Jezus Chrystus z Krakowskiego Przedmieścia

Rocznica męczeńskiej (tak, tak…) śmierci Lecha Kaczyńskiego, wywołuje do tablicy autorów męczenników wymęczonych tekstów. Mit smoleński bowiem jakikolwiek on by nie był, ma właśnie twarz owego Kaczyńskiego. To zobowiazuje. W marginalnym dość bycie internetowym pod tytułem Teologia Polityczna, pokazał się oto obszerny tekst Bartosza Światłowskiego pod znamiennym tytułem „Podmiotowość polityki zagranicznej Lecha Kaczyńskiego“. icon-blackline-200 I powiem wam tak: wystarczy przeczytać tytuł, aby wiedzieć wszystko, nie ma potrzeby dlaszego studiowania tekstu. Tak, wiemy doskonale: Lech Kaczyńnski był geniuszem, w tym też sensie tekst Światłowskiego do niczego nam nie jest potrzebny. My o tym doskonale wiemy jaki mieliśmy diament i co straciliśmy. Dla samobójców, tudzież dociekliwych, na wszelki jednak wypadek zamieszczam link, chcecie brnąć przez te wypociny, to sobie brnijcie. W skrócie, że wedle tezy tam postawionej, Lech Kaczyński wielkim politykiem był, wszystko by załatwił, wszystko pomyślnie rozwiązał, Europa już leżała u jego stóp a Rosja łkała błagając o litość, ale niestety wziął był i się zabił. A ściślej biorąc to go zabili, ci co się go przestraszyli. Niestety do dziś nic nie wiadomo jakimi metodami chciał ten polityczny sukces osiagnąć. Czy słynną swoją antyeuropejską dyplomacją i jeszcze bardziej słynną wojną krzesełkową? To trochę mało, by koronować go na wielkiego polityka. Ten Światłowski (kimkolwiek on jest) żmudnie opisał jedynie domniemane plany, czy też zamiary Kaczyńskiego i to na podstawie różnych, tu i ówdzie funkcjonujacych pseudodeklaracji. Często wymysłów jego dawnych współpracowników, którzy pilnie zajęli się budowaniem mitu tego nieudacznika. Pomijając przy tym jedyny, pewny i namacalny, bardzo nawet wyraźnie widoczny fakt:  Kaczyński swoją durną i emocjonalną polityką, nigdy nie zrealizowałby tych pobożnych i domniemanych życzeń, z których prznajmniej połowa to i tak nieprawda. Bez wątpienia był natomiast niekwestionowanym mistrzem w czynieniu politycznego bałaganu, mając w efekcie przeciw sobie całą Europię z wyjątkiem Gruzji, ale to akurat nie Europa.

Tyle odnisień do artykułu, teraz jedna ogólna uwaga na koniec

Tak jak nie ma żadnych dowodów na to, że Kaczyński był wielkim politykiem, tak pod dostatkiem jest dowodów, że przez ostatnie 5 lat PiS skupił wszystkie siły na kreowaniu go na wielkiego prezydenta, który, gdyby go nie zabito, odmieniłby los Polski. W procesie fabrykowania tego wizerunku zupełnie bez znaczenia jest fakt, że Lech był fatalnym prezydentem, był jedną z najwiekszych politycznym niemot, jakie dochrapały się ważnych politycznych stanowisk. Miał swój oczywisty urok, ale to wystarczało co najwyżej był dobrym dziadkiem, nie zaś prezydentem. Czy nikt już dzisiaj tego nie pamięta? Przecież ten gość, wraz ze swoim psychopatycznym bratem, zajęli się instalowaniem reżimu, którego podstawą była wszechwadza służb specjalnych i wzbudzanie strachu przed wyimaginowanym wrogiem. To była podstawa polityki Lecha Kaczyńskiego! Żadna tam Europa. Bo Europy Lech Kaczyński zwyczajnie nie rozumiał, a nawet z jakiś powodów jej się panicznie bał. Polska w Europie nigdy tak marnie się nie liczyła, jak podczas jego prezydentury. Może i ten na poły szlachetny, na poły kretyński gest z Gruzją był godny uwagi (wreszcie Kaczyński wyszedł zza opracia krzesła), ale umówmy się, twierdzenie że to za jego sprawą wojska rosyjskie nie weszły do Tbilisi, to tylko mit i legenda, mająca dziś symptomy kultu religijnego.

