Z impetem ruszyła odnowa intelektualna RP

W niespełna dobę po ogłoszeniu, że mamy nowego prezydenta, obudziła się niepokorna elita Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, do tej pory schowana w podziemiu i dokształcająca się na tajnych kompletach. Ale zaświtała jutrzenka wolności, czas przeto wyjść z nory.

icon-blackmotiv-200

Większość z was pewnie nawet nie przypuszczała, jak wielkie jest to środowisko i jakim dysponujemy intelektualnym potencjałem. Czasu nie starczy, żeby wszystkich wymienić, pomijać to, że nie wiadomo od kogo zacząć, żeby nie daj boże nie urazić.

Wykład na temat wolności rozpoczął już w wyborczy wieczór wice szef PiS Mariusz Kamiński, skazaniec i jak rozumiem więzień sumienia, który stwierdził, że:

„Przez siedem lat był strach i pogarda. Teraz chciałbym zobaczyć strach szczególnie na twarzy Stefana Niesiołowskiego”.

Oczywiście Kamiński natychmiast zaprzeczył że coś takiego powiedział (nawet straszy procesem Wyborczą, która to opublikowała), ale umówmy się: trudno jest dać wiarę skazańcowi w to co mówi i oświadcza. Przecież właśnie za mówienie nieprawdy i nadużywanie władzy został skazany na odsiadkę. Teraz pewnie jego prezydent podpisze amnestię, ale to nie zmienia faktu, że był, jest i będzie zbirem.

Jeśli by jednak zostawić przestępców a skupić się na intelektualistach, to warto zauważyć wypowiedź profesora Wolniewicza, takiego przedziwnego abnegata i ekscentryka, którego w sumie mało kto kojarzy pewnie. Otóż powiedział on w przypływie euforii, że:

„Obudziliśmy się w nowej Polsce, to radosne zaskoczenie. Człowiekowi znowu chce się żyć“.

Stwierdzenie to każe przypuszczać, że profesor Wolniewicz (niech jego bóg lepiej czuwa nad jego zdrowiem) w ogóle nie spał. Co jest raczej dziwne, bo człowiek w jego wieku zazwyczaj śpi, lub robi pod siebie. W zasadzie to jednak żadne zaskoczenie, bo gość od lat funkcjonuje w jakimś dziwnym letargu, nie kontrolując zupełnie tego co wydala z dwóch ekstremalnie przeciwległych otworów swego ciała.

Wśród radośnie rozbudzonych znaleźli się też inni tacy jacyś, zazwyczaj niedoruchańcy, ale ponieważ to niedoruchańcy (typu Bajzelak czy Komarenko), to nie zamierzam strzępić na nich klawiatury. To margines, bez znaczenia.

Z rzeczy na razie marginalnych zauważyć należy też, domniemania co do składu przyszłej prezydenckiej ekipy pałacowej elekta Dudy. Problem w tym, że – jak to w PiSie bywa – kolega elekt nie ma żadnego zaplecza politycznego, a nawet to towarzyskie jest bardzo ograniczone. Gdyby było inaczej, dawno by z PiSu został wycięty. Prezydent Duda, zostanie więc pewnie w pierwszej fazie szczelnie otoczony przez pisowsko-kaczystowską agenturę, czyli zapamiętałych wylizywaczy dupy prezesa Jarosława.

Pierwsze doniesienia mówią, że w składzie tej ekipy znajdzie się nie kto inny jak profesor Legutko, ponoć mentor elekta. Dla przypomnienia, to ten sam profesor-mentor Legutko, którego do parteru sprowadziła i do lizania własnych butów przymusiła ekipa trzech małolatów z Wrocka, którzy wygrali z nim proces w sądzie.

Nie brak takich, którzy przypuszczają, że Legutko profesorem został tylko dlatego, że w czasie profesorskiego egzaminu, komisja ogłosiła przerwę obiadowa, a na sali został tylko woźny. Ale, powtarzam, to tylko plotki, choć w każdej plotce bywa ziarnko, a czasem ziarno prawdy. Czekam, kiedy zostanie ogłoszone, iż kapelanem prezydenta zostanie ksiądz Oko.

