Kto mówi że Polska to nudny kraj?

simone-de-beauvoir-150224-1100500

Walka z gender i normalnością, wkracza powoli na nowe tory. Wedle tu i ówdzie pojawiających się informacji, biskupi przygotowują się do frontalnego ataku na kulturę, zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się jakiekolwiek ślady wrogiej i niebezpiecznej ideologii.

icon-red-line

Przez sito kościelnej/religijnej neocenuzry, będą przesiane wszystkie filmy, przedstawienia teatralne, książki a także płyty. I nie chodzi o to, że jakiś tam Michalik czy Dydycz będzie chodził po sklepach i kinach, konfiskując książki lub zrywając seanse. Nie, nie, to byłoby zbyt prymitywne i proste.

Oni korzystając z bycia w dobrej komitywie z władzą, będą naciskali na konkretne rozwiąznia prawne, będą wymuszać wygodne dla siebie decyzje.

Jak wieść niesie, do tak zwanego ministerstwa kultury wpłynęło, albo zaraz wpłynie, pismo od przewodniczącego tak zwanego Episkopatu, aby z bibliotek publicznych (także szkolnych), wycofać w trybie pilnym książkę Simone de Beauvoir pt. „Druga płeć“.

W skrócie: Simone to prekursorka współczesnego feminizmu, którego symbolem stało się słynne hasło „nie rodzimy się kobietami, stajemy się nimi“, umieszczone w tej właśnie wspomnianej książce, do dziś jak widać budzącej kontrowersje. De Beauvoir dowodziła również, że społeczeństwo, rodzina i religia, pokazują kobiecie, że jest ona gorsza od mężczyzny a jedynym sposobem, by wieść godne życie jest dla niej małżeństwo. Idąc dalej… wychowanie i edukacja dziewczynek opiera się na przekonaniu, że nie posiadają one tych samych zdolności i umiejętności jak chłopcy, a tym samym skłania dorosłe już kobiety do poświęcania swoich karier na rzecz małżeństwa i rodziny.

Trudno o bardziej dobitny przykład genderyzmu.

Nic przeto dziwnego, że kościół na sam dźwięk nazwiska de Beauvoir dostaje drgawek i białej gorączki. Zresztą, w roku 1949 „Druga płeć“ (Le Deuxième sexe), została umieszczona przez kościół rzymskokatolicki na indeksie dzieł zakazanych, z którego do dziś zdaje się formalnie nie została wykreślona. Na fali przeto genderowej gorączki krwotocznej toczącej od kilku miesięcy katoland, żądanie wycofania bluźnierczego dzieła nie wydaje się naturalna konsekwencja tej ciężkiej i nieuleczalnej choroby.

W pismie do ministerstwa czytamy m.in.

„Kościół, znawca tego co ludzkie, zawsze żywi zainteresowanie tym, co dotyczy mężczyzny i kobiety. W ostatnim czasie wiele uwagi poświęcono godności kobiety, jej prawom i obowiązkom w różnych sektorach wspólnoty społecznej i kościelnej. Kościół, przyczyniając się do pogłębienia tej fundamentalnej tematyki, w szczególności przez nauczanie Jana Pawła II, nie może jednak tolerować w przestrzeni publicznej, watpliwej jakości „dzieł“, których jedynym celem jest burzenie porządku społecznego poprzez szerzenie zgubnych i z gruntu fałszywych twierdzeń i teorii. Przykładem tego jest „dzieło“ pani Simone de Beauvoir pt. „Druga płeć“ (…) W trosce o wychowanie młodego pokolenia i biorąc pod uwagę wywrotowe treści „dzieła“, postulujemy, aby podjęła Pani jak najszybsze działania zmierzające do wycofania w/w ksiązki ze wszystkich placówek bibliotek publicznych, a także szkół średnich i ponadpodstawowych. (…) Niech bóg będzie z wami“.

Mówi się też, że gotowa jest już czarna liście dzieł zakazanych do dystrybucji w kategorii film, gdzie pierwsze miejsca okupują produkcje m.in. Pasikowskiego i Szumowskiej. No i kto powiedział, że Polska to nudny kraj?

No to co? Do boju!

icon-red-line

[wszystkie informacje zawarte na tej stronie mogą zawierać elementy zmyślone i nie do końca prawdziwe. Zalecana jest przeto ostrożność i czytanie ze zrozumieniem. Jeśli ten wpis ci się podobał, możesz lajknąć fanpejdż strony na Fejsbuku]