Korwin jest nie z mej bajki, ale tym razem chylę kapelusza

korwin-demolition-150416-1100550

Nie można nie zauważać faktu, że Korwin Mikke to jednak kretyn. Nie mniej jakże często się zdarza, że kretyn miewa racjonalne, a nawet bardzo racjonalne pomysły. Przyznaję się więc bez bicia, choć może z lekkim zażenowaniem, że wczoraj wysłuchałem trzech jego propozycji i dwie z nich kupuję w ciemno, czyli w pełni się z nimi zgadzam.

icon-blackline-200

Dwie pierwsze propozycje, to w zasadzie jedna, tyle że dwuczłonowa. Brzmi ona mniej więcej tak:

„Nie można pozwalać na to, by jakaś grupa szantażowała całą Polskę, jak niedawno górnicy, którzy zażądali po 50 tys. zł. Dlaczego dano im te pieniądze? Bo mieli kilofy? To był taki sam rabunek, jak włamanie do mieszkania. (…) Kazałbym strzelać do takich rabusiów. Bez cienia wahania”

Sądzę, że każdy z rozsądnie myślących ludzi, jest w stanie się podpisać pod tego typu diagnozą, czyli stop pospolitym rabusiom, żerującym na naszym majątku. Tak, państwo górnictwo wydarło na chama kasę dla swoich bankrutujących interesów, a wydarło tę kasę tylko dlatego, że są siłą zbrojną w owe kilofy, łańcuchy i kamienie. To jest rabunek i okradanie wszystkich pozostałych, również wiszących na garnuszku owego socjalistycznego w swej istocie państwa.

Nie mogę się zgodzić jedynie z drugą propozycją, stanowiącą w istocie element tej pierwszej, że mianowicie do górników należałoby strzelać. Nie mogę się z nią zgodzić nie z powodu jakiś obciążeń czy analogii historycznych, tylko z powodu takiego, że generalnie nie lubię strzelania, przede wszystkim do zwierząt, ale też i do ludzi (z wyłączeniem oczywiście myśliwych, bo do nich strzelałbym bez zastanowienia).

Propozycja trzecia jest już racjonalna do bólu i do kupienia od a do z, w całości!  Chodzi o tak zwany pomnik smoleński. Wedle Korwina właściwym miejsce na pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej, byłoby skrzyżowanie ulic Żwirki i Wigury oraz 17 stycznia. To punkt wręcz idealny i symboliczny o tyle, że plus-minus 200 metrów stąd znajduje lotnisko z którego wystartował do ostatniego lotu feralny Tu-154, ze wszystkimi innymi pasażerami a nie tylko z kulawym lokatorem pałacu na Krakowskim.

„Tu jest piękna panorama, widok na pomnik Żwirki i Wigury z daleka. Cała piękna zielona oś. Tu jest miejsce, gdzie można zrobić rondo i postawić na nim wielki pomnik“ – stwierdził Korwin i tym mnie ujął autentycznie i aż dziw bierze, że nikt do tej pory na taki pomysł nie wpadł. Ale na tym właśnie polega geniusz niektórych debili.