W PiSie wszystkim stoi. Żeby im tylko nie opadło!

wybory-150511-1100550

No więc tak… Może być naprawdę wesoło i szczerze mówiąc to wstąpił we mnie nowy duch. Wieszczę bowiem ostateczne zwycięstwo Dudy, a to oznacza, że być może jesienią wygra PiS, zaś wszystko razem spowoduje, że nie zamknę bloga. A nie zamknę, bo znów będzie o czym, a w zasadzie o kim pisać. Sądzę że będzie jazda!

icon-blackmotiv-200

Czekając jednak na zbliżające się niechybnie jasełka, pooddychajmy chwilę atmosferą wyborczego pojedynku.

Dziś najgorsza sytuacja panuje przeto w siedzibie PiS. Bo brud i bałagan wszędzie. Na wieść bowiem o sukcesie, odbyło się tam wieczorne, powszechne i obowiązkowe onanizowanie się przed portretem szanownego kandydata. Duchowo zgromadzeniu przewodził i z zapałem freda marszczył Onan Barbarzyńca z Żoliborza. Dzis więc na ścianach i na podłodze, nic tylko sperma, w muszlach zaś zużyte ogórki. Jednym słowem się działo. Sprzątania będzie gdzieś na tydzień.

Co ciekawe, nikt na razie nie twierdzi, że wybory zostały sfałszowane. Dziwne, bo we wszystkich dotychczasowych wyborach fałszerstwa były na porządku dziennym. Być może jest tak, że ci ci fałszowali źle zrozumieli wytyczne i fałszowali nie ten wynik co trzeba. Ale poczekajmy, jeszcze się nie śpieszmy, bo na razie to mamy wyniki sondażu, lub jak kto woli plebiscytu, zaś wyniki wyborów będą za czas jakiś, może za dzień, może za dwa. Przede wszystkim poczekajmy na głosy wielkich miast, bo na razie, sądząc po rozkładzie frekwencji, to głównie wieś nam tańczy i śpiewa, plus regularnie obsrywająca nam rzeczywistość polonia.

Komorowski zaś dostał po dupie na własne życzenie i mimo wszystko mu na swój sposób współczuję, bo trzeba być wyjątkowo głupim, żeby spierdolić tak prostą sprawę. No, ale Bronek zapłacił przede wszystkim za błędy swoich szanownych kolegów a nawet przyjaciół. Za wiek emerytalny, za Sienkiewicza, za chuj dupę kamieni kupe, za OFE, za Ukrainę i bratanie się z banderowcami (jebać tę Ukrainę centralnie i serdecznie), plus za swoisty czasami wdzięk i bezpretensjonalność. Może to jeszcze zmienić, ale będzie ciężko.

Stawiam więc na Dudę, bo będzię się działo, bo jak jest Duda to jest impreza, bo nuda musi przegrać, a Duda musi wygrać. No, chyba że wygra jednak Komorowski. To będzie stabilnie, czasem debilnie, nudno będzie i blog trza bedzie zamykać.