Czesiek z Rawy

most-150222-1100500

Janusz Czesław Wojciechowski to kretyn i jest to prawda na tyle powszechna i stara, że nikogo nie powinna już dziwić. Dla niezorientowanych: Wojciechowski to europoseł, pochodzący z Rawy Mazowieckiej. Co prawda nie wiem czy Rawa wstydzi się za głupka Wojciechowskiego, ale wiem, że my z pewnością wstydzimy się za Rawę. Dzieki wam mamy kretyna w Brukseli!

icon-red-line

czesiek-150222
Czesiek z Rawy

Moje zainteresowanie Wojciechowskim wzięło się stąd, że ów kretyn wymyślił teorię tak skomplikowaną, jak skomplikowany jest splot rudych i wyleniałych już mocno kudłów na jego pustej głowie.

Teza jest taka mianowicie, że most Łazienkowski spalił się tylko dlatego, „żeby koledzy skarbu państwa nowy most wybudowali bez przetargu”. Jeśli ktoś zna jakieś jednostki miary, którymi się oblicza poziom debilizmu (obojętne, czy wrodzonego czy nabytego) proszę o kontakt.

Jako tu mieszkający i funkcjonujący przez większą część roku, jestem żywotnie zainteresowany szybką odbudowa mostu, jak najbardziej bez przetargu, nawet jeśli będą to robić koledzy moi, mojej teściowej lub Hanki Gronkiewicza. Mam to wyjątkowo u dupie, bo inne sa tu priorytety.

Oczywiście wątpliwości Wojciechowskiego rozumiem, tak jak on nie rozumie czym jest dla Warszawy most. No, ale jak się pochodzi z dziury, gdzie jedyny most, to kładka nad kanałem ściekowym, to trudno od niego wymagać żeby cokolwiek rozumiał.

Rozumiem również,  że gdyby prezydentem Warszawy został jego kolega i brazowy nos Sasin, to most nigdy by nie spłonął. Spłonęła by obowiązkowo tęcza.