Jak zaraza smoleńska wyniszczyła organizm wieszcza

rymkiewicz-15-426-1100550

Wy możecie przyjąć te wiadomość z żalem. Ja przyjmuję ją z radością i zadowoleniem. Jarosław Marek Rymkiewicz nie przyjął Nagrody Literackiej m. st. Warszawy w kategorii „Warszawski Twórca”. Nie przyjął, bo się obraził na rzeczywistość, bo mu nie pasuje Gronkiewiczowa, bo rządzą okupanci i nikt mu jeszcze nie postawił pomnika, a przecież powinien bo on jest Wieszczem i Wielkim Polakiem jest. No i pies mu mordę lizał!

icon-blackmotiv-200

Żeby jasność była. Ta nagroda to nie tylko kolorowy papierek w okładce ze sztucznej skóry, to także 100 tysięcy złotych na drobne wydatki. Skoro Rymkiewicz kasą pogardził, to strata żadna a nawet zysk. Bo strata by była, gdyby dostał ją ów stary dziad z daleko posuniętą fiksacją. Dziad nie chciał, to – tu ów zysk – nagroda  zostanie przeznaczona na stypendia dla młodych piszących. To dobry pomysł, bo właśnie młodzi potrzebują wsparcia, nie zaś zdefektowani bajkopisarze.

Nie mogę tylko zrozumieć czemu to 100 tysi od Hanki jest gorsze od 100 tysi od Michnika. Pamiętamy bowiem, że Rymkiewicz zgarnął nagrodę Nike. Zgarnął ją z zadowoleniem i nawet chciał Michnika w rękę z wdzięczności pocałować. Więc co się stało? Ręka Michnika mniej śmierdzi, czy kasa od Gronkiewiczowej za bardzo parzy? A może jest tak, że chętnie by łyknął te 100 tysięcy, tylko boi się towarzyskiej obstrukcji, że się patrioci od niego odwrócą i już nie będzie wieszcz tylko co najwyżej wesz?!

W oświadczeniu poeta Rymkiewicza napisał:

 „Nie przyjmuję tej nagrody. Nie chcę i nie mogę być laureatem nagrody, której patronuje Hanna Gronkiewicz-Waltz – ze względu na jej postępowanie po zamachu w Smoleńsku”.

No tak, jak widać Smoleńsk niczym czarna ospa w średniowieczu zbiera strasznie żniwo. Trup ściele się gęsto tym bardziej, że choroba smoleńska w połączeniu ze schorzeniem psychiatrycznym daje nowe jeszcze bardziej ciężkie i niebezpieczne schorzenie psychiatryczne. A poza tym pytam się tej kapituły nagrody literackiej: nie mieliście już drodzy państwo kogoś zdrowego, jakiegoś budującego przykładu  dla młodych, zamiast żenującego dziada z alzheimerem i manią prześladowczą?