Aport!

kiedy myślę Polska... kiedy myślę Polska...

Urban gdyby nie włożył kija w szprychy nie byłby sobą. I tym razem robi to co kocha, czyli wkurwia ludzi. Przynajmniej niektórych. A ponieważ nie ma żadnych politycznych upodobań, ani tym bardziej zahamowań, to dopierdala wszystkim po równo.

icon-blackmotiv-200

Filmik z hostią wywołał reakcje łatwe do przewidzenia: od totalnego zachwytu, po tatalne wkurw. Poziom agresji strony wkurwioenej jest zresztą tak duży, że gdyby podłączyć ich wszystkich, tych zazwyczaj świętojebliwych katolików, pod jakiś agregat, to oświetlili by pół Polski.

Ja Urbanowi na swój sposób sekunduję i – omen nomen – kibicuje, bo po pierwsze to mój znajomy, a po drugie nikt tak jak on w prosty a czasem prostacki sposób, nie obnaża hipokryzji naszych, w tym moich i Urbana, rodaków. Zresztą ów happening z wafelkami doskonale wpisuje się w owe lamenty o niby to hejtowaniu Dudy, na które to hejtowanie z gracją i wyjątkowym poświęceniem wydstawia Dudę jego środowisko, nagłaśniając do granic absudru absurdalne sytuacje. Chciał to ma!