Co zrobić żeby odechciało się wam rowerów

Państwo polskie, rozumiane jako precyzyjna instytucja do wyciskania ostatniego grosza z podwładnych i to pod byle pretekstem, nie może przejść obojętnie obok rosnącej z roku na rok popularności rowerów. Przeto państwo, niczym siodełko, też pragnie dobrać się cyklistom do dupy. Pora na opodatkowanie tej przyjemności.

icon-blackmotiv-200

Eksperci już pracują nad przepisami porządkującymi rowerowe życie. O ile większość z tych przepisów to zwyczajne pierdoły, których nikt i tak nie będzie przestrzegał (swoją drogą, państwo polskie to mistrz w wymyślaniu i narzucaniu przepisów, których potem i tak nikt nie przestrzega, łącznie z państwem), to jeden z pomysłów może mieć istotne znaczenie.

Otóż już wkrótce każdy rowerzysta będzie musiał mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC, tak jak kierowca samochodu czy motocykla. Tyle że w tym przypadku OC ma być przypisane do kierującego a nie do pojazdu. Nie wiadomo jeszcze jakie będą stawki ubezpieczenia, bo to stanie się jasne dopiero po konsultacjach z ubezpieczycielami, ale wiadomo,  że będą one zróżnicowane. Na przykład w takiej Warszawie, albo Katowicach, rowerzysta będzie musiał zapłacić nawet 500 złotych rocznego OC, zaś w gminie Błota Wielkie powiat Pierdziszewo, nie więcej niż 20 złotych. Nie pytajcie mnie dlaczego, bo tego nie wiem.

Pewnym wytłumaczeniem może być skład eksperckiego grona, które duma nad nowymi przepisami.

Zgodnie z obyczajem i powszechną w Polsce praktyką, wśród „ekspertów” są oczywiście przedstawiciele e PSL (co by tłumaczyło stawkę 20 złotych w Błotach Wielkich), nie ma zaś ani jednego czynnego rowerzysty, co tłumaczyło by wyjątkowe brednie które próbują przeforsować.

A skoro o bredniach wspomniałem…

To wyobraźcie sobie, że rower będzie musiał mieć obowiązkowe błotniki, nie będzie można używać opon typu slik, czyli tych bez bieżnika, a także  nie będzie można używać w rowerach poruszających się po ścieżkach i drogach publicznych pedałów typu zatrzaskowego (spd, look, time, itp.). Te będą dopuszczalne tylko w rowerach wyczynowych, których będzie można używać tylko w trakcie zamkniętych zawodów sportowych.

Wszystko to tłumaczy się dbałością o bezpieczeństwo rowerzystów i innych uczestników ruchu.

Takie propozycje rozwiązań już spotkały się z aplauzem straży miejskiej, która deklaruje, że jeżeli te potrzebne i wreszcie regulujące powszechną samowolę rowerzystów przepisy wejdą w życie, to oni z cała surowością będą  ścigać „tę pedalską bandę” (jak określił to jeden ze strażników), dezorganizującą życie w mieście.

Nie ma to jak żyć w wesołym kraju.

icon-blackmotiv-200

♦ [wszystkie informacje zawarte na tej stronie mogą zawierać elementy zmyślone i nie do końca prawdziwe, albo w ogóle nieprawdziwe. Zalecana jest przeto ostrożność i czytanie ze zrozumieniem. Jeśli ten wpis ci się podobał, możesz lajknąć fanpejdż strony na Fejsbuku]

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

8 thoughts on “Co zrobić żeby odechciało się wam rowerów

  1. Zapomniałeś dodać , że obowiązkowo musi być kask na głowie z odblaskowymi naklejkami w kształcie krzyża . Oczywiście stroje tylko w kolorze danego miasta , w Warszawie …czerwono – żółte , albo w barwach klubu piłkarskiego danej miejscowości , w Warszawie w barwach Legii . Oczywiście przymusowy bidon z sokami tylko wyznaczonej firmy …podobno też w zależności od wieku , musi być rower o odpowiedniej wysokości . Wiek od 3 – 10 lat zrównuje się z wiekiem 60 – 100 lat i obowiązuje rower typu ,,Bobo ” ze względu bezpieczeństwa ….

