Lepiej być jednak pod pomnikiem niż na pomniku

Nie chodzi o to, że jakąś atencją szczególną, a może nawet uwielbieniem darzę panów Piotrowskiego, Chmielewskiego czy Pękalę. Nic z tego. Ale nie ma też we mnie w stosunku do nich nienawiści. Goście zrobili coś złego, odpokutowali za to, więc do widzenia, sprawa już nie istnieje. Życie toczy się dalej. Także ich życie. 

icon-red-line

popiełuszko-150211-1100550

Wracam do tego za sprawą minionej właśnie rocznicy (7 lutego), kiedy to w roku 1985 mordercy Popiełuszki zostali skazani za swój czyn.

Każda kara jest formą zemsty za czyny,które nam się nie podobały. W tym sensie zamkniecie wówczas sprawców morderstwa Popiełuszki, było zemstą nas wszystkich na sprawcach tego nikczemnego czynu. Zemsta się powiodła, bo faceci spędzili po kilkanaście lat w pierdlu.

Myli się jednak ten, kto sądzi, że temat został wyczerpany.

Tradycyjnie katolicko miłosierny odłam naszego społeczeństwa, nie przyjmuje tego do wiadomości, bo zemsta w ich pojęciu nie zna granic. Klasyczna teza miłosiernych brzmi: „Po 30 latach ci mordercy beztrosko chodzą po polskich ulicach i żyją lepiej niż niejeden Polak. Gdzie ta sprawiedliwość?” (cytat za konkurencyjnym tabloidem).

I takie właśnie stawianie sprawy mnie mierzi i tylko dlatego do sprawy tej wracam.

Po pierwsze, jeśli faktycznie żyją oni lepiej, to widocznie to życie lepiej potrafią sobie zorganizować. Trudno mieć pretensje do Piotrowskiego i spółki, że mają się (hipotetycznie) lepiej, bo ludzie generalnie dzielą się na tych, co mają się lepiej i na tych którzy mają się gorzej, niezależnie od ich charakteru, czy czynów które popełnili. To jest koledzy i koleżanki katolicy, dość oczywiste.

Po drugie, Piotrowski, Pękala i Chmielewski, chodzą dziś po ulicach bo swoje odsiedzieli. Trzydziestoma latami swego życia zapłacili za swoje błędy i niecne czyny. To też jest dość oczywiste. Ponieśli karę jakiej nie życzę żadnemu z was, zwłaszcza, że jakże wielu z was, to także niezłe ziółka, kto wie czy nie gorsze od nich, tyle że szansy nie mieliście aby się wykazać. Nie widzę też nic zdrożnego, ani tym bardziej nagannego, że panowie zmienili nazwiska, że usiłują gdzieś pracować, próbują jakoś żyć i odkleić się od obciążającej przeszłości. To ich psie prawo!

A pytanie, dlaczego im nie odebrano przywilejów czyli emerytury…?

No, odkąd to emerytura jest przywilejem? Wypracowali, to mają. Jak ktoś zazdrości tej kasy, to też mógł się szmacić tak jak oni, bo zawsze za ryzyko szmacenia się, wszyscy i wszędzie raczej dobrze płacą. Siłą do bezpieki nie brali, czekali na ochotników, w było ich tyle ze mieli z czego wybierać.

Ja w każdym razie nie zazdroszczę im ani tych emerytur, ani tych hipotetycznych przywilejów, ani tym bardziej jarzma przeszłości, ani nawet nowych tożsamości im nie zazdroszczę. Zresztą, żeby być uczciwym, Popiełuszce też nie zazdroszczę, bo przede wszystkim nie mam żadnych ciągot (o sentymencie nie wspomnę) do zostania męczennikiem. Poza tym mój osobisty bardzo pogląd jest taki, że mimo wszystko lepiej być jednak nawet łajdakiem ale żywym, niż umarłym świętym.

Czyli przykładając to do zdjęcia na czołówce, lepiej siedzieć pod pomnikiem, niż być pomnikiem. Acz wrażliwych zapewniam, że pogląd ów nie ma nic wspólnego z gloryfikacją czynów wspomnianych wyżej panów.

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

8 thoughts on “Lepiej być jednak pod pomnikiem niż na pomniku

  1. Odsiedzieli tylko bezpośredni wykonawcy. Oczywiście nie mam na to żadnych dowodów, ale trudno założyć aby ta akcja była ich własną inicjatywą. Być może chodziło o wywołanie większych rozruchów i w wyniku tego zmianę ekipy rządzącej. W końcu wyjaśnieniem tej sprawy nie zajmowali się marsjanie, a ich koledzy z pracy.

