Domagam się pełnej i rzeczowej informacji!

lewandowski-150505-1100550

Jako kibic, Polak i patriota (a może i w odwrotnej kolejności) czuję się niedoinformowany, a nawet lekceważony. Wszystko proszę państwa zaś za sprawą niezwykle oszczędnych, lakonicznych, i wyjątkowo niepełnych informacji o faktycznym stanie zdrowia Roberta Lewandowskiego.

icon-blackmotiv-200

Oczywiście niezwykle się cieszę, że NFZ się jednak spiął i wyposażył Roberta w tę gustowną maskę, ale z drugiej strony to żadna znów łaska, bo skoro odciągają mu co miesiąc tę składkę zdrowotną, no to na maskę styknęło spokojnie.

Ale tu też kończą się dobre wiadomości.

Reszta, mam wrażenie, jest najzwyklejszą zmową milczenia, lub co gorsze, bylejactwem i rutynowym odfajkowaniem jakże istotnego tematu. Bo jako zagorzały (pochodna od gorzały) kibic, mam silny głód informacji, mam potrzebę posiadania odpowiedniej wiedzy o naszym narodowym skarbie, a tymczasem karmi się mnie jakimiś tam szczątkowymi pierdu-pierdu, na poczekaniu wymyślanymi przez leniwych dziennikarzy.

Panowie pismacy przyjmijcie do wiadomości, iż info, że Robert Lewandowski wyszedł na trening w naprawdę gustownej – trzeba to przyznać – masce, to zdecydowanie za mało!

Przeto pytam się was, dlaczego nie napisaliście, czy Robert zrobił rano kupę, a przede wszystkim jakiego była ona koloru, jakiej konsystencji i jak duża była. To dla każdego szanującego się kibica istotna informacja. Piłkarz obciążony niepotrzebnie nadmiarem gówna, biega wolniej, jest ociężały i generalnie gównianie się spisuje. Ani słowa też nie wyczytałem o tym co zjadł na śniadanie i czy mu się po posiłku odbiło, bo to też decydować może o jakości późniejszego treningu.

Chciałbym też wiedzieć, czy Robert sikał dziś na stojąco, czy może jak to ma w zwyczaju jednak na siedząco i czy siki były słomkowe, czy może barwy intensywnej, bo to przecież świadczyć może, że i nerki lekko mu obtłukli te esesmańskie zbiry z Dortmundu.

To są podstawowe informacje, których nie powinno się oszczedzać kibicom. Skoro o Wojtyle można było napisać w jakiej firmy walił pampers, to i na temat Roberta, oraz jego stanu zdrowia, można dostarczyć nam trochę szczegółowszych i bardziej wyczerpujących informacji. Tym bardziej, że to tak samo wielki Polak, a może i wiekszy, niż pan Karol.

Tak, że raz jeszcze podkreślam, iż czuję się poważnie niedowartościowany i niedoinformowany, czuję się lekceważony i liczę, że to tylko przeoczenie i przypadkowy incydent, który już więcej się nie zdarzy. My Polacy i Kibice, domagamy się pełnej i rzeczowej informacji o stanie zdrowia i kondycji Roberta Lewandowskiego. Amen!