Racjonalista Palikot i Wice Jezus Terlikowski

palikot-150308-1100500

Co prawda kompletnie nie poważam Janusza Palikota za zupełny brak politycznej skuteczności, ale jednocześnie trudno mi go nie lubić za hasła i poglady, z którymi się zgadzam i utożsamiam, w zasadzie bez większych zastrzeżeń. Stąd też podoba mi się i do mnie trafia jego ostatnia deklaracja, że gdyby tak Polska została zaatakowana, to on nie uciekłby za granicę, ale też nie chwyciłby za broń.

icon-red-line

Trudno dyskutować z racjonalizmem, bowiem dyskusja z racjonalizmem jest… nieracjonalna. Jego pogląd i postawa daje sie streścić w kilku zdaniach. Zamiast opisywać, lepiej zacytować.

„Lepiej się poddać, niż prowadzić wojnę. Nie można przelać ani jednej kropli polskiej krwi. Nie można pozwolić zburzyć ani jednego miasta. (…) Co z tego, że sobie kupimy cztery łodzie podwodne i dwanaście samolotów? W porównaniu z Rosją i tak nie mamy szans“.

Nic dodać, nic ująć, choć biorąc pod uwagę polskie standardy i polskie wyobrażenia o istocie polskości, to dość hardcorowe są to poglądy. Niestety, historia w wielu przypadkach przyznaje Palikotowi rację, bowiem znane są powszechnie losy tych państw, które wzięły na wstrzymanie i przetrwały w dobrej zazwaczaj kondycji, oraz tych państwa, które się uniosły honorem i zdechły w morzu ruin i trupów.

Ale tak jak mnie i wielu innych pogląd Palikota się podoba, tak jest wielu, którym za chuja to nie odpowada. Ja wiem, że oni zazwyczaj mocni są w gębie teraz, ale gdyby co co, to dadzą pierwsi dyla, tak jak i ja i mnie podobni. Dziś jednak strzępią jezyk w patriotyczno-idiotycznym uniesieniu. Najlepiej pasuje do tego obrazka wypowiedź niezastąpionego w takich sytuacjach Wice Jezusa Terlikowskiego, który za takie poglady zamknął by Palikota do obozu koncentracyjnego w Berezie, gdyby tylko taki obóz był.

Niestety, w tej Polsce, go nie ma, co jest oczywiscie istotnym powodem zmartwień i dla Terlika i dla – jak mniemam – całej narodowo-kato-psychiatrycznej prawicy. I dlatego też ta Polska jest gorsza od tamtej Polski, i dlatego też tamta Polska jest przedmiotem westchnień i wzorem natchnionym dla natchnionych i niedorżniętych przez życie patriotów. Jedynym wyjściem jest więc teraz – przekonuje Wice Jesus – wyeliminowanie Palikota z życia publicznego.

„…partia, której lider wzywa do zdrady powinna zostać zdelagalizowana, a on sam pozbawiony czynnych praw obywatelskich, tak by nie startował w wyborach na prezydenta. I nie opowiadajmy sobie, że to w Europie niemożliwe. W Niemczech delegalizuje się partie niebezpieczne społecznie, nie widać więc powodów, by podobnie – i to w sytuacji zdrady – nie zrobić w Polsce“.

Nie po raz pierwszy poplątane myśli pana Wice Jezusa Terlikowskiego dowodzą, że katolicki fanatyzm religijny a przy okazji i narodowy, jest równie niebezpieczny jak każdy inny fanatuzm, w tym i faszyzm. Różnica jest tylko taka, że w Polsce nie trzeba niczego i nikogo delegalizować, wystarczy jedynie niektóre jednostki, takie jak ów Terlik, zaprowadzić do dobrego psychiatry.

A kończąc temat, jakby co, ja na wszelki wypadek wyjeżdzam. Na szczęście mam gdzie.