Niespodziewany obrońca cywilizacji

israel-army-150706-1100550

Jak mówią wiarolubni, pańska łaska na pstrym koniu jeździ. A chodzi mi w tym przypadku o Izrael. Nie ma chyba państwa bardziej nienawidzonego,zwłaszcza wśród polskich katolików i antysemitów. No, bo Izrael to Żydzi, a Żydzi jak wiadomo zamordowali Chrystusa, Polaka spod Wadowic. Poza tym – zostawiając historię na boku – jak można do tego państwa mieć szacunek, nie wspomnę o sympatii, kiedy to państwo w tak straszny sposób gnębi tych biednych Palestyńczyków. Oni tacy dobrzy, a reżim żydowski taki straszny.

icon-blackmotiv-200

Ale oto nastąpił przełom. Przełom jest dość zaskakujący, acz na swój sposób zrozumiały. Oto w ubiegłym tygodniu, na południowy Izrael spadły rakiety wystrzelone z Synaju. Do ataku przyznała się bliskowschodnia delegatura państwa islamskiego, które dodatkowo odgraża się, że to dopiero początek, bo w planach mają w ogóle likwidację Izraela. Żydzi długo się nie ociągali, postawili armie w tamtym rejonie w stan podwyższonej gotowości i powiedzieli, że albo ktoś szybko zrobi porządek na tym Synaju, albo jak nie będzie chętnego, to oni mają doświadczenie w sprzątaniu i wiedzą co trzeba zrobić.

W polskiej prasie katoprawicowej, zawsze atakującej Żydów i Izrael choćby za to, że w ogóle są, pojawiły się głosy… aprobaty. Nikt na razie jeszcze nie napisał co prawda, że Izrael w sytuacji jaka jest na Bliskim Wschodzie to może jedyna i może też ostatnia nadzieja białych, ale deklaracja taka jest blisko a objawy oświecenia wyraźne. Głos nadziei brzmi mniej więcej tak:

„No, wy jebane arabusy i pierdoleni islamiści, zaatakowaliście Izrael, więc teraz miejcie się na baczności. Bo oni nie przebaczają, i teraz dobiorą się do waszych brudnych dup. Wasz koniec jest bliski, bo na straży cywilizacji stoi Izrael!“.

Tak to mniej więcej w skrócie wygląda, choć oczywiście język jest nieco bardziej dyplomatyczny. Prawda, że ciekawa przemiana? Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Jak tak dalej pójdzie, a Izrael czołgami przejedzie się po Synaju i wydusi pluskwy, to będzie w antysemickiej Polsce, najbardziej ukochanym państwem, i dozgonnym sojusznikiem. I w dupie nagle będziemy mieli także tych biednych i uciskanych Palestyńczyków, wychodząc z założenia, że im więcej wyeliminuje ich Izrael, tym mnie ich wysadzi się w powietrze, być może także na naszej ulicy. Co oczywiście jest na swój sposób dobrą wiadomością.

A poza tym jakieś strasznie chwiejne są te poglądy prawicy. Co mały wietrzyk zawieje to natychmiast się zmieniają. Łopoczą niczym flagi na wietrze. No, bo powiedzcie szczerze, czy jeszcze wczoraj przypuszczaliście, że Izrael to takie solidne i godne szacunku państwo?