Chrystus by się zdziwił w jakim stylu żył

Lubię czaderskich biskupów i lubię ich czaderskie, mocno odlotowe myśli. Lubię przeto (na swój sposób) pana biskupa Andrzeja Czaję, który to zaapelował do pielgrzymów, którejś tam pielgrzymki, by – uwaga – nie gubili chrystusowego stylu życia.

icon-blackmotiv-200

Działo się to wszystko na niezawodnej częstochowskiej Ciemnej Dziurze, w szczycie nawiedzających masowo to miasto pielgrzymek z całej Polski, zwłaszcza tej bardziej zainfekowanej. Problem tylko w tym, co rozumieć przez ów chrystusowy styl życia.

Jeśli by przyjąć, że chodzi o styl w jakim życie swe doczesne spędzają koledzy biskupi, to nawet nie miałbym nic przeciwko temu.

Wypasiony pałacyk do zamieszkania, Audi albo Lex pod dupcię, atrakcyjna gosposia pod kołdrę do wystawiania dupci, żadnych podatków, zero pracy, częste wycieczki do Rzymu (to na prawdę miłe miasto), wczasy na Dominikanie, emerytura od państwa…, coś tam pewnie pominąłem, co nie zmienia jednak faktu, iż taki chrystusowy styl życia bardzo, ale to bardzo mi odpowiada. I pewnie tym pielgrzymom również.

Ale słyszę, że pan biskup Czaja proponuje i namawia do czegoś zupełnie innego.

Chodzi o to, by „chrześcijanie nie poddawali się współczesnym stylom świata“, by nie byli pazerni, by nie ulegali pokusie bogacenia się za wszelką cenę, by pochylali się nad ciężkim losem współbraci, by nie żyli w grzechu i unikali pychy, a także by unikali największego zagrożenia dla rozwoju duchowego jakim jest niedowiarstwo. Tego wymaga od nas Chrystus – dodaje biskup.

Jednym słowem pan biskup Czaja proponuje swoim wiernym, by żyli inaczej, niż on sam i jego koledzy żyją.

Więc jeśli swoim naiwnym współbraciom w wierze, proponuje taki właśnie styl życia, ponoć chrystusowy, no to do kurwy nędzy, jak nazwać styl w którym żywot spędzają biskupi?

Jest on też chrystusowy, czy może niekoniecznie? A jeśli niekoniecznie, to jak ten styl nazwać, jak go zdefiniować i jak przekonać wiernych, że biskupi mają najprawdopodobniej swojego własnego Chrystusa, może brata bliźniaka, i trzymają się standardów, które ów bliźniak wyznaczył.

Gubię się, przyznam szczerze, w tych kościelnych standardach i stylach.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Chrystus by się zdziwił w jakim stylu żył

  1. ” A jeśli niekoniecznie, to jak ten styl nazwać, jak go zdefiniować i jak przekonać wiernych, że biskupi mają najprawdopodobniej swojego własnego Chrystusa, może brata bliźniaka, i trzymają się standardów, które ów bliźniak wyznaczył”

    Służba, lektyka klasy S i coś więcej niż ryba na stole to chyba standard Heroda. Też na „ha”.

  2. Jahu, mam dla Ciebie propozycję:
    – zostań ateistą, a momentalnie przestaniesz się gubić w religijnych bzdetach, chrystusach i wszystkich świętych.
    To cwani nikczemnicy wymyślili religijne bajki o bogu, maryi i jezusie.
    Do dziś żadne niezależne źródła naukowe nie potwierdziły istnienia biblijnego Jezusa, a jeden z głównych watykańskich pasożytów zwanych „papieżami” stwierdził wprost:
    „… Nie mogę wyjść ze zdumienia, gdy myślę, ile dla nas, dla kościoła – zarobiła głupiutka bajeczka o Jezusie.”
    /papież Leon X (1475 – 1521)/
    Identycznie w tym samym celu a więc dla łatwowiernego motłochu, który finansuje pasożytniczy i próżniaczy dobrobyt pedofilskiego kleru i kościoła wymyślono „maryję” i wszystkie inne bzdety związane z religiami.

  3. Władza generuję pieniądze, pieniądze generują władzę. Po kilkunastu kółkach nikt już nie pamięta, czy najpierw była władza wypływająca z ideologii czy pieniądze. Co i tak nie ma żadnego znaczenia. Kościół takich historycznych przejść przez władzę do pieniędzy i przez pieniądze do władzy zaliczył setki więc dla biskupów władza i pieniądze to to samo.
    Co z religią Chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego i niedługa księża zaczną się zastanawiać o co chodzi z tym gościem na krzyżu. A zmierzam do tego, że nie ma w czym się gubić. Król musi być bogatszy od poddanych, bo inaczej zetną mu królewski łeb.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s