Krótki list do Pawła Kukiza

list-150825-1100550

Incydent w Telewizji Republika z Pana udziałem Panie Pawle, budzi u mnie jednak pewien rodzaj niesmaku. Pozwolę sobie przeto na zwrócenie Pana uwagi na kilka drobnych, acz w moim przekonaniu istotnych szczegółów.

Nie można Panie Pawle tak bezkarnie używać epitetu „kurwa“ w stosunku do dziennikarki owej telewizji pani Górskiej-Hejke. To zbyt daleko idące uproszczenie (łamiące przy okazji pamięć o poległym prezesie Januszu K.), rażące brakiem precyzji. Bo kurwa proszę Pana, niezależnie od tego jak wulgarnie to brzmi, to jednak zawód i tylko zawód, zaś w przypadku pani Hejke to również, a może przede wszystkim, misja żeby nie powiedzieć powołanie.

Ale ustalmy może, że nie będziemy w tym momencie szukali bardziej odpowiedniego i precyzyjnego słowa, zostając na potrzeby tego listu przy ogólnym i szerokim pojęciu „kurwa“.

Poza tym – i to jest drugie moje zastrzeżenie – Panie Pawle drogi, użycie zwrotu „Ty PiS-owska kurwo”, tylko w stosunku do pani Hejke, jak najbardziej prawdziwe swoją drogą, rani jednak uczucia poważnej grupy innych tamtejszych funkcjonariuszy i najemników, którzy z równie wielkim zaangażowaniem reprezentują interesy wymienionej przez pana partii. Chodzi o to po prostu, że oni również kurwią się na potęgę (czasami nie mniej niż pani Kasia), a jakoś nie dostąpili zaszczytu nazwania po imieniu, czyli nie doczekali się budzącego szacunek miana „pisowskich kurew“. Zwłaszcza, że tytuły te rozdaje nie byle kto, tylko kandydat na prezydenta Rzeczpospolitej.

Zwracam na to pana uwagę. I proszę, aby przy następnej okazji, byleby szybko bo naród zapomni zajęty innymi kurwami, naprawił pan ten błąd i wyróżnił tym epitetem brzmiącym tu niczym komplement, wszystkich innych, zaangażowanych w walkę o prawo i sprawiedliwość dziennikarzy, redaktorów, asystentów redaktorów, zjawiskowo uczciwej i mówiącej tylko prawdę Telewizji Republika.

Proszę też zapamietać, że w ostatecznym rachunku i tak wszystkie kurwy są nasze. Życzę przeto powodzenia na froncie walki z prostytucją. Aha, i gdyby była okazja… zresztą, co ja będę Pana do kurew namawiał. Uniżony fan i sługa RVLSTN.