Cyrk wokół cyrku ze sfrustrowanymi heterykami w tle

cyrk-arena-150618-1100550

Tak, wiem, nieustanne pokazywanie hipokryzji prawactwa jest czczym i bezużytecznym zajęciem. Oni i tak się nie zmienią. Byli, są i będą debilami. Jeśli więc pokazuję kolejne przykłady ich pokrętnej głupoty, to nie po to, że się opamiętają, zmądrzeją i będzie lepiej, tylko, że flekowanie ich sprawia mi ciągle przyjemność.

icon-blackmotiv-200

Daruje sobie szczegóły sprawy, bo je znajdziecie gdziekolwiek, sformułuje jedynie parę ogólnych i na ogół złośliwych wniosków.  Chodzi o Biedronia i głośny już zakaz wjazdu do Słupska cyrku Arena. Cyrk ten, to jeden z niechlubnych reliktów historii, który z maltretowania zwierząt uczynił sztukę, i nachalnie usiłuje sprzedać ją głupawej gawiedzi.  Biedroń to zauważył i zdecydował, że za jego prezydentury, ludzie żerujący na nieszczęściu zwierząt do miasta nie wjadą. Zrobił się rejwach, pod batutą owego właśnie prawactwa.

Cyrk Arena, to jeden z niechlubnych reliktów historii, który z maltretowania zwierząt uczynił sztukę, i nachalnie usiłuje sprzedać ją głupawej gawiedzi

Dzieje się tak z dwóch powodów.

Po pierwsze prawactwo owe, jeszcze na dodatek mocno i chorobliwie katoskrętne, w dupie ma prawa zwierząt, oni nawet z ich męczenia i zabijania uczynili cnotę. Najpewniej  w odwecie za te lwy, co ich przed wiekami konsumowały z mniejszym lub większym smakiem na rzymskich arenach.

Po drugie, tak już się w tym Słupsku porobiło, że każda decyzja prezydenta, natychmiast staje się doskonałą okazją dla owego prawactwa do przypierdolenia Biedroniowi.

No wiec i teraz przypierdalają jak mogą.

Że porobił długi (choć de facto to wina poprzedników, w tym pisowskich radnych), że zdjął obrazek jakiegoś świętobliwego chuja, że przewiesił godło (Jezus Maria orłowi jeszcze korona spadnie), że zabronił rozlepiania głupawych plakatów… no szyją jak mogą jednym słowem. Szczypińska nie nadąża w drapaniu się po cipie (bo u niej rozum w tej części ciała występuje, broń boże nie w głowie). Na tej więc zasadzie z cyrku prawactwo zrobiło cyrk jeszcze większy niż cała ta pieprzona Arena.

Nie ma tu żadnych wątpliwości…

…to jest ten szczyt hipokryzji, którą nieustannie wytykam tym łajzom. Gdyby bowiem tak się zdarzyło, iż Słupskiem rządziłby jakiś jebany prawiczek, pisiorek czy inny piesek podwórkowy, karnie szkolony przez treserów z cyrku Kaczyńskiego, to decyzja by nie wpuszczać dręczycieli z Areny do miasta, byłaby ósmym cudem świata.

Prawoskrętni rozpływali by się wprost z zachwytu, jaki to wielki i ludzki pan rządzi miastem, jaki nietuzinkowy humanista i człowiek głębokich chrześcijańskich rzecz jasna zasad i uczuć, któremu los biednych i dręczonych zwierząt jest droższy od własnego nawet losu. Przy okazji by udowodnili, że ta Arena to z daleka śmierdzi nie tylko lwim i słoniowym łajnem, ale komuną przede wszystkim śmierdzi, że to pogrobowcy czerwonej hołoty i esbecji, którym dręczenie zwierząt przychodzi równie łatwo jak dręczenie kiedyś ludzi.

Tak niechybnie by było, nieszczęście polega jednak na tym, że zamiast naszego heteryka rządzi tam ich pedał, a na dodatek jest mądry, co z kolei u naszych licznych acz skrzętnie schowanych po dywanem pedałów rzadko występuje. Więc nie chodzi tu o cyrk, tylko o to w sumie, że sprawny homiś, zgrabnie i bez skrupułów prawactwo po kątach rozstawia.