Dziś wielki dzień, więc obiecuję: zero Wojtyły!

braun-150402-1100550

Ponieważ przypuszczam, chyba niebezpodstawnie, że dziś media wszelkiej maści i autoramentu,  zajebią nas wprost uroczystą celebracją rocznicy błogosławionej śmierci Wojtyły, więc obiecuję, że nie wspomnę o nim ani słowem, poza tymi właśnie kilkoma, potrzebnymi do rozpoczęcia notatki. Tym samym też uważam, że w ten oto sposób, bez wielkich słów i nadmiernej sztuczności, odfajkowaliśmy obowiązkowe obchody, najzwyczajniej je obchodząc. Bokiem. Panie Dziwisz, proszę nas tam ptaszkiem odhaczyć!

icon-blackline-200

Ale o czym to ja chciałem…?

Otóż chciałem zauważyć fakt taki, że Grzegorz Braun, zebrał coś ponad 120 tysięcy podpisów, a w związku z tym po ich zweryfikowaniu, teoretycznie może startować w wyborach i również teoretycznie może zostać prezydentem Polski.

Zapowiada, że w ciągu kilku najbliższych dni ukaże się jego „program wyborczy“, pod warunkiem jednak – to uwaga moja – że wpierw ukaże się i do wiadomości publicznej zostanie podany dokładny raport o faktycznym stanie zdrowia kandydata. I szczerze mówiąc wolałbym aby zwołano na ten temat specjalną konferencję prasową z udziałem jednak nie kandydata, a przede wszystkim kilku uznanych autorytetów z dziedziny psychologii, neurologii a przede wszystkim psychiatrii.

Ważna uwaga: nie chodzi tu bynajmniej o stwierdzenie, że pan kandydat jest chory, bo do tego nie trzeba komisji lekarskiej gdyż widać to gołym okiem, jeno chodzi o to, by stwierdzono jednoznacznie, że jest na pewno zdrowy.

Jest to o tyle istotne, że o kondycji zdrowotnej kandydata szczerze nie chce rozmawiać ani tato Kazimierz (emigrant od roku 1985, czyli patriota na odległość), ani tym bardziej zażenowany zachowaniem i odjebem bratanka Juliusz Braun (ciągle prezes TVP). Apeluję tu do ich sumienia i obywatelskiej odpowiedzialności, by jednak zabrali głos, wyjawili jakieś szczegóły, bo pewnie Grzegorza to już się uratować nie da, ale chociaż przed totalną kompromitacją da się uratować tych paru obywateli, którzy nie daj boża na schizola przez głupotę i nieuwagę zagłosują.

Tym którzy pacjenta Brauna nie kojarzą, niechaj poszukają sobie w internecie, nie będę tu więcej czasu tracil na opisywanie mendy.

Przypominam również dla porządku, iż pan Grzegorz Braun ze wszystkich sił pragnie „powrotu do normalności“, czyli planuje rozstrzeliwać wszystkich, którzy otarli się o PRL, plus minus jakieś 20 milionów ludzi. W tym również pewnie ciebie drogi tu bywalcu, bo na to wskazywała by nieuchronnie statystyka. Czujesz już ten zaszczyt stojąc pod ścianą gotowy do rozwałki?

Pan Grzegorz Braun chce też w Polsce króla, ale to akurat pomysł mało oryginalny, bo paru już było takich, którzy królem obwoływali nieskutecznie jak dotąd nijakiego Jezusa Chrystusa, więc na tym tle każdy inny kandydat musi brzmieć dość groteskowo. A tym bardziej groteskowo i nieszczerze brzmi ktoś, kto innego niż Jezus zgłasza kandydata.

Więcej istotnych grzechów pana Brauna juniora raczej w tej chwili nie pamiętam, ale jeśli chcecie więcej szczegółów, zadzwońcie do wuja Julka, tego od TVP. Numer telefonu na biurko – 22 547 00 00.