Międzynarodowa komisja lekarska powinna zbadać niektóre wdowy

Jak tu nie pisać o smoleńszczyźnie, kiedy tyle ciekawych przedstawień się dzieje. We wczorajszym flautowym już mocno dniu, ujęła mnie zwłaszcza zaimprowizowana mini konferencja prasowa tak zwanych żelaznych wdów smoleńskich. Spektakl w ich wykonaniu to zawsze spektakl. Nie mogę przeto sobie odmówić ekspresowego odniesienia się do tego wydarzenia.

icon-blackline-200

Zasadnicza uwaga: tezy wystąpień szanownych pań są zawsze takie same, zmieniają się jedynie pory roku i otoczenie też się zmienia i zawsze miło jest po tylu dniach nieobecności zobaczyć w akcji uroczą na swój sposób panią generałową Błasikową, tudzież niezmiennie uroczą madame Wassermannównę.

Nie będę konferencji relacjonował w szczegółach, bo po to macie te Internety, by sobie szczegóły sprawdzić. Mam jedynie dwa pytania, na które pewnie nikt mi nie odpowie, ale mimo to zapytam.

Po pierwsze, jak to się dzieje powiedzcie mi, że przedstawicielkami rodzin smoleńskich (pozostańmy przy tym określeniu), mianowały się jak rozumiem bez szerszych konsultacji, cztery damy na krzyż, plus piąta z doskoku. Dlaczego tylko panie Błasik, Merta, Kochanowska, Wassermann plus Gosiewska (obojętnie która z nich, jak nie zapomni albo gdzieś nie zapije), dostąpiły zaszczytu reprezentowania masy upadłościowej po elitach?

A swoją drogą, gdzie były wczoraj owe panie Gosiewskie, czemu nie widziałem ich przed kamerami, czemu ich zacięte lica nie napadały mnie z ekranu, no i na którą z nich wczoraj wypadała kolejka, bo zdaje się obie naraz to po odciskach sobie depczą?

Gdzie te inne wdowy, które jakoś nie wychylają głów i nie przepychają się łokciami przez telewizyjnymi kamerami? Są zbyt mało zbolałe, mało dystyngowane, zbytnio zawstydzone, czy może po prostu są niegodne reprezentowania najwybitniejszych duchów narodu polskiego? A może dyskretnie milczą, dostrzegając pewne granice których przekraczać nie wolno? Bo dalej już tylko śmieszność, obciach i zwykły, prowincjonalny teatrzyk nonsensu.

Po drugie zaś, chciałem zapytać kogoś mądrego, jak to jest z tym międzynarodowym zespołem ekspertów, co to ma zbadać przyczyny tragedii, i o co wdowy jak i ich mocodawcy od lat apelują?

Nawet jeśli powstanie, a potem popracuje, przepracuje, zanalizuje, zmierzy, policzy, przesłucha i wysłucha, i na koniec dojdzie pewnie do wniosków analogicznych jak Anodina, Miller i Lasek razem wzięci? To czy wtedy będzie to rzetelny i wiarygodny zespół i wiarygodne będą jego wnioski, czy może znów się okaże, że to banda oszołomów i przekupnych zbirów, bo sformułowali wnioski nie takie jakich oczekiwali pomordowani i pokrzywdzeni pod Smoleńskiem?

Tak, tak to będzie taka sama banda (tyle że międzynarodowa), chodząca na ruskim pasku i tuskowych szelkach, co to uwzięła się szkalować Polaków, a zwłaszcza polskich generałów (precyzyjniej jednego generała, bo inni z jakiś dziwnych powodów w całej tej histerii nie funkcjonują).

I co dalej w takiej sytuacji? Może komisja międzyplanetarna wtedy? Byłoby to o tyle uzasadnione, że przecież mieliśmy tak naprawdę do czynienia z kosmiczną wręcz nieodpowiedzialnością szanownego pana pana prezydenta i jego przydupasów pod dowództwem nieocenionego generała Błasika.

