Metoda in vitro jest grzechem przeciwko Stwórcy. Omawiamy ankietę

dziwisz-150712-1100550

Z bólem stwierdzam, że zakończona wczoraj ankieta dotycząca naszego stosunku do stosunku (kościoła do in vitro), przyniosła mało zaskakujące rezultaty. To znaczy wyszło, że mamy w dupie nie tylko pana Dziwisza, ale także wszystkich jego kolegów i ich autorytety i że kompletnie nie bierzemy pod uwagę tego co oni sobie myślą, choć tak naprawdę nie myślą. I to było właśnie mało zaskakujące, czyli przewidywalne.

icon-blackmotiv-200

Przypomnę, że kiedy sejm klepnął to in vitro (teraz klepnął to nawet senat), to ów pan Dziwisz w imieniu całego jak mniemam i coraz bardziej głupawego polskiego kościoła, był raczył zauważyć, że stało się źle, bo „metoda in vitro jest grzechem przeciwko Stwórcy“. Dodał:

„Przyjęta ustawa zezwala na metodę, która łączy się z eugeniczną selekcją ludzkich zarodków, niszczeniem ich lub zamrażaniem. Z tego powodu jest ona głęboko niemoralna i nie może być zaakceptowana przez ludzi szanujących fundamentalne prawo każdej ludzkiej istoty do życia“.

Uznaliśmy w naszej mikroskopijnej redakcji (za chwilę pewnie zejdziemy do głębokiego podziemia, bo czasy nadchodzą nieciekawe, to znaczy ciekawe ale niebezpieczne), że są to na tyle ważne słowa hierarchy, że trzeba opinię publiczną zapytać co o tym myśli i czy się przejmuje.

Niestety, stanowisko pana Dziwisza nie znalazło spodziewanej akceptacji wśród przeważającej rzeszy ankietowanych Bywalców.

71% biorących udział odpowiedziało, że generalnie ma centralnie w dupie słowa i myśli Dziwisza. Ba, w tej dupie i to głęboko, ma samego Dziwisza, oraz tego jego Stwórcę na którego się powołuje. Na wszelki wypadek, prawie wszyscy podkreślają, że w dupie mają również Jana Pawła II (wraz z jego koślawymi naukami), którego dziwadło Dziwisz i jego pijani nienawiścią koledzy wspominają równie często i równie chętnie jak owego mitycznego Stwórcę.

Co ciekawe, 17% ankietowanych odpowiedziało, że w ogóle nie rozumie o co klesze chodzi, bo przecież kto jak kto, ale wdowa i to w słusznym wieku, w ogóle nie powinna zajmować się takimi tematami. Co starą babę w kolorowej kiecce obchodzi, czy zapładniają in vitro, czy może in push? Ważne, że w ogóle zapładniają i rośnie stado owieczek do strzyżenia. W każdym razie jak mąż od dawna (10 lat) w grobie leży, a wiek nadzwyczaj jest słuszny, to o innych przyjemnościach się myśli niż o dzieciach.

No i wreszcie – to trzeba zaznaczyć – 10% naszych ankietowanych Bywalców oświadczyło, że w ogóle nie bardzo chwyta kto to jest ten Grzech o którym pan Dziwisz wspomniał. Oni bowiem żadnego Grzecha, czy Grzeska nie znają i nigdy nie znali, a wmawianie im przez Dziwisza, że to ktoś ważny jest nie tylko niezręcznością, co wręcz poważnym nietaktem. Jedym słowem niech spierdala!

Z obowiązku nadmienię tylko że 2% to były inne odpowiedzi, ale tak inne, że nawet ja nie zdecydowałem się ich zacytować, mimo że na doborze słów raczej nie oszczędzam.

I to by było na tyle, acz nieśmiało przypominam, że obok czeka kolejne badanie opinii publicznej, które w stosownym czasie również omówię.