Panteon narodowych bohaterów dla każdego

bohaterowie-150623-1100550

Coś z poweekendowych remanentów… Tak kuriozalne, że bardziej śmieszy niż boli, choć boli również, bo pokazuje w jak beznadziejny zaułek zabrneliśmy i że czarne wcale nie znaczy czarne a białe białe. Odkrył to już zreszta jakiś czas temu Prezes Kaczyński i dlatego dla wielu jest dziś wizjonerem. Tak, dożyliśmy szybrawych czasów i chcąc nie chcąc trzeba się z tym pogodzić, marudząc co nieco po drodze, bo marudzić jeszcze wolno.

icon-blackmotiv-200

Oto – czytam sobie – na stopień oficerski (podporucznika), awansowano pośmiertnie pospolitego powojennego bandytę. Apologeci mówią o nim ostatni żołnierz wyklęty, ale żołnierzem to on był do roku 45 mniej więcej, a potem z roku na rok stawał się coraz niebezpieczniejszym zbirem i bandytą, nie tyle wyklętym co przeklętym. Tak, moi drodzy, to są właśnie te czasy, których dane było nam dożyć, kiedy na dwie oficerskie gwiazdki, zasłużył sobie nie kto inny, jak słynny rozbójnik Laluś, lub w zależności od źródła Lalek, czyli Józef Franczak. Po latach ganiania się po lasach, został on wreszcie skutecznie odstrzelony w roku 1963, a uczciwie mówiąc,  jednym jego godnym uwagi wyczynem, było ukrywanie się przez 20 lat po lasach, i udawanie bohatera. Na swój sposób romantyczny może to i bohater.

O typku wspominałem już z początkiem tego roku, kiedy to w Lublinie odnaleziono czaszkę, która należała ponoć  do tego gościa, tego symbolu wszystkich narodowych frustratów i zawodowych Prawdziwych Polaków. No, ale każdy ma takich bohaterów na jakich sobie zasłużył, po części też uszytych na miarę i podobieństwo swoje.

Tylko dlaczego do kurwy nędzy przestępca jednak i żulik jak wynika z relacji, musi być dziś koniecznie bohaterem wszystkich pozostałych?

Nie to żebym się jakoś szczególnie czepiał, ale co można sądzić o facecie, i jak traktować go poważnie, jeśli on rabuje sklepy, magazyny, nachodzi ludzi a w zasadzie ich napada, wreszcie morduje z zimną krwią, a my dziś mówimy, że to prawdziwy bohater i patriota oraz wzór godny naśladowania.

Przepraszam bardzo, to co ta dzisiejsza młodzież niby ma naśladować? Ma wziąć kałachy w rękę, czy co tam ma na podorędziu i pójść w las pobawić się w bandytów i złodziei? Ma napierdlać seriami do policjantów, obrabiać GSy, brać zakładników w supermarketach, wdzierać do mieszkań i rabować co się da? To jest ten cel do którego dążymy i na takich przykładach tej młodziezy to jest chowanie?

W zasadzie po części to już tak się dzieje. Niektórzy postawieni na piedestale „bohaterowie” dają dobry przykład. No nieźle jest, kraj bandytów i debili w rozkwicie. Dziękuję, ale ja z takiego autobusu wysiadam i nie chcę też być już oficerem rezerwy wojska polskiego, bo nie pod drodze mi zdecydowanie z takimi kolegami oficerami jak Franczak (z paroma innymi też). Koniec i kropka.

Myślę sobie też, że pan prezydent nadając temu Lalusiowi stopień oficerski jednak z chujem na łby się pozamieniał. Jakaś złośliwa pomroczność po tych przegranych wyborach go dopadła. Ale ponieważ stało się to się stało, to teraz trzeba zrobić jeszcze coś, żeby chociaż jako tako sprawiedliwie było i po równo. Do stopnia oficerskiego należało by mianować, kilku innych, nie mniej słynnych i zasłużonych polskich bandytów. Oni również grabiąc,  bijąc i mordując (w tym ludzi aparatu ucisku), pojedynkując się o kochanki i unicestwiając kochanków, podkopywali system, osłabiali morale komuny, wykańczali ją ekonomicznie i nie mniejsze tym samym ponoszą w ostatecznym obaleniu komuny zasługi. Powiem nawet więcej – Lelek przy nich to prostak i tandeciarz.

Nie jestem może zbyt biegły w historii polskiego powojennego podziemia bandyckiego, ale sądzę że na stopień przynajmniej podporucznika pośmiertnie zasłużyli bez dwóch zdań panowie Kolikowski Pershing i Skotarczak Nikoś choćby, być może również obywatel Niewiadomski Dziad, choć on z racji charakteru i niewyględności, co najwyżej do stopnia sierżanta winien być podniesiony. Ich czyn też kolejne pokolenia naśladują i uważają za swoich bohaterów. Myślę, że można by tu jeszcze kilka innych znamienitych nazwisk wymienić, ale inicjatywa należy do was Bywalcy. Przypomnijcie mnie i ogółowi, o kim zapomniałem, a kim pamiętać by należało, kto był jeszcze tym niewątpliwie zasłużonym bohaterem, tym Bandziorkiem Wyklętym,  przez lata czekającym na sprawiedliwość i niesłusznie z narodowej pamięci przez lata wymazywanym.