  2. Jako „rowerzystka” (od czwartego roku życia) pamiętam czego uczył mnie onegdaj ojciec (przestrzegam do dziś). Gdyby znali te zasady (przestrzegali ich) inni jednośladowi użytkownicy dróg i chodników, to nie były by potrzebne żadne dodatkowe regulacje (w tym ubezpieczenie). Niestety po ostatnich (dwuletnich) doświadczeniach, dotyczących dotkliwych uszkodzeń ciała i mienia (na chodniku) , w tym niemożności wyasygnowania jakiegokolwiek podstawowego (tylko zwrot za faktyczne szkody) odszkodowania bez procesu sadowego, jestem za objęciem obowiązkowym OC wszystkich cyklistów.

  3. Pytanie zasadnicze: Czy to wszystko dotyczy członków największego związku pedałów polskich- księży ? Jak Oni mają supłać swoje kiece, żeby im- broń Boże się zaszły w stosunek z kółkiem/łańcuszkiem itd/itp.

  4. Czasami trudno jest rozgraniczyć rzeczywistość od koszmarnego snu po zjedzeniu talerza jajecznicy na tłustym boczku smażonej.

  5. Wielce Szanowny Jahu – Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!! Ponieważ – jak to określają mendia – nastąpiło znaczne WZMOŻENIE w szkalowaniu „państwa polskiego” za byle co i należy bezzwłocznie żądać przeprosin, tedy żądam abyś przeprosił : „Państwo polskie”, wszystkich jego „ekspertów” pracujących na niwie przepisów dla cyklistów, oraz Bogu ducha winne PSL, które już od dawna zlajzło z rowerów i nie pedałuje. Oni teraz po drogach publicznych jeżdżą tylko brykami wielo konnymi. Jestem stanowczo za obostrzeniem przepisów dla cyklistów a już zwłaszcza „cyklistówek”. Ci pierwsi maja być surowo karani „za spożycie” i maja obowiązkowo dmuchać w taka specjalną rurkę. Zaś „cyklistkom” należy zabronić aby dosiadały siodełka w krótkich gatkach albo spodenkach z których uprzednio oddarto nogawki. Rozprasza to uwagę prawdziwych kierowców – jadących „za cyklistką” i stąd następuje duże „wzmożenie” wypadków oraz niepotrzebnie spowalnia ruch na drodze. Należy też stanowczo zabronić jazdy na rowerze wszystkim „sutannowym” obojga płci, bowiem sutanna lub habit może się „wkręcić” w szprychy o wtedy „bęc”. Albo jak taką zakonnicę mija tir, to jej wiry powietrzne „podwiówają” i też może być nieszczęście. Najlepiej aby postępowali zgodnie z głoszona doktryną, bo PanJezus też dreptał tylko po drogach „Ziemi Obiecanej” per pedes, czasami tylko dosiadając osiołka lub oślicy.Należy wracać do „korzeni” wiary a nie pedałować.
    Jak z tego wynika słusznym jest aby „Państwo polskie” coś z tym bajzlem zrobiło, albo pozwoliło prawdziwym kierowcom posiadać broń, co mogło by przyspieszyć samorozwiązanie problemu.Bo nie raz trzęsie mnie taka cholera – jak obserwuję zachowanie się cyklistów i cyklistówek na drogach, że chętnie bym kogoś odstrzelił. Tylko nie ma czym !!! No i człowiek nie jest „grabarczykiem” aby „spluwę” wozić w samochodzie bez pozwolenia. Musowo należy zmienić przepisy !!!! Ot co !!!!!

  6. Ja mam poniżej 150 cm wzrostu i chyba już nie urosnę. Czybędę musiała jeździć w foteliku i jak go zamontować? 😦

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s