Ukrócenie rozpasania biegaczy to pilna konieczność

biegacze-150329-1100550

Dzisiejszy półmaraton warszawski jest może dobrą okazją do tego, by zauważyć fakt lub jak kto woli fakcik taki oto, że biskupi (przynajmniej niektórzy) domagają się „uregulowania problemu biegania po ulicach miast“. Tak, tak… To problem który spędza im sen z oczu, choćby dlatego, że kult ciała skutecznie wypiera z publicznej przestrzeni kult boga. A na tego typu rewolucję należy reagować z całą stanowczością. Walka o „kult“ zaczyna się od takich jednak drobiazgów.

icon-blackline-200

Otóż wspomniani biskupi chcą, aby zakazać biegania w pobliżu kościołów. Sprawiedliwe było by dodać, że nie wszyscy biskupi, bo część z nich nie kojarzy co to jest bieganie, więc głosu nie zabiera, acz w poczuciu solidarności bardziej wykształconych i bywałych kolegów oczywiście popiera.

Biskupi swój pomysł argumentują w ten sposób.

Liczni biegacze biegający po chodnikach w pobliżu miejsc kultu czyli kościołów, po pierwsze zakłócają spokój tych miejsc. Nieustanie sapią i są permanentnie spoceni, a tym samym „wywołują u wiernych nieestetyczne odczucia“, a nawet podenerwowanie, „które to czynniki skutecznie zakłócają proces skupiania się na modlitwie“.

Po drugie, biegacze zajmują chodnik, wymuszają pierwszeństwo, przepychają się, uniemożliwiając wiernym swobodny dostęp do świątyni.

A po trzecie, ostentacyjne bieganie w okolicach kościołów, zwłaszcza w niedzielny poranek czy przedpołudnie, jest niczym innym jak „okazywaniem lekceważącego stosunku wobec wiary i pana boga. De facto jest to obraza uczuć religijnych osób oddających się modlitwie na niedzielnej mszy„. Są to więc zachowania naganne, które natychmiast powinny być ukrócone.

„Wzywamy władze i polski sejm – piszą biskupi – by stosownymi przepisami, ukróciły tego typu prowokacyjne i niegodne Polaka praktyki (…), wprowadzając zakaz biegania (a także jeżdżenia rowerem i na rolkach) w strefach bezpośrednio przylegających do kościołów“

Dalej jest propozycja by wielkość tej strefy w każdym indywidualnym przypadku określali przedstawiciele miejscowej policji z właściwym proboszczem. Policja będzie oczywiście odpowiedzialna za zachowanie porządku i karanie mandatami niepokornych bluźnierców profanującym bezbożnym i obraźliwym tupaniem świętą strefę modlitewną.

Wedle naszych informacji, znacząca część posłów PiS jest w stanie poprzeć takie rozwiązanie. Za projektem są także niektórzy posłowie PSL, którzy dodatkowo zgłaszają konieczność rozbudowania projektu o ochronę stref bezpośrednio przylegających do cmentarzy, jak również karania biegaczy za zbyt skąpe czy kuse odzianie. PO nie zajęła na razie jasnego stanowiska. Dobra (zła?) wiadomość jest taka, że stosowny projekt trafi najpewniej do sejmu dopiero nowej kadencji.

icon-blackline-200

 [wszystkie informacje zawarte na tej stronie mogą zawierać elementy zmyślone i nie do końca prawdziwe, albo w ogóle nieprawdziwe. Zalecana jest przeto ostrożność i czytanie ze zrozumieniem. Jeśli ten wpis ci się podobał, możesz lajknąć fanpejdż strony na Fejsbuku]