Lekarze, nie idźcie tą drogą!

chazan-150614-1100550

Wyjaśnijcie mi jak to się dzieje! Facet – Chazan – ewidentnie łamie prawo, postępuje wbrew zawodowej etyce, nie udziela pacjentce należnej jej pomocy, naraża ją na cierpienie fizyczne i psychiczne, okazuje się nieczułym bydlakiem, a jego kolesie wycierający dupskami ciepłe fotele w tak zwanej Naczelnej Izbie Lekarskie, mówią, że nic się nie stało. Że gość jest w ogóle super, niewinny i w zasadzie o co co chodzi?

icon-blackmotiv-200

Przypomnijmy, iż ów Chazan, swego czasu dyrektor szpitala im. Świętej Rodziny (już sama nazwa szpitala budzi dreszcz grozy), powołując się na jakąś jebaną klauzulę sumienia, odmówił wykonania zabiegu aborcji, choć były wyraźne wskazania medyczne. Czyli popełnił przestępstwo numer jeden: naraził pacjentkę na niebezpieczeństwo utraty zdrowia a może i życia, a także postąpił wbrew etyce lekarskiej.

Ale to nie wszystko.

Bo nie dość, że nie pomógł, to jeszcze nie wskazał innego szpitala, gdzie pacjentce mogli by pomóc. To nakazuje prawo, które Chazan ewidentnie złamał. Za te dwa ciężkie przestępstwa powienien być nie tylko wypierdolony z dyrektorskiego stołka (co go zresztą słusznie spotkało), ale też powienien być pozbawiony prawa do wykonywania zawodu, a być może nawet powinien kiblować.

chazan-140610-1100
…powienien być nie tylko wypierdolony z dyrektorskiego stołka (co go zresztą słusznie spotkało), ale też powienien być pozbawiony prawa do wykonywania zawodu, a być może nawet powinien kiblować.

Tymczasem jego kolesie…

…dbając tylko o własny interes i wzajemnie się ochroniąc, uznają że nie było przestępstwa, nie było sprzeniewierzenia się lekarskiej etyce, wszystko było w jak największym porządku, bo najważniejsze, że nie została naruszona klauzula sumienia. O postępowaniu prokuratury w tej sprawie nie wspominam, bo o działaniach prokuratury w ogóle wstyd jest w Polsce wspominać.

Powiedzcie mi, jak się nazywa takie postępowanie panów doktorów?

No przecież ewidentnie chuje chronią chuja takiego samego jak i oni. Czy ktoś w związku z tym – poza mną oczywiście – jest zdziwiony?

To katolickie towarzystwo wzajemnej adoracji.

Założę się, że zaraz wam odmówią transplantacji i nie wskażą szpitala gdzie wam pomogą, a jedyne co będą w stanie zrobić, zgodnie ze swym katolickim oczywiście sumieniem, to uporczywie utrzymywać was przy życiu, skazując na cierpienie, i nie leczyć broń panie boże, bo leczenie to przecież przeciwstawianie się woli boga. Bo bóg widocznie chciał żebyście zachorowali.

I w tej sytuacji, ten jako się rzekło chuj Chazan, chodzi teraz w glorii sławy, uważa się za bohatera i uciśnnionego człowieka czystych zasad! Mówi:

„Myślę, że to doda otuchy tym lekarzom, którzy są prześladowani za chęć skorzystania z klauzuli sumienia“.

Jebany katol. Założę się, że ten buc, napewno bije żone, podsłuchuje sasiadów i obrabia im dupę, nie daje napiwków w knajpie i podkrada wafelki w Biedronce. Jak to katol. No, ale kto się chujem urodził, ten chujem zdechnie. Przeto koledzy lekarze, ci z odrobiną jeszcze oleju w głowie, nie podążajcie drogą swego kolegi. Wstydźcie sie go!