Nowoczesny szpital dla nobliwych (być może) pacjentów

drewnica-150714-1100550

Ta wiadomość w pierwszej chwili mnie zelektryzowała. No bo jeśli czyta się, że „w Drewnicy ruszyła długo wyczekiwana budowa najnowocześniejszego szpitala psychiatrycznego w Polsce“, to trudno nie czuć zainteresowania, podniecenia a zwłaszcza nadziei na kompleksowe i profesjonalne wyleczenie wszystkich naszych ukochanych wariatów, których w tym kraju dostatek.

icon-blackmotiv-200

Niestety, prawie natychmiast człowiek dostaje się pod zimny prysznic. Bo czyta po prostu, na czym ta nowoczesność ma polegać. Otóż nowoczesność szpitala w Drewnicy polegać będzie na posiadaniu własnego zbiornika „do magazynowania ciepła, tak by energia słoneczna, pobrana i zmagazynowana latem mogła zostać wykorzystana w sezonie grzewczym“. Jeśli doda się do tego kilka innych banalnych w sumie drobiazgów, to uzyskamy ów porażający ponoć efekt nowoczesności.

Innymi nieco słowy opisując problem, nowoczesność Drewnicy będzie polegała na zainstalowaniu kilku bajerów (produkowanych pewnie przez kolegów Struzika), nie zaś na nowoczesnej terapii i nowoczesnej opiece nad niebezpiecznymi pacjentami.

Czyli w Drewnicy wodę w kiblu będzie się teraz spuszczało za pomocą prądu uzyskanego ze słońca, zaś wariatów nadal będzie się leczyć po staremu, czyli poprzez krępowanie, zimne kąpiele, bicie, lekceważenie i faszerowanie prochami dla świętego spokoju.

I to ma być ten „najnowocześniejszy szpital psychiatryczny w Europie“, jak dumnie głosi ów wspomniany przed chwilą i słynny z niezatapialności marszałek Struzik.

Myślę sobie przeto, że w takiej sytuacji pan marszałek Struzik powinien być tym pierwszym honorowym pacjentem „najnowocześniejszego szpitala psychiatrycznego w Europie“. Gdzie nowocześni pielęgniarze po skrępowaniu nowoczesnym kaftanem, zamkną go w nowoczesnej izolatce, gdzie w pełni zautomatyzowany i nowoczesny system napędzany energią słoneczną, bedzie panu marszalkowi robił codzienną lewatywę, bo jak wiadomo to jedna z najstarszych i najbardziej sprawdzonych metod leczenia wszelkich odmian obłędu.

Pan marszałek nie powinien też czuć się samotnym, bowiem wkrótce dołączą do niego (mamy taką niezachwianą nadzieję) inni znamienici pacjenci, którzy już dawno powinni być izolowani, tylko nie było na tyle nowoczesnego szpitala, by godnie pomieścić tak godnych pacjentów.

Przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego, biskupa Gądeckiego i Hosera, panią Pawłowicz jak najbardziej i nawet bez skierowania od specjalisty, a i ksiądz Oko dostał by pewnie przytulną i nowoczesną izolatkę, którą by nie pogardził i spędził w niej ciekawie resztę swojego popierdolonego życia.

W tym sensie więc należy trzymać kciuku za powodzenie inwestycji w Drewnicy, oby ją jak najwcześniej skończono, choć zdaje się nie ma żadnych szans, by stało się to jeszcze przed wyborami. Niestety!

PS. Niewykluczone również, że jak ów powyższy post przeczyta słynny Ryszard Nowak, to natychmiast oskarży mnie o zniewagę pana Kaczyńskiego, być może także panów biskupów (choć oni najlepiej sami się znieważają), i to ja wówczas (plus aktor Kowalewski) trafię do tej Drewnicy, bo zaprawdę trzeba być wariatem i samobójcą, by atakować teraz majestat kaczy a dodatkowo nonstop z uporem udowadniać, że to schizol. Poczekamy, zobaczymy.