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

21 thoughts on “Międzynarodowa komisja lekarska powinna zbadać niektóre wdowy

  1. Jak widzę te czarne k…..y.a szczególnie Błasik , to trochę mi szkoda tego lotnego ,,orła ” jej męża, który za życia podsiadał pilotów aby uzyskać wylatanie potrzebnych godzin , bo ,,obrobić” takie obrzydliwe babsko , to gorsze niż niechlubna śmierć w Smoleńsku …Bezczelnością , a zarazem wstrętnym chamstwem jest to , że owe babsko oskarżyło Polskę o kompromitację ze względu ewidentnej winy wypadku spowodowanego przez jej pijanego ,,męża ” rządzącego się w Tupolewie , który ,, zmieścił się” ale w trumnie i to nie w całości , bo noga znalazła się na Wawelu przy Kaczyńskim .O idiotce w kolorze blond niejakiej Wasserman , czy debilnej Mercie i tych dwóch które za życia obrabiał ,,SuperMen ” Gosiewski , nie ma co wspominać ….

  2. Mnie zaintrygowała ostatnio jedna sprawa cyt:

    – Panie dyrektorze, wyszła mgła, w tej chwili. I przy tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno podejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Tak że proszę już myśleć nad decyzją, co będziemy robili – informował Kazanę kapitan Arkadiusz Protasiuk (†36 l.).
    – Będziemy próbować do skutku – odpowiedział szef protokołu.
    – Yy, paliwa nam tak dużo nie starczy, żeby do skutku – mówił kapitan.
    – To tu mamy problem! – stwierdził dyplomata.
    – Możemy pół godziny powisieć i odchodzimy na zapasowe (…) Mińsk albo Witebsk – zaproponował dowódca.
    – Panie dyrektorze, wróćmy – poprosiła wtedy stewardessa.

    Z Warszawy do Smoleńska jest drogą lądową mniej więcej 865 km.
    Tutka ma zasięg 6500 km.’
    Kto był tym genialnym mózgiem który zatankował samolot na maximum ćwierć zbiornika ?
    Pozbawiając się możliwości manewrowej w razie czego.
    Te samoloty znane są z paliwożerności a na niskich pułapach to już całkiem chlają wysokooktanową jak opętane.
    Czyli tutka rąbnęła by w glebę tak czy inaczej chyba , że jakimś cudem dowlekła by się na oparach do innego lotniska.
    Oświećcie mnie dobrzy ludzie , czy ktoś planując podróż samochodem tankuje dokładnie tyle paliwa aby starczyło do celu czy jednak leje pod korek i nie zawraca sobie łba.
    Tylko , że jak nam zabraknie paliwa w samochodzie to grozi ewentualnie noc w szczerym polu ,i w najgorszym wypadku gwałt lub wpierdol od nielubiącego miastowych chłopstwa.
    Rzecz tak czy inaczej bez porównania do pierdolnięcia w glebę razem z samolotem.

    1. Samolot był generalnie przeciążony – za dużo osób, sporo ładunku, stąd szukano możliwości jego odciążenia., Jednym z wyjść było zabranie do zbiorników tylko tyle paliwa ile trzeba na przelot plus 10%

    2. Ależ lubię czytać specjalistów od paliwa lotniczego – jego braku lub nadwyżki! Napiszcie jeszcze coś ciekawego na ten temat – proszę! Skąd u Państwa wiedza o słowach „do skutku” i co one oznaczają? „Wiszenie” pół godziny także powoduje zużycie paliwa.
      Pozdrawiam nieustannie 😀

  3. Wychodzi na to że piloci- najwięksi idioci ??!!
    A te wszystkie kurki co dostąpiły zaszczytu reprezentowania rodzin smoleńskich to zwykła tzw.siła parcia i przebicia na tle miernej reszty kurek smoleńskich.
    Tak czy owak śledztwo ze strony rosyjskiej niezakończone.
    Mnie pewne śmierci samobójcze wraz z Petelickim do końca nie przekonują w werdykt w 100%.
    ….jestem niedowiarkiem.

    1. Przeciążony w żadnym wypadku;
      Liczba miejsc 114-180=18 ton maks.towaru żywego lub martwego.(w przypadku smoleńskim nie przekraczało 10 ton)
      Masa własna 55,3 ton
      Do lądowania 80 ton maks.
      Do startu 100 ton maks.
      zatem paliwa mógł zabrać 27 ton na ponad 6 tys, km.

