Hej polactwo, źle się dzieje!

irlandia-150524-1100550

No i się narobiło. Irlandia stała się pierwszym krajem na świecie, w którym małżeństwa jednopłciowe zostały zalegalizowane w referendum ogólnokrajowym referendum. Za było 62 % głosujących. Przy frekwencji przekraczającej 60%.

Powiem tak… świat związków (małżeństw) jednopłciowych, to zdecydowanie nie mój świat. Ale w sprawach społecznych i obyczajowych, w przeciwieństwie do religijnych, jestem wyjątkowo tolerancyjny i wychodzę z założenia, że niechaj każdy chodzi sobie do łóżka z kim chce i na dowolnie jakich zasadach. Jeśli ma takie ciśnienie, to niechaj pakuje się w małżeństwo, a państwo powinno mu to umożliwić.

Dla polskiego klechistanu, to oczywiście dramatycznie zła wiadomość. Cały czas z ambon i z wspierających ambony katolibskich fanzinów płynęło przesłanie, że Irlandia to przyzwoity katolicki kraj, a tu masz babo placek. Chuj nie katolicki, heretycki!

Taki wstyd! Biskup Hoser, Michalik, Gądecki… (za długo by wymieniać z nazwiska tę zgraję kutasów), już pewnie dostali sraczki i jeno patrzeć jak ruszą z natarciem. Ani chybi urodzą list pastersko-duszpasterski, w którym nakażą rodakom wiernym bogu, natychmiastowe opuszczenie Irlandii i pilny powrót do kraju, gdzie ciągle jeszcze Jezus jest królem, Braun kandydatem (byłym) a Wojtyła lokalnym bożkiem, acz z nadziejami na kolejne obsrywane przez gołębie pomniki.

Już widzę to piekło Irlandii.

Wszyscy mężowie na wyścigi porzucą swoje żony, zaś żony porzucają mężów, w dupie mając powagę i rangę świętego węzła małżeńskiego. Na wyścigi biorą sobie do łoża innych mężów, a żony inne żony, by z lubością i na złość bogu, oddawać się zaspokajaniu swoich nienaturalnych i hedonistycznych potrzeb. A biedne zasmarkane dzieci bez mamusi i bez tatusia, zostaną na łasce dobrotliwego jak zwykle kościoła, co to w miłosierdziu swym nieograniczonym, dziatki te nakarmi, napoi a jak trzeba to i przytuli, czule kołderką narywając. W zamian może trochę wykorzysta, ale niezbyt nachalnie, bo Irlandia  to nie Polska, tam kler krótko za uzdę się trzyma.

Tak to z perspektywy listu duszpasterskiego wyglądać to może. Irlandio zdradziłaś nas! To znaczy nie nas, co najwyżej niektórych nas. A król Chrystus aż się bidok spocił.