Czego nie wiedzieliście o tenisie a wiedzieć powinniście

tenis-150818-1100550

Na stronach wielce opiniotwórczego brukowca Fakt, w zasadzie poza Super Expressem jedynej gazety, której teksty przeciętny Polak katolik jako tako jest w stanie zrozumieć, wyczytałem taką oto informacje. Pierwsza dama, czyli Agata Dudowa obejmie patronat nad turniejem tenisowym.
icon-blackmotiv-200

No niby nic wielkieg, powiecie. Niech tam sobie pani Agata patronuje turniejom jakim chce, byle by tylko w domu się nie nudziła, bo dom teraz duży, przepastny i pewnie ciągle straszą w nim duchy Wałęsy, Kwaśniewskiego, o Komorowskim nie wspominając.

Tyle, że akurat ten tenisowy turniej wprost czapki z głów zrywa. Wyobraźcie sobie, że będzie to turniej – uwaga – nazwany imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich!

Niewątpliwie Maria, a zwłaszcza Lech Kaczyński, to ludzie wybitnie zasłużeni dla rozwoju polskiego tenisa. Nie mniej pewnie zasłużony jest jego brat Jarosław (jego wolej i kąśliwy return, są powszechnie znane w tenisowym światku i budzą strach), ale on jeszcze szczęśliwie żyje i nie czas przeto na podsumowywanie tutaj jego osiągnięć i zasług dla tej dyscypliny sportu. Parę gemów jeszcze przed im, niech gość se tą rakietą pomacha jak lubi.

Jak wyznał dociekliwym mediom Jerzy Hertel, prezes Stowarzyszenia Klubu Tenisowego Legia, ten turniej to forma podziękowania dla bywszego pana prezydenta. Zasługi Lecha Kaczyńskiego są dla tenisa przeogromne, bo… nie zgodził się swego czasu, na zaoranie i likwidację kortu warszawskiej Legii.

Co prawda Lech Kaczyński raczej nie odróżniał tenisa od krykieta, ale niech tam mu będzie, chciałoby się powiedzieć: na zdrowie, skoro tak się zasłużył!

Szkoda tylko, że tzw. działacze przypomnieli sobie o „wybitnych zasługach“ Kaczyńskiego dopiero teraz, kiedy nastała dobra polityczna koniunktura na wylizywanie tyłka.

Umoczyli w cały ten cyrk pierwszą damę, co już na starcie ustawia ją w określonym narożniku. Turniej się bowiem skończy, a sympatyczna jak na razie pani Agata (póki do reszty nie zhardzieje) w dalszej kolejności zajmie się więc (i świetnie w tej roli się sprawdzi) hurtowym odsłanianiem pomników, skwerków, placyków i ulic, wszystkich rzecz jasna na cześć Lecha Kaczyńskiego, który niczym Świerczewski kulom, brzozom się nie kłaniał.