    2. @Herostrates — informacja o przeciążonym samolocie pojawia się w którymś momencie w oficjalnym raporcie…

  4. Żeby nawet w Smoleńsku zaistniało: trzęsienie ziemi, cudowne objawienia, gradobicie z piorunami, a z nieba padałoby gówno – zamiast deszczu:
    Piloci MIELI wylądować! I koniec!
    Bo: Prezydent wszystkich kaczek, rozpoczął kampanię wyborczą, bo w Katyniu czekał na niego sam Pospieszalski z całą ekipą TVP i miał kręcić film, o tym co się kaczor: ” ruskiej mgle nie kłaniał „!
    Bo genierał Błasik już prawie widział na swoich pagonach kolejną gwiazdkę, więc musiał się poPISać! I ” dolatać” brakujące godziny, które właśnie ” dolatywał ” w tym tragicznym locie!
    Mała kaczka musiała swoją małość uzupełnić najważniejszymi osobami w państwie, stąd też kwestia : paliwa, wagi i bezpieczeństwa, była trzecioplanowa!
    Zdziwiłbym się, gdyby taka kreatura jak Błasik, który wywinął się od dymisji po katastrofie „Casy”, miał normalną żonę:)
    Stanisław

  5. Mam w dupie całą kaczkę wszystkich kaczek i błasika z nogą na Wawelu i pilotów samobójców i tego że zabrakło paliwa na ostatnie 200 metrów.
    Chciałbym odsłuchać te oryginalne bełkoty -kopie ze skrzynek.

    1. Te wszystkie momenty raportów są w zasadzie oparte o gówno, bezwiedzę i strach naszych wysłanników typu Klich jeden drugi itd.(orginałów nie ma żadnych,ani znacznych fragmentów części,ani nawet skrawków części, a fonetykę to w studiu robisz w parę godzin jaka Ci pasuje)To co Petelicki powiedział o trybunale to czysta prawda i faktem jest że nie żyje,bo zbyt ostro jechał a i wiedzę miał doskonałą

      Remek-czym był przeciążony?-chyba głupotą organizatorów,lecących i innych tam obecnych.
      Masa maszyny w momencie podejścia to 11 ton paliwa plus 96 pogłowia.Tak więc wszystko OK,nawet lekki jak na TU-154.

      Błąd załogi albo coś innego<<.Latanie nigdy nie było i nie będzie łatwe.

    2. Herostratos, ty się źle nazywasz, tamten z Efezu nazywał się Herostrates.

  6. Nie mogę odżałować, że ta zeskwarzona w solarium zdzira nie poleciała razem z tą szmatą swoim chłopem. Nawiasem mówiąc, czy to nie dziwne, że w pięć lat po szczęśliwym owdowieniu co najmniej niebiedna (renta rodzinna po GENERALE plus to, co wyrwała podatnikom razem z resztą tych parszywych pasożytów) kobieta ciągle jest sama? W normalnej sytuacji do takiej lali ustawia się kolejka chętnych. Chyba że lala ma jakiś potworny defekt fizyczny albo charakterologiczny. Defektów fizycznych po wdowie 0,6 promila nie widać…

  7. Najdroższa tragedia w historii Państwa Kościelnego połączona z Religią Smoleńską Ojca Religii Macierewicza daje olbrzymie dochody dla Kościoła Świętego i elit powiązanych z nim, kosztem społeczeństwa.
    Jedyną szansą na przedłużenie Religii jest pewien publicysta niejaki Roth.

  8. Jutro obchody tragedii smoleńskiej….prawda ?,a kiedy uroczystości związane z inscenizacją rzezi wołyńskiej ?

  9. Lecieli darmozjady i pasożyty promować się za państwowe jako niby w służbie Państwa?-jakiego?
    Kosztowni za życia i jeszcze bardziej po śmierci.
    Wdowy chcą otrzymywać co roku po ”bańce” na rocznicę ,i żądają śledztwa międzynarodowego za podatników w imię religii smoleńskiej.
    Czy był zamach czy nie zamach to i co z tego !!
    a no to z tego że ”bańki” w przypadku zamachu byłyby większe dla WDÓW Smoleńskich.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s