W każdym razie jedno nie ulega już chyba wątpliwości, że z impetem oto rusza odnowa intelektualna Najśmieszniejszej Rzeczpospolitej.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

7 thoughts on “Z impetem ruszyła odnowa intelektualna RP

  1. „niech jego bóg lepiej czuwa nad jego zdrowiem” – Wolniewicz jest zdeklarowanym ateistą, żeby było śmieszniej…i nie jest taki głupi na jakiego wygląda 🙂

  2. Teraz tylko czekać na ten moment, kiedy za samo pozytywne mówienie o in vitro i aborcji będzie się szło do więzienia. Bo to obraża katolików
    Antyklerykalizm pewnie wzrośnie, bo jak teraz się tak kler zachowuje to co będzie teraz. Ale sami sobie zgotowaliście ten los. Katolicy też dostaną po dupie. Bo oni są tacy zasadniczy jeżeli chodzi o innych. Mam rozumieć, że żadna baba, która głosowała na Dudę, nie miała aborcji. A już wzruszająca była ta podstawówka. Ja walczę o prawo do aborcji dla najbiedniejszych, sama mam kasę. A te idiotki wybierają Dudę

  3. Najbardziej rozśmieszył mnie wpis użytecznego idioty Marcina Mellera, któremu wydaje się, że jest w stanie zagłaskać PiS na śmierć. Pajac aplikuje nam znieczulenie, co byśmy piali z zachwytu na „nowe” twarze w otoczeniu nowego prezydenta.

    Jest mimo wszystko nadzieja na lepsze. Jak ktoś przytomnie zauważył, Jarosław WolskęZbaw nie jest w stanie zwolnić Prezydenta RP z jego funkcji. Być może Duda się ocknie i poczuje smak wolności po wyrwaniu się spod kurateli Prezesa. W końcu stał się kimś. Po zakończeniu kadencji i tak ma ochronę, wikt i opierunek na resztę spokojnego nudnego życia.

    Poczucia wolności życzę prezydentowi elektowi, bo jednak może wreszcie zacznie robić to, co mu dyktuje swój własny rozsądek, sumienie, wiedza, doświadczenie i fakt dysponowania dużą kasą, dzięki której ma szansę dobrać sobie naprawdę wartościowych ludzi. Byleby wyznawał zasadę: – żyj sam i daj żyć innym.

    1. Niestety i tak Jaroslaw będzie trzymał go za jaja perspektywą kasy na kampanię na drugą kadencję. Jeśli Duda za bardzo będzie brykać to po pierwszej kadencji nawet Pawłowicz go nie poprze i będzie nam jaśnie panującym tylko przez 5 lat a nie 10…

  4. Wielce Szanowny Jahu – Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !! Nie przesadzał bym z tym „zapleczem intelektualnym PiS-u” Siódma woda po kisielu. W samym epicentrum opozycji, czyli w sztabie PiS-u, same miernoty. W najbliższym otoczeniu – takoż, z wyjątkiem super intelektu – prof.Glińskiego – ten ci jest ponad poziomy i zdatny do wszystkiego. A potem ….długo,długo nic !!!! Jak mniemam, nikt, kto potrafi liczyć, nie zajmie się realizacją „obietnic wyborczych” prezydenta-elekta – są niewykonalne z prostej przyczyny – BRAKU PIENIĘDZY. Zapewne znajdą się jacyś „kamikadze”, którzy wbrew realiom, będą chcieli opalić sobie skrzydła i pójdą w „zaparte”. Ale to będzie tak jak z budową tych 3 milionów mieszkań i wczasami na Majorce lub Egipcie – dla emerytów. Mamy tu jeszcze inny szkop€ł – tak naprawdę, to prezydent elekt będzie mógł zabrać się do „polityki realizacji obietnic wyborczych” dopiero pod koniec roku – po wyborach parlamentarnych. Czyli straci pół roku ze swej 5-letniej kadencji na „czekanie na Godota”. Budżet państwa na przyszły rok – czyli ustawa budżetowa MUSI zostać uchwalony do końca stycznia przyszłego roku i niewiele tu da się zrobić, aby go zmienić – po PiS-owskiej myśli.
    No i przede wszystkim – to nie prezydent rządzi rządem. Już to przerabialiśmy za czasów Lecha Tysiącletniego i wyszło, jak wyszło. Z pewnością będzie ciekawie.

  5. Ja w zasadzie nie wierzę w żadne ugrupowanie które istnieje na polskim rynku politycznym,pewnie coś kiedyś wyjdzie ??
    Co do Dudy to jest gość niesamodzielny, sterowny,zmienny i udający jeszcze kogoś innego by się podobać na reelekcję za 5 lat.(zresztą dajmy mu czas,co do oceny)
    Takie fiuty jak Legutko,Wolniewicz czy tam jakiś inny pajac z pisu to goście teoretycy,filozofowie bez jakichkolwiek doświadczeń i zderzeń z rzeczywistymi problemami i mierzeniem się z wielkimi wyzwaniami.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s