Nie ma więc Lecha Kaczyńskiego polskiego Mesjasza, wielkiego wizjonera i zbawcy

Jest jedynie Lech Kaczyński, tragiczna ofiara tragicznej katastrofy, sprokurowanej w dużej mierze przez jego przydupasów, których on chołubił i o których dbał zupełnie nieracjonalnie (vide Błasik). Jest jedynie Lech Kaczyński, urocza na swój sposób safanduła, bez politycnych zdolności i wtedy już, bez jakichkolwiek szans na ponowne wybranie. Na swoje szczęście a nasze nieszczeście, zginął tak głupio jak politykował. I stał się Jesusem Chrystusem Krakowskiego Przedmieścia.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

11 thoughts on “Jezus Chrystus z Krakowskiego Przedmieścia

  1. Największym prezydenckim idiotą to był analfabeta ,,Bolek ”. Bliźniak z Kaczyńskich , to tylko melepeta ,,Małpka ” , bierny wykonawca gorszego brata , zdeprawowanego gnoma z manią Napoleona .

  2. Ojciec Roy Orbison- urbi et orbi, Katyński-król wawelski,Wałęsa-bolek-Air Port.
    Oto święte symbole ostatnich dekad Państwa Kościelnego.
    Następnym symbolem Św. Dziwisz Powszedni-uczeń wielkiego Ojca.

  3. Drogi Jahu, doczekamy czasów, w których L. Kaczyński będzie beatyfikowany z powodu męczeństwa (sic!). Przecież szef wszystkich szefów czyli Nycz porównał Misterium Wielkopiątkowe do śmierci bywszego prezydenta. Jednym słowem postawił go na równi z Jezusem. Mozna i tak.
    Kłaniam się 🙂

    1. Zapewne beatyfikacja Lecha będzie nieprędko, tym niemniej życzę Ci doczekania w zdrowiu tej radosnej chwili. Obawiam się jednak, czy przypadkiem nie grozi Ci nieśmiertelność.

    2. Drogi jsg, nie chcę się z Tobą zakładać, ale nie takie rzeczy widziały już moje oczy. Jeśli pierwszy (pardon – drugi purpurat) porównuje śmierć Kaczyńskiego do śmierci Jezusa to czego można się spodziewać? Nie musze być nieśmiertelna, wystarczy słuchać.
      Pozdrawiam 🙂

    3. Aha! Jestem młodsza od Jaha i może się zdarzyć, że On nie doczeka :D. Ja z całą pewnością – tak 😉

    4. neCessaria28 !!! No dobrze, doczekasz tej „beatyfikacji”, ale w czasach kiedy na chleb będziesz mówić „beb” a na muchy „ptapta”. A Jaha nie przeżyjesz – RZADKO kiedy zdarza się taki twardziel !!!

    5. No i znów się czepiasz Katrzyński 😀 „To co dźwięczy w tej piosence, będzie dźwięczeć za lat tysiąc i znowu zobaczę co nieraz widziałem. Znów ku wiatrakom ktoś pogna na koniu, a kto za lud walczył obcięte ma dłonie. Znów mędrcy przyznają laur akademii za dowód niezbity, ze czarne jest białe. Morderca przed sądem oskarży ofiarę. W krąg zawirują z cykutą puchary”…itd. (P.Gintrowski, B. Czech). Mogę dużo więcej 😉 Kto wie, kto kogo przeżyje? Ja się staram 😀
      Pozdrawiam Mister Katrzyński 🙂

  4. „Czyż w osobach Lecha Kaczyńskiego, Marii Kaczyńskiej, gen. Andrzeja Błasika nie odbija się życie i śmierć Chrystusa Pana?Tak jak on byli za życia wykpieni, a ich śmierć była skutkiem spisku, na który dziś mamy coraz więcej dowodów. Panie prezydencie, panie generale, ale Polska nie przestanie się o was upominać!”
    ks. Krzysztof Biernat, kapelan klubu Gazety Polskiej
    No!
    Nie tylko Autor tego bloga / w nawiązaniu go tytułu wpisu / snuje takie rozważania:)))
    A transparenty na ostatniej imprezie, z okazji: ” Piątej Rocznicy Bohaterskiej Śmierci..” ?
    Jak byk ” stojało tam napisane: ” Bóg – Honor – Ojczyzna – Jarosław – Lech ” !
    Rozumiem, że: te dwa imiona, ” wielkich wolaków ” – mają personifikować trzy pierwsze – jakże ważne – rzeczowniki:)))
    Zatem:
    Myślisz bóg.. w domyśle Jarosław!.
    Myślisz – Ojczyzna – w domyśle – Lech:)))
    Pozdrawiam
    Stanisław

    1. Droga Cessario 28 – wywaliłem ten przedrostek „ne” abyś była bardziej „Cessarią”. Ja uwielbiam „cessarie” – zwłaszcza takie jeszcze młodziutkie np. 28 age. .A Twój „song” – znaczy się – song Gintrowskiego i Czecha – super. Czy mogę się od czasu do czasu „czepiać” ????

  5. Ten idiota lech k razem z tym gnomem blasikiem do najwiekszej katastrofy lotniczej i zadne inne tlomaczenia sa nie potrzebne. Szkoda ze tylu prawych Polakow zgineo przez tych dwuch gnomuw.ich warcholstwo i nie kapetencja nie maja granic

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s