Czy narodowe nasze elity zbojkotują homofirmy?

Legalizacja małżeństw homoseksualnych w USA wywołała – co oczywiste – dość skrajne emocje. Zdecydowana większość głosów była jednak za, włącznie z wielkimi i słynnymi firmami, które na tę wiadomość zareagowały wręcz z entuzjazmem. Taki na przykład WordPress, platforma dzięki której możecie tę stronę czytać, również zafundowała mi panel administracyjny w pięknych kolorach tęczy.

icon-blackmotiv-200

Ale co tam WordPress… Wśród popierających homozwiązki firm znalazły się między innymi takie tuzy jak: Visa, MasterCard, American Airlines, Red Bull, Snickers, You Tube oraz Facebook, a także Starbuks, MTV, KFC, IBM, Coca-Cola, no i obowiązkowo Google łącznie z Androidem.

Niestety, smutna prawda jest taka, że wiele tych prohomisiowych firm, to globalne giganty, których macki dawno już docięgnęły również Polski. I to jest właśnie największe teraz zmartwienie tutejszych ideologów. Ale zasady gry są twarde, wiara i wierność nie znoszą kompromisów i jeśli ktoś lub coś jest przeciwko boskiemu porządkowi, to nie może być dla niego żadnej litości.

Spróbowaliśmy wczoraj, wydobyć od niektórych prominentnych osób zapewnienia, że jako Prawdziwi Polacy i żarliwi katolicy, będą od dziś bojkotować firmy i produkty firm jawnie wspierających homoseksualne wynaturzenia. Zadanie wbrew pozorom nie było łatwe, i żeby coś z nagabywanych wydobyć, musieliśmy chwytać się różnych nieczystych metod, w tym kłamiąc jak najęci i podszywając się pod „właściwe“ media.

Najgorzej było z Jarosławem Kaczyńskim, którego nie można było ustrzelić i zmusić do dania głosu. Migał się jebaniutki. Dopiero podanie się za prominentnego dziennikarza (tu padło nazwisko) Radia Maryja ułatwiło kontakt.

Pojawił się jednak kolejny problem.

Otóż Kaczyński nie wiedział co to jest Visa i MasterCard, przyznał się, że po raz pierwszy słyszy nazwę Android i nie ma pojęcia z czym ją łączyć. Firma IBM kojarzyła mu się z rakietami, a MTV z uniwersytetem.

Przyznał się też, że z Googla nie korzysta, bo współpracownicy ustawili mu jakąś polską (nazwy nie był w stanie wymienić), dużo lepszą i bezpieczniejszą przeglądarkę. Na pytanie czy jest to Operetka, odpowiedział, że być może, ale naprawdę szczegółów nie pamięta, bo nie przywiązuje do tego uwagi. Najfajniej jednak wyszło z youtubem, bowiem pytanie dosłownie brzmiało:

Panie prezesie a w takim razie czy korzysta pan z RedTuba?

– Bardzo rzadko generalnie korzystam, ale ostatnio rzeczywiście sporo. Oglądałem tam na przykład relacje z spotkań wyborczych Andrzeja Dudy i przyznam, że to bardzo przydatne narzędzie, które niestety, przy okazji niesie wiele szkodliwych i demoralizujących treści. Wcale się więc nie dziwię że poparli homo małżeństwa.

Mówi pan o RedTubie czy YouTubie?

– A jest jakaś istotna różnica?

Dalszej części rozmowy z pewnych powodów zdecydowałem się nie cytować.

Rzecznik Mastalerek telefon odebrał natychmiast i bez oporów i obiecał, że oddzwoni za kilka minut, bo teraz zajęty. Niestety nie byliśmy w stanie podać mu numeru telefonu bo po prostu nie byliśmy przygotowani na taki rozwój wypadków. Pod jakimś pozorem przerwaliśmy rozmowę, ale po raz drugi Mastalerek połączenia już nie odebrał.

Poseł Bredziński wszystkie firmy kojarzył, acz unikał jak ognia jednoznacznej deklaracji o bojkocie lub jego braku. Z dumą jedynie podkreślił, że jeżeli chodzi o karty bankowe, to on jest klientem solidnego polskiego banku, a w związku z tym używa również tylko polskich kart płatniczych, tylko tego banku (PKO BP). Kiedy jednak zapytaliśmy, czy aby jest pewien tego co mówi, sprawdził i okazało się, że nosi i korzysta z kart… Visa.

Mało ciekawa wbrew oczekiwaniom była rozmowa z posłanką Pawłowicz, acz przyznam, że właśnie na nią ostrzyliśmy sobie zęby. Pani posłanka niczym Kaczyński, ni chuja prawie nic nie kojarzyła. Wiedziała jedynie co to Facebook, Red Bull i Coca Cola.

Zacytujmy fragment monologu:

„Proszę pana, co mi tu pan zawraca dupę. Ja jestem posłanka, pan myśli że nie mam innych zmartwień tylko zastanawianie się nad jakimiś zboczonymi firmami? To oczywiste, że Polak i katolik i człowiek który ma choć odrobinę godności i wstydu, powinien szerokim łukiem omijać tych wszystkich degeneratów, których pan mi tu wymieniał i którch nazw nawet nie potrafie teraz powtórzyć. Bardzo przepraszam, naprawdę nie mam już czasu…“

Połączenie zostało przerwane, choć na koniec pani posłanka przyznała, że od czasu do czasu również korzysta z…. redtuba!

Odbyliśmy jeszcze cztery mało ciekawe rozmowy, z wyjątkowo nieciekawymi jak się okazało ludźmi, zaś wniosek ogólny jest taki, że elita polityczna prawicy to w zasadzie niewiele kojarzące matoły. Z tego powodu trudno więc oczekiwać, że będą cokolwiek lub kogokolwiek bojkotowali, no bo nie mogą bojkotować czegoś, o czym nigdy w życiu nie słyszeli, albo z niczym konkretnym tego nie kojarzą. No i jak tu na narodzie polegać, skoro elity na jego czele takie stoją?

icon-blackmotiv-200

[wszystkie informacje zawarte na tej stronie mogą zawierać elementy zmyślone i nie do końca prawdziwe. Zalecana jest przeto ostrożność i czytanie ze zrozumieniem. Jeśli ten wpis ci się podobał, możesz lajknąć fanpejdż strony na Fejsbuku]