Szczepkowska będzie przepraszała za Komorowskiego

Joanna Szczepkowska

Oj, cóż za dramat! Wyobraźcie sobie bowiem, że honorowy komitet poparcia Bronisława Komorowskiego, stał się właśnie uboższy o jedno nazwisko. I to jakie nazwisko. Żal wprost dupę ściska jak człowiek sobie to uświadomi. Otóż wycofała się Joanna Szczepkowska. W specjalnym liście skierowanym do sztabu pana prezydenta, aktorka napisała,  że nie jest w stanie wspierać kandydata, który „w jedną noc zmienia poglądy i dostosowuje je do doraźnych potrzeb kampanii”. Strasznie chimeryczna z niej dupa jednym słowem.
icon-blackmotiv-200

Tym samym w biednym i zestresowanym sztabie biednego i zestresowanego kandydata fujary już wszystkim opadły na maksa. Ostatnie szczury opuszczają pokład. Oddajmy na chwilę głos uciekinierce.

„Po porażce w pierwszej turze oczekiwałam przemówienia, które tę świadomość potwierdzi. Oczekiwałam, że kandydat na prezydenta będzie przekonywał do swoich poglądów ze zdwojoną siłą, bo takiej jednoznaczności najwyraźniej społeczeństwo oczekuje. Jeśli jednak kandydat na prezydenta w jedną noc zmienia te poglądy i dostosowuje je do doraźnych potrzeb kampanii, to ja nie mogłabym z całkiem czystym sumieniem przekonywać publicznie do tej kandydatury”. 

Ale to wszystko grubymi nićmi szyta ściema. Po mojemu bowiem, rzecz w tym raczej, że jeżeli przewidywania okażą się słuszne, to wymieni się lokator pałacu. Oznacza to , że za moment mogą też być rozdzielane jakieś frukta, a pani Joanna postawiła zdaje się na złego konia. Czas więc na zmiany, póki przewiny aktorki nie są na tyle wielkie, by przekreślić szanse na karierę w nowej wersji Rzeczpospolitej 4 i jedna druga, w oczekiwaniu na jesienną Rzeczpospolitą godności i szczęśliwości z numerem 5.

Oznacza to ni mniej ni więcej, że w poniedziałek, albo jeszcze lepiej w wyborczą niedzielę wieczorem, pani Joanna Szczepkowska znów z emfazą zakrzyknie: 24 maja skończył się w Polsce postkomunizm!