Dopiero sierpień a pisbolszewia już podnosi łeb

pisbolszewia-pawlowicz-150815-1150550

No i zaczyna się. Wybory jeszcze hen za lasem, a nawet za górami, a ONI już czuja się jakby rządzili. Już zwalniają i przyjmują, już dzielą łupy i budują szubienice. Mieszkańców miejscowości z określonymi tradycjami (o których wszyscy wiedzą a wstydzą się napisać), prosimy o sygnał, czy aby w ich okolicach znów nie budują (ewentualnie odbudowują) jakiegoś dziwnie wyglądającego obiektu (cechy charakterystyczne: baraki plus drut kolczasty plus wysokie wieże).
icon-blackmotiv-200

Na razie to wszystko tylko dmuchanie na zimne i wróżenie z fusów. Acz pierwsze sygnały, które obserwujemy, usprawiedliwiają naszą nadwrażliwość, a u niektórych nawet wizję wycieczki na reedukacvyjny obóz.

Jedyne co jako tako jest pocieszające, to fakt, iż wszystkie dotychczasowe pohukiwania i pomruki, wydają osoby emocjonalnie zdestabilizowane, których odpowiedzialność za słowo – jak wielokrotnie się już przekonaliśmy – jest żadna.

Piję tu przede wszystkim do Pawłowicz, która stresy spowodowane niemożnością trafienia palcem w cipę (zakładam, że ją ma), leczy poprzez wygadywanie bzdur. To jej znak rozpoznawczy jakoby. Niestety zła wiadomość jest taka, że Pawłowicz to prominentna przedstawicielka ichniejszej bolszewii, która niezależnie od stanu psychicznego, jest poważną i liczącą się frakcją w szeregach nowej, nadchodzącej władzy.

Drodzy Państwo, no trzeba się bać skoro wizja sprawowania przyszłych rządów wedle Pawłowicz polega na wycinaniu w pień politycznych oponentów i tych wszystkich, którzy mają czelność niezgadzania się z wizją Polski wedle PiS & Kohortes.

Jak zaznaczyłem, jest dopiero sierpień, a Pawłowicz już zwalnia ludzi z telewizji publicznej i obiecuje im skutecznę reedukacje. Na przykład taką Justynę Dobrosz-Oracz, za to tylko, że zadaje przedstawicielom PiS niewygodne pytania podczas audycji.

„Nowa władza – deklaruje Pawłowicz – będzie musiała zadbać o to, by nie pojawiała się pani w TVP. Czas wypocząć od tak ‚wyspecjalizowanego’ zajęcia… Na jesieni nowa władza będzie musiała zadbać o Pani zdrowie…”

Na szczęście Pawłowicz jest dobrotliwa i na razie przynajmniej, nie przewiduje wysłania dziennikarki do odpowiednika jakiejś Berezy, tylko na kursy doskonalące kwalifikacje dziennikarskie w… rydzykowej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. No, ale jak już ma taki gest (chce nawet za to zapłacić), to mogła by zaproponować uczelnię z prawdziwego zdarzenia, a nie jakieś niewydarzone tajne komplety u głupawego księdza. Czyli wspaniałomyślna, ale kutwa.

Proszę jednak o jedno: nie bagatelizujmy tego, iż takie bzdety wygaduje osoba najzwyczajniej głupia i psychicznie niestabilna, bo u NICH właśnie tacy sprawują władzę. To jest naprawdę poważny problem.

A tak na marginesie, całym tym wydarzeniem jestem mocno zaskoczony, bo sądziłem, że pani Krycha cały czas siedzi w psychiatryku. Okazało się jednak że ją wypuścili, a może tylko dostała przepustkę na świeto? Oby!

ZDJĘCIE Z OKŁADKI:

pisbolszewia-pawlowicz-150815-1150550