Elementarne poczucie prawa i sprawiedliwości

kaminski-150331-1100520

Nie jest tak, że się cieszę, bo trudno się cieszyć z nieszczęścia innych, nawet jeśli ci inni to za przeproszeniem złamane chuje i ciecze pozaustrojowe. Przeto napisze tak: współczuję Mariuszowi Kamińskiemu, że prawdopodobnie będzie musiał sobie pokiblować, na szczęście za własne grzechy i że będzie musiał się w tym wiezieniu sporo nagimnastykować, żeby mu z dupy nie zrobili kondensatora już w pierwszym tygodniu. A i pewnie tak zrobią.

icon-blackline-200

Kamiński zapytany tuż po ogłoszeniu wyroku o komentarz, raczył się wyrazić, że „wyrok godzi w elementarne poczucie sprawiedliwości, jest kuriozalny, rażąco niesprawiedliwy i niezrozumiały”.

Co oczywiście diametralnie kłóci się w z odczuciami społecznymi, w tym i z moimi.

Wyrok bowiem jest właśnie wyrazem i przykładem elementarnego poczucia sprawiedliwości i w nic nie godzi. Dowodzi zaś, że wszelkiego typu psychopatyczne gnidy, miernoty i amatorzy prowokatorzy, którym ktoś przez pomyłkę a nawet z rozmysłem dał władzę,  muszą się liczyć z konsekwencjami niewłaściwego się z nią obchodzenia.

W tym sensie więc panie Kamiński, wyrok na pana wydany, jest absolutnie sprawiedliwy i jak najbardziej zrozumiały. No bo jak ktoś ewidentnie łamie prawo i swobody obywatelskie, sądząc, że jest bezkarnym geniuszem a jest zwykłą łajzą, to musi się liczyć z takimi właśnie bolesnymi konsekwencjami.

A konsekwencje bolesne będą, bo gwałcona co wieczór tak chuda i koścista dupa, musi boleć, nie ma na to rady. Z czasem się przyzwyczai i może nawet będzie się jej to podobało. A poza tym nie przesadzajmy, to ostatecznie tylko trzy lata. 

Drugim pacjentem który będzie siedział na wczasach na koszt państwa jest nijaki Wąsik, czyli to ten zdaje się amator podsłuchiwania podsłuchów, który wygląda i się zachowuje mniej więcej tak jak się nazwywa. Niestety w wiezieniu nie będzie tego typu aparatury, więc jedyne płyty jakie przyjdzie mu słuchać, to będą te podłogowe. W sanatorium do którego trafi jest z pewnością wielu takich pacjentów, którzy sprowadzanie Wąsika do parteru uznają za ulubione zajęcie. Od tych płyt nie daj boże stanie się jeszcze melomanem.

Pytanie zasadnicze, które mnie jeszcze przy tej okazji dręczy, jest takie mniej więcej, czy i kiedy posadzą wreszcie pana Ziobrę.

Bo o ile Wąsik to leszcz i popychadło, a Kamiński zwykła sucha dupa, o tyle Ziobro to towar specjalnego sortu o którego jaja będzie się bić kilku takich, którym dokumentnie spierdolił życie. Bo oni proszę państwa wszyscy pospołu (plus do tego przywódca sprawczy tego burdelu Kaczor), wcale wbrew legendzie nie zajmowali się tropieniem korupcji i wyłapywaniem zbójów. Oni zajmowali się tępieniem politycznej konkurencji, osobistych wrogów pana Kaczyńskiego i innych, zazwyczaj normalnych ludzi, byleby tylko w sprawozdaniach wszystko ładnie wyglądało a Szef był zadowolony. Bo bandytów to trzeba było złapać, a zwykłych ludzi plus tych którzy Prezesowi w szkodę weszli, pełno kręciło się po korytarzach i po ulicy, wystarczyło więc tylko wskazać palcem. No, to teraz być może nadszedł czas zapłaty.