Episkopat bez Klocha to jak PRL bez Urbana

kloch-150325-1100530

Z bólem pewnie wiekszość z nas przyjęła wiadomość, że z funkcji rzecznika prasowego Konferencji Episkopatu Polski odchodzi po 12 latach wiernej służby, ksiądz Józef Kloch. Ma dosyć tej orki, jest znudzony, zmęczony i intelektualnie wyprany. Niech za głupoty i pierdoły z lubością wygadywane przez biskupów, od teraz pyskiem świeci ktoś inny. Ale ponieważ ksiądz Kloch nie odchodzi w atmosferze skandalu, czyli innymi słowy nie dał dupy, otwartym stało się pytanie, co zrobić z tym wielce dla polskiego kościoła zasłużonym oficerem.

icon-blackline-200

Może na Dominikanę?

Niestety, z dość oczywistych powodów teren wydaje się nieco spalony, a propozycja w związku z tym średnio atrakcyjna, choć kraj jest atrakcyjny jak najbardziej. Poza tym ksiądz Kloch, zwany też Klocem, nie przepada raczej za małoletnimi osobnikami płci tej samej, co jest – przyznać trzeba – rodzajem ewenementu w stanie kapłańskim i o księdzu Klocu dobrze świadczy.

Dominikana więc zdecydowanie odpada, również dlatego, że ksiądz nie byłby w stanie wpisać się w specyficzny klimat tego kraju, oraz nie mógłby oferować duszpasterskich posług na tak wysokim poziomie jak zacni jego poprzednicy.

Może do Afryki?

Tak, Czarny Ląd jak najbardziej brany był pod uwagę, tym bardziej że teren to nie dziewiczy, a trasy tam przecierał i czarny lud boży z powodzeniem ujarzmiał nie kto inny jak biskup Hoser. Niestety, ksiądz Kloc to pedant, a w związku z tym odrzuca wszelką bylejakość, w tym też sensie brzydzi się brudem, wszechobecnym syfem i odrzuca kolorowość tudzież multi-kulti.

Co prawda kobiety tam są łatwe, tanie i mają duże dupy, ale czarnych i na dodatek wiecznie spoconych kobiet z nieodłącznym AIDS na pokładzie, ksiądz Kloc nie toleruje. Przeto Afryka odpada i tym samym sława Hosera nie zostanie póki co przebita, czarni ludzie nadal będą mieli dreszcze i strach w oczach z powodu Hosera a nie z powodu Kloca.

Co ostatecznie postanowiono?

Ostatecznie więc stanęło na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, gdzie to ksiądz Kloc (przestańcie przypierdalać się o to brakujące „h“), wykłada i wykładał dalej będzie w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa. Kobiety bywają tam równie piękne, atrakcyjne i łatwe jak w Afryce, ale przy okazji są też białe, mniej się pocą i mniej chorują.

Z bezgraniczną wiarą u nich może nieco gorzej, ale na boga jedynego, jakie to ma znaczenie? Przecież żaden normalny facet nie idzie z babą do łóżka (niektórzy księża z chłopem lub chłopcem), by rozmawiać tam z nią o katechezie, jedenastym przykazaniu albo pierworodnym grzechu. Za księdza Klocha więc trzymamy kciuki i wybór pochwalamy.