Bolka lub Lolka. Którego z nich się wystawi, to się jeszcze sprawa otwarta. Czy tego grubego, czy tego chudego. Generalnie zaś chodzi o to, że są oni zdecydowanie bardziej znani niż Jarubas i wszyscy inni razem wzięci. Po drugie, bez dwóch zdań są sympatyczniejsi, oraz po trzecie – co niebagatelne – są niczym Kaczyńscy. Dwóch pozytywnych idiotów, mających szanse na drugie życie.