Odejdźcie uczciwe, dla przykładu, nie łamiąc woli boga

glodz-150817-1100550

W poweekendowych remanentach warto odnotować powracającgo do formy (i pewnie zdrowia) czołowego zadymiarza kościelnego biskupa Głódza. Niestety, może i wątrobę ma już zdrową, ale z głową nadal nie najlepiej.

icon-blackmotiv-200

Przy okazji świętowani adnia Maryśki uzależnionej od ziela, Sławoj Leszek Głódź snuł marzenia na temat kraju, w którym kościół katolicki zajmowałby kluczowe miejsce, nie zaś tak jak teraz „znajdował się na marginesie życia, spychany wręcz do podziemia przez wrogie siły“.

Dzieje się tak zaś dlatego, że „przez naszą ojczyznę płynie nurt, który niesie wodę brudną i zainfekowaną rozmaitym śmieciem, rozmywa wartości, deprawuje sumienia“. Niestety zapomniał bidok dodać, że ten nurt posuwając się do przodu, napotyka niestety na licznie stojące mu na drodze kościoły i wymywa stamtąd najgorszy szlam, syf i wszelakiego typu inne gówno. I to ono śmieciem owym tak dramatycznie infekuje ową wodę. Chciałoby się wręcz powiedzieć: księże biskupie mniej wody więcej wódy, a jasność umysłu powoli księdzu wróci.

Ale idźmy dalej…

Szczególnie księdza biskupa niepokoi ustawa o in vitro a także inne ustawy, które są „przeciw wartościom, które naród wyznaje“ a tym samym pogłebiają „podział we wspólnocie narodu, w tkance społecznej, przez pokrętną etykę i moralność sankcjonowaną prawem”.

I ten punkt widzenia biskupa oraz jego infantylnych kolegów, nie tyle mnie niepokoi co śmieszy. Bo rzeczywistośc jest taka oto.

Bez większych problemów dokonujemy transfuzji krwi i dajemy radę z przeszczepami wątroby (pan biskup osobiście tego doświadczył i jakoś nie protestował przeciwko sprzeciwianiu się woli boga), nerek oraz serc. Dajemy też radę ze szpikiem i skórą. Wszczepiamy wszelkiego typu rozruszniki, zastawki i sztuczne stawy. To wręcz codzienność. Dzięki nauce i technologii nie tylko się rozwijamy, ale przede wszystkim coraz skuteczniej ratujemy życie człowieka, pomagamy likwidować uciążliwe niedomagania. I jakoś nie syszałem i nie widzialem, żeby biskupi robili w tej sprawie rozpaczliwego Rejtana. Więc pytam się, dlaczego nie możemy iść kolejny krok dalej i skutecznie eliminowac taki oto uciążliwy defekt jakim jest bezpłodność?

Czy biskupom przeszkadza to tylko dlatego, że sami nie muszą z tego korzystać?

No a skoro z nich takie święte i świętobliwe chuje, to niechaj chociaż będą konsekwentni. Niech to co mówią współgra z tym co robią.

Biegiem więc marsz koledzy do szpitali i usuwać mi tu natychmiast te wszytkie swoje protezy stawowe, te rozruszniki serduszek katolickich, te – biskupie Głódź – przeszczepione wątroby i podmienione wbrew woli ojca pana serduszka… Wypierdalać z tym!

I pamiętajcie, żadnych leków nie ważcie się brać do pyska, bo to też moze być niedozwolone sprzeciwianie się woli pana boga. Zdechnijcie uczciwe, dla przykładu, potwierdzając ogrom waszej wiary, na chwałę polskiego kościoła. Naprzód chłopcy!