  2. Dziwię Ci się, Jahu, że tkwisz w błogiej nieświadomości. NIe wystarczy zastanowić się, kto zyskał na śmierci tego „kościelnego bojownika o wolność i demokrację”? Rozkaz przyszedł od purpuratów do „sekretarzy” bezpieki (wszyscy oni chodzą do dziś po ulicach czyli i purpuraci i sekretarze), a ci trzej poświęceni biedacy dostali rozkaz wykonania wyroku w tak prymitywny, bo wykrywalny sposób (można było Popiełuszkę usunąć bez śladów) i morda w kubeł po odsiadce (bo lepsze to niż wąchać kwiatki od spodu).

  3. Znałem dwóch, co wiedzieli dużo o tej sprawie. Już od lat nie korzystają ze swoich wysokich emerytur…

  4. Była wina, była kara – taka jaka przewiduje prawo. W normalnym społeczeństwie temat byłby od dawna zamknięty, ale ten ma kilka podtekstów. Kościół od dawna stosuje metodę „na męczennika” w wiadomych celach. Przed wojną ks.Skorupka powstrzymał krucyfiksem nawałę bolszewicką – no jak to nie !!!! Tak się jakoś dziwnie składa, że kościelni „generałowie” wysyłają „na barykady” zawsze jakiegoś księdza bidulę – prosto z ludu bożego. Sami zaś zza firanki obserwują, co tam panie w polityce się dzieje.No jak nie !. Co ten księżulo-bidulo wiedział o kulisach polityki Episkopatu lub Watykanu wobec „reżimu”, skoro liczni purpuraci posłusznie współpracowali i to nie za „Bóg zapłać”. Dopiero dzisiaj wiemy ile się nachapali „marności” od „reżimu” z którym tak „bohatersko” walczyli. I nie wyrzekli się nigdy tego bogactwa – przeciwnie, dalej wysysają co się da i jak tylko się da !!! Kiedyś ktoś to w końcu rozliczy i policzy.
    A co do pomnika – makabra „artystyczna”. Przyjrzyjcie się proporcjom ciała i jego budowie – miał tu ktoś pojęcie o anatomii i proporcjach ??? Ale ci co klecą te pomniki tak mają – wiele pomników naszego najnowszego „świętego” to koszmar i zarazem wstyd.
    I co – i nic, byle kasa była !!!!

  5. 30 lat temu był wyrok, natomiast delikwenci wyszli już jakiś czas temu, więc nie siedzieli 30 lat, jak piszesz. Jakiś ekshibicjonista z tego księdza chyba?

    1. Marysiu droga, nie napisałem ze przez 30 at siedzieli w więzieniu. Napisałem że 30 latami swojego życia „zapłacili za swoje błędy i niecne czyny”. Czyli chodza po swiecie przez 30 lat naznaczeni psychicznym ciężarem czynem który popełnili i nie sądzę zeby było to z ich punktu widzenia łatwe życie. A ksiądz jak to ksiądz. Kazdy z nich jest w jakis sposób ekshibicjonistą. Pozdrawiam

  6. Jak Wiecie prawidłowością jest zasada, że mordercą lub zleceniodawcą mordu jest ten, komu ten mord przynosi korzyści.
    Czy to zabójstwo Popiełuszki przyniosło jakieś konkretne korzyści generałom Jaruzelskiemu lub Kiszczakowi ?
    Wręcz przeciwnie. Do dzisiejszego dnia właśnie Ich obwinia się o wydanie polecenia służbom dokonanie tego zabójstwa.
    Czy Wiecie, że generał Kiszczak poprzez kierownictwo Episkopatu załatwił wyjazd Popiełuszki na studia do Rzymu, czyli pobyt jego w Rzymie minimum cztery lata.
    Ponieważ urodziłem się w 1933 roku, więc byłem świadkiem i uczestnikiem wielu już historycznych wydarzeń.
    Generał Kiszczak na wniosek Biura Politycznego KC PZPR został upoważniony przez Premiera i Rząd PRL do utrzymywania kontaktów z Prymasem Kk.
    Starsi z Was powinni pamiętać, że o większości tych spotkań ukazywał się w dzienniku wieczornym TVP komunikat o tym spotkaniu.
    No więc jak Uważacie, kto uzyskał korzyści z tego zabójstwa ?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s