Fajnie być singlem? Zaraz wam się odechce!

singiel-150820-1100550

Jeśli jesteś samotną kobietą i planujesz dziecko z in vitro, to właśnie straciłaś na to szansę. Nowa ustawa regulująca procedurę sztucznego zapłodnienia, która zacznie obowiązywać  od listopada, wyklucza takie rozwiązanie. Kliniki już informują o tym pacjentki, a jeden z przypadków opisała dzisiejsza Wyborcza.

icon-blackmotiv-200

Rzecz w tym, że ustawodawca pracujący jak wiecie pod stałą presją kościoła katolickiego, oraz nakręcanych przez kościół lobbystów założył, że każde dziecko z in vitro musi mieć mamę i tatę. Czyli singielka marząca o macierzyństwie nie będzie mogła wykorzystać zamrożonych komórek jajowych i zarodków, o ile nie będzie miała partnera gotowego wziąć na siebie obowiązek bycia ojcem.

Oczywiście – przynajmniej na razie – pacjentka w tej sytuacji będzie mogła  zarodki odebrać i przenieść się za granicę, gdzie nie ma podobnych i tak restrykcyjnych jak w Polsce rozwiązań.  Ale przypomina to nieco wchodzenie do mieszkania przez okno,  mimo iż są drzwi. Poza tym nie każdą pacjentkę będzie na to stać.

Zakładam jednak, że PiS  moralnie wspierany przez Komitet Centralny i Biuro Polityczne w jednym ze Skweru Wyszyńskiego, ten dylemat wkrótce rozwiąże. Zakaz wywożenia zarodków za granicę by tam poddać się grzesznemu procederowi, to kwestia czasu. Odpowiednią regulację prawną bez najmniejszego ociągania podpisze zaś pan prezydent, uzbrojony w precyzyjne instrukcje z Nowogrodzkiej.

Nasz zaprzyjaźniony informator z owej Nowogrodzkiej twierdzi, że sprawa jest już przesądzona, a biskup Hoser, stały rezydent w siedzibie PiS (ma tam ponoć nawet własny pokój), pomysł osobiście pilotuje i aprobuje. Czekają tylko na przejęcie władzy i ową zakładaną większość, bo wtedy ta i parę innych inicjatyw  przejdzie bez najmniejszych kłopotów, ani nawet bez szemrania.

Co do tych innych pomysłów zaś…

Jak mówi informator, biskupi naciskają też i to od dłuższego czasu,  aby w ogóle rozwiązać problem owych singli. Kłują bowiem oni w oczy swym nihilizmem, stanowią zły wzór i lansują niepożądane postawy,  a tym samym demoralizują społeczeństwo.

Luźne na razie plany zakładają, że osoby z wyboru samotne i z założenia z hedonistycznym stosunkiem do życia,  będą obciążane odpowiednimi podatkami (zakładana skala to 40%), oraz w sposób zorganizowany i celowy będzie się im utrudniać życie na wszelkie sposoby (zero szans na kredyty, utrudnienia przy wyrabianiu paszportów, odmowy wydawania niektórych zaświadczeń itd.).

Ma to być więc ściśle zaplanowana polityka restrykcji, zmuszająca de facto do szybkiego znalezienia męża/żony, czyli założenia normalnej i konstytucyjnie usankcjonowanej rodziny.

Nie ma mowy o niekonstytucjonalności  takich rozwiązań, bo – jak zaznacza nasz informator – nie po to PiS będzie miał większość  i swojego prezydenta, żeby być zakładnikiem konstytucji, która nie spełnia oczekiwań.

Drogie single, sami widzicie, że to in vitro to pryszcz w porównani z tym co się szykuje. Cieszcie się, wreszcie będziecie w centrum uwagi.